Zaskakująco nowoczesny Kraków

aktualizacja: 16.08.2017, 18:50

60 lat temu powstała grupa, która w czasach PRL wywarła ogromny wpływ na rozwój polskiej awangardy.

REDAKCJA POLECA
18.08.2017
Jak pokazywać „Damę z gronostajem”
kariera
Jak przekonać szefa do awansu?

Ekspozycja „II Grupa Krakowska" w Pawilonie Józefa Czapskiego w Krakowie przypomina o 60-leciu istnienia tego wyjątkowego stowarzyszenia,

II Grupa Krakowska wyznaczała kierunki poszukiwań, otwierając się na nowości z Zachodu. A jednocześnie była mocno zakorzeniona w tradycji rodzimej awangardy, bo nawiązywała do I Grupy Krakowskiej, działającej w okresie międzywojennym.

Tworzyli ją zarówno artyści wywodzący się z tamtej pierwszej formacji: Maria Jarema, Jonasz Stern, Jadwiga Maziarska, Erna Rosenstein, jak i skupione wokół Tadeusza Kantora młodsze pokolenie: Tadeusz Brzozowski, Kazimierz Mikulski, Jerzy Nowosielski, Jerzy Skarżyński. Grupa rozrosła się do kilkudziesięciu twórców, bardzo różnych indywidualności.

Wystawa ogranicza się do przypomnienia 18 z nich, podpisanych na oficjalnym dokumencie rejestracji stowarzyszenia II Grupa Krakowska 9 maja 1957 roku. Kameralności dodaje ekspozycji także wybór prac wyłącznie na papierze, pochodzących ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie. Z powodów konserwatorskich są one bardzo rzadko pokazywane.

Niektóre od razu bezbłędnie rozpoznajemy jako dzieła wybitnych artystów. Monotypia Marii Jaremy z czarno-białych rytmicznie kreślonych kresek tworzy charakterystyczną dla niej kompozycję. Akt kobiecy Jerzego Nowosielskiego, mimo lekkiej geometryzacji, emanuje subtelną erotyką i ujawnia mistrzostwo finezyjnej kreski, typowe dla rysunków artysty.

Ale nie brakuje też wielu niespodzianek. Zaskakują bardziej realistyczne szkicowe akty kobiece Tadeusza Brzozowskiego, którego znamy przede wszystkim jako malarza wielkoformatowych ekspresyjnych płócien.

Z kolei Teresę Rudowicz kojarzymy zwykle z malarstwem materii lub oryginalnymi kolażami z papierów, manuskryptów, płótna, koronek, i innych „znalezionych" przedmiotów. Tymczasem tu oglądamy „Sen Ofelii" o surrealistycznych klimatach.

Obrazy Jerzego Tchórzewskiego przypominały erupcję wulkanu, bo uginały się pod warstwami ciężkiej farby w apokaliptycznych wizjach. A jednak zdarzały mu się także chwile beztroskiego malowania, o czym świadczy klasycznie potraktowany temat „W pracowni". Artysta pokazał tu siebie przy sztalugach i pozującą mu nagą modelkę.

Jerzy Skarżyński był znakomitym scenografem, którego fascynacja sceną zaczęła się w podziemnym Teatrze Eksperymentalnym Tadeusza Kantora w czasie wojny. Z równą pasją uprawiał jednak i malarstwo. Pokazane na wystawie surrealistycznie groteskowe kolaże zachęcają, by poznać bliżej w całości jego dorobek.

A jeśli wydaje się, że o Tadeuszu Kantorze powiedziano już wszystko, to wybrane prace z okresu metaforycznego – z kubizującą postacią i bardziej lirycznym portretem osoby kryjącej się za maską – odświeżają jego wizerunek.

Jeżeli chcielibyśmy zobaczyć więcej dzieł Grupy Krakowskiej, warto odwiedzić Galerię Sztuki Polskiej XX Wieku w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego. ©?

Wystawa w Pawilonie Józefa Czapskiego czynna do 8 września

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.kuc@rp.pl

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE