Cyfrowy pieniądz spróbuje zawojować rynek

aktualizacja: 11.06.2015, 21:00
Billon, polska technologia cyfrowej waluty, na początek ma zaistnieć w...
Billon, polska technologia cyfrowej waluty, na początek ma zaistnieć w internecie. Jej twórcy liczą jednak, że wejdzie do użytku w realu.
Foto: Fotorzepa/Michał Walczak

Billon, polska technologia cyfrowej waluty, na początek ma zaistnieć w internecie. Jej twórcy liczą jednak, że wejdzie do użytku w realu.

REDAKCJA POLECA

Billon jest elektroniczną formą zapisu gotówki. Od bitcoina różni się tym, że jest realnym, znanym i używanym pieniądzem (np. polskim złotym), podczas gdy bitcoin jest wirtualną walutą. Sama technologia zapisu i obrotu jest podobna i – jak tłumaczą jej twórcy – oparta na zupełnie innej filozofii niż w bankach.

– Banki zabezpieczają kanały dostępu do pieniędzy, a to w dobie ataków hakerskich powoduje, że muszą wydawać coraz więcej na zabezpieczenia i systemy IT, przez co cały system jest drogi. My proponujemy alternatywę, opartą na kryptografii zabezpieczającej same dane, co jest tańsze, bo nie wymaga pośredników i pieniądze są przekazywane w czasie rzeczywistym. Do korzystania z Billona potrzebny jest tylko internet i niewielki software, czyli w praktyce np. smartfon – tłumaczy Andrzej Horoszczak, pomysłodawca i prezes Billona. Pieniądz działa w formie aplikacji, w której jest elektroniczny zapis gotówki. Do korzystania z niej potrzebny jest login i hasło.

Firma liczy m.in. na zainteresowanie młodzieży nieposiadającej konta, a także np. agencji pracy tymczasowej.

– 8 milionów ludzi płaci za rozrywkę w internecie, a wciąż nie ma wygodnej formy dla drobnych płatności peer to peer, czyli między prywatnymi osobami. Jest także grupa kilkuset tysięcy ludzi zarabiających w internecie: blogerów, klikających lajki, wypełniających płatne ankiety – mówi Horoszczak.

Twórcy Billona argumentują, że płatności w e-sklepach są skomplikowane i drogie dla samych akceptantów. – Podpisaliśmy umowę z firmą eCard, operatorem płatności w internecie. Chcemy w perspektywie 1–1,5 roku obsługiwać 30–40 proc. spośród 12 tysięcy działających obecnie sklepów internetowych – zapowiada prezes firmy. Billon ma też chrapkę na płatności w tradycyjnych punktach. Aplikację można zainstalować na większości kas fiskalnych.

Jak załadować portfel Billona? Można zarobić w cyfrowej gotówce (np. firma badawcza IQS ma już umowę na wypłatę wynagrodzeń w tej formie). Można dostać Billon od innego użytkownika tej samej aplikacji lub pójść do punktu, np. Lotto czy Carrefoura, i wpłacić tam gotówkę, zamieniając ją na formę cyfrową. Wkrótce ma być ok. 20 tys. takich punktów.

Cyfrowy pieniądz w formie realnej gotówki można zaś wypłacić bezpośrednio z telefonu w bankomatach sieci BZ WBK, Euronet i SKOK.

Na czym firma chce zarabiać? – Będziemy się dzielić prowizją z operatorami płatności, np. agentami rozliczeniowymi – tłumaczy Horoszczak. Użytkownik Billona nie ponosi opłat za transakcje, natomiast płatne jest samo wyjście z systemu, czyli zamiana na żywą gotówkę, np. w bankomatach (2,5 zł dla małych wypłat i 5 zł dla dużych oraz na dowolne konto w każdym ba nku w Polsce).

Billon podpisał też umowy z dwoma bankami: Aliorem i Plus Bankiem, dzięki czemu w ich placówkach będzie można wymienić gotówkę na cyfrowy pieniądz bez konieczności posiadania tam konta. Trwają testy. – W dalszej perspektywie chcemy być kanałem dystrybucji drobnych pożyczek – dodaje prezes Billona.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE