Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

W sieci opinii

Stanisław Remuszko: Ogóry albo samo życie

Stanisław Remuszko
Fotorzepa
„Wielce Szanowna Pani Prezydent, dzień dobry. Wiem, że to nie Pani będzie ten list czytała, ale na stronie Urzędu nie jest napisane, do kogo kierować żale w takich sytuacjach.

Wczoraj, w sobotę 30 maja o 16:15, przy wyjœciu z metra na stacji „Œwiętokrzyska" (zdjęcie nr 1), rozwianš połš marynarki musnšłem œwieżo pomalowany słupek chodnikowy. Być może pralni chemicznej uda się tę żółtš plamę usunšć. Jeœli nie – garnitur będzie do wyrzucenia (zdjęcie numer 2). Szedłem na uroczysty œlub do pobliskiego Koœcioła Wszystkich Œwiętych.

Zwykły zdrowy gospodarski rozsšdek mówi, że nie powinno się malować olejnš farbš chodnikowych słupków, zwłaszcza w samiutkim centrum stolicy, zwłaszcza przy wyjœciu z metra, zwłaszcza w œrodku dnia, zwłaszcza przy zaplanowanej w okolicy imprezie masowej (ustawiona estrada, zgromadzone siły policyjne) – bez odpowiednich zabezpieczeń. Żadnym takim zabezpieczeniem nie jest przywišzana do słupka kartka z napisem „œwieżo malowane" (zdjęcie nr 3), tak samo jak przed wpadnięciem do trzymetrowego wykopu nie zabezpiecza kartka z napisem „uwaga wykop". Takie miejsca trzeba w odpowiedni sposób odgrodzić od przechodniów tak, aby nie mogli przypadkowo wpaœć do dołu albo otrzeć się o słupek. Wstyd przypominać o takich oczywistoœciach.

Notabene, chwilę potem na moich oczach jakiejœ damie przytrafiło się w tym samym miejscu dokładnie to samo (krzyczała z wœciekłoœciš „nowa sukienka na œmietnik!" i dala mi numer telefonu). A ile ludzi dopiero w domu zauważyło, że ma na ubraniu jakieœ lepkie żółte plamy?

Napisanie tego pisma zajmuje mi czas. Podobnie – zrobienie odbitek fotograficznych. Podobnie – pójœcie na pocztę i wysłanie tego listu.

By zakończyć: oczekuję szybkiej rzeczowej odpowiedzi od mojego Miasta (podaję swoje namiary w nagłówku) wraz z klarownš deklaracjš, że Miasto pokryje koszty pralni chemicznej (kilkadziesišt złotych) oraz koszty zrobienia odbitek i nadania listu poleconego (kilkanaœcie złotych). Z poważaniem – Stanisław Remuszko".

Samo życie... Przed chwilš ten papierowy list wysłałem, i to pryjorytetem. To jest mój pierwszy w życiu kontakt z Urzędem mojego Miasta. Dostanę jakšœ odpowiedŸ, czy nie dostanę? A jeœli dostanę, to kiedy, oraz co będzie w tej odpowiedzi? Co przypuszczajš Czytelnicy?

Masz pytanie do autora? remuszko@gmail.com

ródło: W Sieci Opinii

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL