Wybory Prezydenckie 2015

Majewski: Niewierni wyborcy PO

Paweł Majewski
Fotorzepa/Waldemar Kompała
Andrzej Duda zyskał poparcie nawet dawnych zwolenników prezydenta.

Są dwie najważniejsze wiadomości przed drugą turą, które nasuwają się po analizie szczegółów badania przed lokalami wyborczymi.

Po pierwsze, elektorat PiS jest dość zdyscyplinowany, a PO nie. W dodatku dotychczasowi wyborcy obozu władzy są o wiele bardziej skłonni przerzucić głosy na głównego rywala prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Również druga wiadomość powinna zaniepokoić sztab kandydata PO. W grupach, w których triumfował Paweł Kukiz i o które teraz stoczy się walka, czyli o młodych, uczniów i studentów oraz wśród osób, które nie głosowały w 2010 i 2011 r., lepiej wypadał kandydat PiS.

Duda ma wygodną pozycję do poszerzania elektoratu. Stanęło za nim bowiem niemal 81 proc. wyborców Jarosława Kaczyńskiego z drugiej tury wyborów prezydenckich w 2010 r. oraz 86 proc. wyborców PiS z 2011 r. Jeśli jego partyjna baza przerzucała na kogoś głosy, to na Kukiza. Komorowski w obu grupach był trzeci. Wskazało na niego niespełna 2 proc. wyborców Kaczyńskiego i nieco ponad 2 proc. wyborców PiS. Dla porównania, Duda przyciągnął aż 11 proc. wyborców Komorowskiego z 2010 r. i niemal 7 proc. zwolenników PO z ostatnich wyborów parlamentarnych. W obu tych grupach również drugim wyborem był Kukiz.

Elektoraty pozostałych ugrupowań parlamentarnych były dość łatwym łupem dla liderującej dwójki. Komorowski dobrze wypadł wśród wyborców SLD (przyciągnął 27 proc. byłych zwolenników lewicy), przegrywając z Magdaleną Ogórek (31 proc.). Ale Duda przyciągnął cztery razy więcej wyborców SLD (prawie 12 proc.) niż PiS w zeszłorocznych wyborach europejskich (3 proc.).

Podobnie było w elektoracie Ruchu Palikota, gdzie z Januszem Palikotem (28 proc.) wygrał Paweł Kukiz (37 proc.). Prezydent przyciągnął 13 proc. zwolenników tej formacji, a Duda 7 proc. W eurowyborach PO poparło 14 proc. zwolenników Palikota, a PiS tylko 4 proc.

Remisem zakończyło się starcie w elektoracie PSL. Adam Jarubas przyciągnął 27 proc. zwolenników tej formacji z 2011 r., Komorowski 23 proc., podobnie jak Duda.

Niegłosujący w ostatnich wyborach prezydenckich wybierali Kukiza (43 proc.). Drugi, Duda miał w tej grupie 25 proc. poparcia, a Komorowski (9 proc.) przegrał nawet z Januszem Korwin-Mikkem (11 proc.), który w ogólnym rozrachunku miał wynik dużo poniżej oczekiwań (niespełna 4 proc. według tzw. late poll). Wśród tych, którzy nie głosowali w ostatnich wyborach parlamentarnych, Kukiz miał 48 proc. poparcia, Duda 20 proc, a Komorowski 13 proc.

Duda wygrał z Komorowskim wśród mężczyzn (33 do 30 proc.), ale przegrał wśród kobiet (37 do 36 proc.). Nie powinno to dziwić, bo to naturalny rozkład, jeśli chodzi o podział PO–PiS. Najtrudniej wygląda sytuacja Dudy wśród osób w wieku 30–39 lat, gdzie prezydent miał 31 proc. poparcia. To jedyna grupa, gdzie Duda (26 proc.) był trzeci (Kukiz miał 30 proc.).

Wśród najmłodszych wyborców Kukiz miał 42 proc., Duda 21 proc., a Komorowski 15 proc. Mniej więcej równo rozkładają się głosy na prezydenta i kandydata PiS w grupach 40–49 lat oraz 60 i więcej. Duda jest faworytem wśród osób między 50. a 59. rokiem życia.

O ile Duda deklasuje Komorowskiego na wsi (43 do 27 proc.) i niewiele ustępuje w miastach do 50 tys. mieszkańców (35 do 31 proc.) oraz w miastach do 200 tys. mieszkańców (34 do 31 proc.), o tyle spory problem ma w miastach między 200 a 500 tys. i w tych powyżej pół miliona mieszkańców. W tych pierwszych przegrywa dziesięcioma punktami (38 do 28 proc.), a w metropoliach nawet więcej (43 do 28 proc.).

Zwycięstwo Dudy w pierwszej turze zostało podyktowane tym, że w grupach, które go wspierają, była większa mobilizacja. Widać to po frekwencji w regionach. Tradycyjnie sprzyjające PiS notowały lepszą. Duda wygrał w siedmiu województwach (w tych samych, które PiS zdobył podczas eurowyborów). Krucha jest przewaga prezydenta na Śląsku. O ten region powinna stoczyć się bitwa.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL