Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Muzyka

Muzyka

Już nie muszę rozrabiać

Jacek Cieślak 25-04-2008, ostatnia aktualizacja 25-04-2008 20:51
Martyna Jakubowicz
Martyna Jakubowicz
źródło: Fotorzepa
autor: Marian Zubrzycki

Jest czas, kiedy człowiek zajmuje się życiem intensywnie, żeby zaistnieć. A ja już nie muszę myśleć o tym, co ludzie młodzi – co tu jeszcze można nowego narozrabiać w sprawie sławy, jakiego znaleźć partnera na życie, jak utrzymać rodzinę i wychować dzieci.

Gdzie pani teraz mieszka?

Martyna Jakubowicz: Na łonie natury.

W domach z betonu nie ma wolnej miłości?

To już stare dzieje. Za dużo się namieszkałam w malutkiej dziupli w bloku, gdzie latem jest gorąco, a zimą – za chłodno. Zbyt wiele nocy przespałam w autobusach i hotelach. Dlatego zostałam ogrodnikiem. Mam kawał ziemi do obrobienia. Przyroda jest piękna, a to, co zbudował człowiek – tylko fasadą. Inne jest rzeczy sedno.

Jakie?

Jest czas, kiedy człowiek zajmuje się życiem intensywnie, żeby zaistnieć. A ja już nie muszę myśleć o tym, co ludzie młodzi – co tu jeszcze można nowego narozrabiać w sprawie sławy, jakiego znaleźć partnera na życie, jak utrzymać rodzinę i wychować dzieci. Im mamy więcej lat, tym silniejsze jest przekonanie, że wartości materialne, o które się zabijaliśmy – nie są szczególnie istotne. Lepiej pamiętać, że każdy z nas w każdej chwili może zostać odwołany.

A może pani się wyspecjalizowała w wyciąganiu unijnych dotacji dla rolników?

Kombinatoryka finansowa jest mi obca. Wieś to sposób na życie, a nie na zarabianie. Uprawiam ogród, ale wciąż jestem muzykiem, gram koncerty i to dość intensywnie.

Jakie pyszności pani hoduje w ogrodzie?

Mam duży sad i warzywniak. O wszystkie roślinki trzeba dbać, trzeba je nawozić. Można sobie iść na grządkę i narwać koperku, który całkiem inaczej pachnie niż ten ze sklepu. Brzoskwinki i gruszeczki są pyszne, już nie mówiąc o kompotach czereśniowych, które pija się zimą.

Sąsiedzi wiedzą, kto nieopodal ich siedliska uprawia grządki?

Dawno przestałam być wiejskim oryginałem. Coraz więcej Polaków ucieka z miast, szczególnie ludzie wolnych zawodów. Internet jest wszędzie – można pracować pod drzewkiem. Cieszę się, że znalazłam dom i spokój – a za chwilę się okaże, że wszyscy do nas zjadą i zrobi się tu miejscowość weekendowa. Ale nie martwię się na zapas. Obsadzam dom i ogród gęstymi krzakami. Nie będzie mnie widać.

A co panią tak naprawdę pociągnęło na wieś?

Nie mam ochoty opowiadać o szczegółach, ale zaczęłam mieć kłopoty ze zdrowiem. Musiałam zmienić tryb życia i koniec.

Chyba prowadzenie klubu, kiedy postanowiła pani zostać bizneswoman, tak panią wykończyło i zdołowało?

Pewnie tak. Artyści mają inne spojrzenie ma świat niż biznesmeni. Dla nas zderzenie z rzeczywistością bywa okrutne. Okazało się, że nie jestem w fan klubie kapitalizmu. Mami tym, że jest dużo, ładnie i kolorowo. Ale ma mroczne strony. To system bezlitosny i okrutny, który wielu ludzi wyrzuca poza margines. Tym bardziej warto pamiętać, że pieniądz jest martwy i zdecydowanie większą wartość od niego ma ciężka praca człowieka. Sama nigdy nie kierowałam się chęcią zysku. Wolę tworzyć, niż zarobić.

Skąd pomysł, żeby uczcić jubileusz albumem z piosenkami zaśpiewanymi przez innych?

...
Poprzednia
1 2 3
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Jazz na sopockim Molo

Na trzy wieczory z atrakcyjnymi zespołami od 1 do 3 sierpnia zaprasza XVII Molo Jazz Festival Sopot 2014. >>
common