REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Unia Europejska

Unia Europejska

Scenariusze dla Polski

Anna Cieślak-Wróblewska, Kamila Baranowska, Jarosław Stróżyk 01-02-2012, ostatnia aktualizacja 01-02-2012 03:25
[Donald Tusk  ogłosił po szczycie UE,  że podpiszemy pakt fiskalny. Rząd nie chce natomiast,  by Polska od razu poddała się jego rygorom, choć część komentatorów przekonuje,  że warto  to zrobić
autor: Georges Gobet
źródło: Rzeczpospolita
[Donald Tusk ogłosił po szczycie UE, że podpiszemy pakt fiskalny. Rząd nie chce natomiast, by Polska od razu poddała się jego rygorom, choć część komentatorów przekonuje, że warto to zrobić

Przystąpimy do paktu fiskalnego, ale nie przyjmiemy jego rygorów - mówią rządzący. Czy to najlepsze rozwiązanie?

Uzgodniony na szczycie Unii Europejskiej kompromis nie kończy dyskusji o tym, co Polska powinna z paktem fiskalnym zrobić. Z jego treści wynikają dla naszego kraju trzy możliwe scenariusze.

1Przystąpić do paktu, ale nie przyjmować wynikających z niego rygorów (kraje spoza strefy euro mają taką możliwość). Chodzi o restrykcje za przekroczenie limitu długu publicznego i tzw. deficytu strukturalnego. Zakładają one m.in. wprowadzenie kar finansowych w wysokości 0,1 proc. PKB. Do takiego rozwiązania przychyla się polski rząd.

- Skoro nie udało się nam wynegocjować pełnego udziału w szczytach eurogrupy, to nie ma powodu, byśmy przyjmowali wszystkie wynikające z paktu konsekwencje - mówi "Rz" poseł PO Robert Tyszkiewicz, wiceszef Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. - Tym bardziej że Polska ma już podobne rozwiązania dotyczące wysokości długu publicznego. Więc możemy spokojnie przyglądać się, jak rozwiązania zawarte w pakcie będą realnie funkcjonować.

- W sensie politycznym to bardzo dobre rozwiązanie. Stawia nas bowiem w wygodnej sytuacji. Uzależniamy pełne uczestnictwo w pakcie od uwzględnienia nas w najważniejszych decyzjach dotyczących strefy euro. Poszerza nam to pole manewru na przyszłość - mówi Eugeniusz Smolar, ekspert z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

2Przystąpić do paktu i przyjąć wynikające z niego rygory. - Jeśli uznajemy, że pakt jest dobry dla Polski i Europy, to angażowanie się w niego na pół gwizdka nie ma sensu - uważa prof. Zbigniew Czachór, ekspert w dziedzinie spraw unijnych z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Poza tym, jeśli chcemy być w unijnym mainstreamie, by nasze stanowisko było w Unii słyszalne i brane pod uwagę, to nie możemy dawać pretekstu Francji i innym krajom strefy euro, by traktować nas jako państwo drugiej kategorii - dodaje. Jego zdaniem, nie przyjmując rygorów, tak właśnie robimy.

Kraje podlegające rygorom paktu muszą m.in. utrzymywać tzw. deficyt strukturalny na poziomie maksimum 0,5 proc. PKB (chodzi o deficyt budżetowy oczyszczony z wpływu koniunktury, czyli pokazujący sytuację w średnim terminie). Część ekonomistów jest za tym, by te zobowiązania przyjąć.

Według Janusza Jankowiaka, głównego ekonomisty Polskiej Rady Biznesu, dalibyśmy tym sygnał, że chcemy prowadzić odpowiedzialną politykę finansową. A przy tym, dodaje, zapisy paktu "są dosyć miękkie".

- Równoważenie budżetów leży w interesie każdego kraju, także Polski - mówi Ryszard Petru, partner PwC, przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich. - Pakt nie uchroni nas przed kryzysem dziś ani w przyszłości, ponieważ nie zawsze przyczyna kryzysu leży w finansach publicznych. Ale zabezpiecza państwa, jeśli będzie przestrzegany, przed wpadnięciem w spiralę długów i bankructwem.

- Wkrótce zaczną się twarde negocjacje dotyczące budżetu UE na lata 2014 - 2020, którego Polska jest największym beneficjentem. Jeśli będziemy postrzegani jako kraj zaangażowany w projekt europejski, a nie go blokujący, nasza pozycja w negocjacjach się wzmacnia - twierdzi Radosław Bodys, główny ekonomista PKO BP.

3W ogóle nie przystępować w tej chwili do paktu fiskalnego, tak jak to zapowiedziały Wielka Brytania i Czechy. Za takim rozwiązaniem opowiada się zdecydowanie prawicowa opozycja. - Nie mamy żadnego interesu w przystępowaniu do tego paktu - mówi "Rz" prof. Krzysztof Szczerski, poseł PiS. - On leży jedynie w interesie strefy euro. A zwłaszcza Francji i Niemiec.

- Powinniśmy odmówić podpisania paktu . Dlaczego mamy ponosić konsekwencje jego zapisów, bez możliwości decydowania w trakcie szczytów 17 państw? - podkreśla Przemysław Żurawski vel Grajewski z Uniwersytetu łódzkiego, ekspert ds. unijnych.

- Polska mogłaby podpisać pakt dopiero po wejściu do strefy euro - uważa prof. Krzysztof Rybiński, rektor uczelni Vistula. - Sytuacja w tej strefie nie uspokoi się szybko, może to potrwać nawet dekadę. Co nie oznacza, że Polska nie powinna uzdrawiać swoich finansów. Tyle że gdy nasza gospodarka i budżet będą stabilne, pakt nam zupełnie nie będzie potrzebny.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Eurodeputowani bronią Tymoszenko

Podczas debaty w sprawie Ukrainy w Parlamencie Europejskim deputowani bronili byłej premier Julii Tymoszenko, zarzucając władzom w Kijowie upolitycznianie wymiaru sprawiedliwości >>