REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Analizy i Opinie » Felieton

Felieton

Prognozy z sufitu

Michał Zieliński 28-03-2009, ostatnia aktualizacja 28-03-2009 01:17

W lutym władze Ukrainy zakazały publikowania danych dotyczących PKB. Moja pierwsza reakcja była typowa – uznałem to za tłuczenie termometru, aby chory nie wiedział, jaką ma gorączkę, oraz ograniczanie obywatelskiego prawa do informacji. Z biegiem czasu zaczynam jednak dostrzegać plusy tej decyzji. Bo kryzys kryzysem, ale jedna dziedzina rozwija się dynamicznie. Jest to produkcja wskaźników.

Rozwija się wszerz, bo rosnąca liczba ludzi codziennie rzuca się do Internetu, by sprawdzić zmiany: koniunktury w Brazylii, zamówień produkcyjnych w Tajlandii i sprzedaży domów na rynku wtórnym w Irlandii. Produkcja rozwija się także w głąb, bo pojawiają się nowe indeksy. Każde dane – np. liczba bezrobotnych na Madagaskarze – podawane są łącznie z komunikatem: „a analitycy przewidywali, że...”. Jest to przejaw magicznej wiary, że owi analitycy wiedzą wszystko, chcą dobrze i rządzą światem, a dobre jest to, co dzieje się po ich myśli.

Warto pamiętać, że owi analitycy mają w tym, co mówią – na ogół własny interes, wiedzą nie wszystko, a ich predykcje mają często znikome zastosowanie.

Dlatego, nie popadając w spiskową teorię dziejów, o konflikcie interesów należy przypominać, nagłaśniać co większe pomyłki i zastanawiać się nad tym, co z podanych prognoz można wydedukować. Dla ilustracji dwa przykłady z ostatnich dni. – Spadek PKB w Polsce wyniesie 1,8 proc., licząc rok do roku w 2009 r., a za jedno euro będziemy płacić 5,2 zł na koniec tego roku – poinformował główny ekonomista BNP Paribas Michał Dybuła na konferencji w środę. Mocno powiedziane, i to przez firmę poważną. Tyle tylko, że wszyscy zapomnieli, że pod koniec ubiegłego roku ten sam autor powiedział, że „spodziewa się już tylko 2 proc. tempa wzrostu PKB w IV kw. 2008 r.”. Jak się okazało, owa stopa wzrostu wyniosła 2,9 proc., a jako żywo błąd wynoszący 45 proc. w prognozie bardzo krótkookresowej i odnoszącej się do wskaźnika o sporej bezwładności powodów do chwały nie przynosi.

A co do informacyjnego zastosowania owych „analitycznych prognoz”. Znane banki prognozują kurs złotego do euro w końcu roku: JP Morgan 3,80 zł, Erste Bank 3,87 zł, Morgan Stanley 4,65 zł, Deutsche Bank 4,70 zł, BNP Paribas 5,20 (koniec III kw. 5,40 zł!). Na szczęście nie prowadzę interesów, w których trzeba przyjąć założenia kursowe, bo musiałbym uznać, że prognozy – których rozpiętość wynosi 1,60 zł (30 proc.) – warto potłuc o kant urządzenia sedesowego. I niewykluczone, że przyjąłbym wielkość podaną przez Waldemara Pawlaka, który – patrząc w sufit – przewiduje: „złoty osłabi się do 4 zł”.

Przeczytaj więcej o:  rynek

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Uwaga na nadmierny optymizm!

O tych wakacjach wiele można powiedzieć, ale na pewno nie to, że pogoda dopisuje, a na rynku finansowym jest nudno. >>