Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

Kazimierz Wielki rozszerza statut kaliski na całe królestwo

Rzeczpospolita
Obejmujšcy w 1333 r. po œmierci swego ojca Władysława Łokietka tron polski Kazimierz Wielki odziedziczył co prawda cenny tytuł królewski i koronę, lecz królestwo, którym przyszło mu władać, dalekie było jeszcze od pełnego zjednoczenia.
W jego rękach pozostawały Małopolska i Wielkopolska połšczona kujawsko-brzeskim „pomostem” szarpane lokalnymi partykularyzmami. Nie spali również wrogowie zewnętrzni – pretensje do polskiego tronu zgłaszali czescy Luksemburgowie, cišgle otwarty pozostawał konflikt z zakonem krzyżackim. By skonsolidować państwo i zapewnić mu bezpieczeństwo wewnętrznie i zewnętrznie, Kazimierz musiał przeprowadzić szereg głębokich przemian – zarówno w sferze polityki zagranicznej, jak i stosunków prawnych, ekonomicznych, kulturalnych i militarnych. Głębokich to znaczy również kosztownych – zamienianie Polski drewnianej w murowanš nie odbyło się za darmo. Samo wykupienie od Luksemburczyków praw do tronu polskiego kosztowało gigantycznš kwotę 20 tysięcy kop groszy praskich.Ważnš rolę w realizacji królewskich projektów odgrywali żydowscy poddani Kazimierza. Król włożył wielki wysiłek, by zwiększyć wpływy do królewskiego skarbca z tytułu różnego rodzaju podatków, danin, opłat i innych œwiadczeń. Usprawnienie œcišgalnoœci tych wszystkich zobowišzań wymagało zatrudnienia specjalistów, którzy byli w stanie zapewnić ich sprawne egzekwowanie. A tych musiał przede wszystkim szukać wœród żydowskich bankierów i kupców. Mimo że za czasów Kazimierza fiskus działał wzorowo i do królewskiego skarbu płynšł potok gotówki, król niejednokrotnie zmuszony był do zapożyczania się u żydowskich bankierów. Zapewne nie bez znaczenia w podjęciu decyzji o oddaniu ważnych sfer życia gospodarczego kraju w ich, a nie inne ręce odegrały doœwiadczenia ojca Kazimierza, króla Łokietka z mieszczanami niemieckimi Krakowa. To właœnie przybysze z Zachodu występowali przeciwko jego władzy. Co prawda otwarty bunt, na którego czele stanšł miejscowy wójt Albert (1311 – 1312), Łokietek krwawo stłumił, a same miasto przykładnie ukarał, jednak przekonanie o braku lojalnoœci niemieckiego patrycjatu pozostało. Mimo że za czasów Kazimierza fiskus działał wzorowo i do królewskiego skarbu płynšł potok gotówki, król niejednokrotnie zmuszony był do zapożyczania się u żydowskich bankierów
Żydzi takich problemów nie stwarzali. W przypadku jakiejœ (czysto hipotetycznej) próby buntu czy rewolty, z racji niechrzeœcijańskiego wyznania i pozycji w społeczeństwie, nie mogli liczyć na poparcie ze strony innych stanów. Również, w przeciwieństwie do krakowskich Niemców, nie mieli szansy na pomoc i wsparcie z zewnštrz. Jako „słudzy skarbu” byli całkowicie zależni od woli monarchy. Tylko on dawał im gwarancję prowadzenia praktycznie nieskrępowanej działalnoœci gospodarczej i pomnożenia kapitałów przy okazji pożyczek, a przede wszystkim ochronę na wypadek antysemickich wystšpień. Sam król również pożyczał pienišdze od swego żydowskiego bankiera. Z tych powodów Kazimierz Wielki wspierał osadnictwo żydowskie na ziemiach pozostajšcych pod jego władzš, powierzał im odpowiedzialne urzędy i stanowiska, oddawał w ich ręce cła, myta i kopalnie, obdarzał przywilejami. Faworyzowanie Żydów, przede wszystkim kosztem niemieckiego mieszczaństwa, było więc całkowicie przemyœlanš, konsekwentnie prowadzonš politykš Fundamentem pozycji Żydów w Polsce do rozbiorów były kolejne przywileje Kazimierza Wielkiego nadawane wyznawcom religii mojżeszowej. W pierwszym z nich, nadanym 9 paŸdziernika 1334 r., król potwierdził przywilej kaliski swego dziada Bolesława Pobożnego dla Żydów wielkopolskich. Następnie przywilejem generalnym (ogólnopolskim) z 1364 r. rozszerzył ważnoœć zapisów Statutu kaliskiego na obszar całego Królestwa Polskiego. Przywilejem generalnym (ogólnopolskim) z 1364 r. Kazimierz Wielki rozszerzył ważnoœć zapisów statutu kaliskiego na obszar całego Królestwa Polskiego W przywileju tym znalazły się powtórzone za statutem zapisy dajšce Żydom prawo nieskrępowanego trudnienia się handlem i lichwš oraz gwarancje bezpieczeństwa osobistego oraz poszanowania miejsc kultu i cmentarzy. Chcšc chronić wyznawców religii mojżeszowej przed niczym nieuzasadnionym cišganiem po sšdach, pozywajšcy musiał przedstawić jednego œwiadka Żyda. Gdy zaœ padało oskarżenie o mord rytualny, żydowskich œwiadków musiało być aż trzech. Jednoczeœnie Kazimierz nie zapomniał o ochronie interesów swych chrzeœcijańskich poddanych. Król okreœlił wysokoœć maksymalnego oprocentowania pożyczek – od jednej grzywny (liczšcej 48 groszy) maksymalnie można było tygodniowo naliczyć „procent” w wysokoœci 1 grosza (w Wielkopolsce) lub pół grosza (w Małopolsce). Co dawało w skali roku odpowiednio 108 i 54 proc. lichwiarskiego zysku. Czyli nadal bardzo dużo. Przywilej generalny Kazimierza Wielkiego był póŸniej potwierdzany przez kolejnych polskich władców do upadku Rzeczypospolitej. Był on swego rodzaju konstytucjš polskich Żydów, a przede wszystkim gwarancjš ich praw. Rafał Jaworski, historyk, pracuje w filii Akademii Œwiętokrzyskiej w Piotrkowie Trybunalskim, redaktor „Mówiš wieki”
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL