Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Wszyscy ludzie Kukiza

PAP Maciej Kulczyński
Patryk Wild wyczuł, że muzyk rockowy może zmienić polskš politykę.

Burmistrz, dyrektor w miejskiej spółce, prawnik starostwa – to oni stojš za wyborczym sukcesem Pawła Kukiza i to oni majš mu zbudować ruch obywatelski, który stanie jesieniš do wyborów parlamentarnych. – To ludzie Polski B – mówi Patryk Wild, człowiek, który wymyœlił Kukiza polityka i namówił go, by zaangażował się w działalnoœć publicznš.

„Dziękuję Wam! Jesteœcie Wielcy i Wspaniali! Sam jestem nikim" – napisał w poniedziałek Kukiz na stronie internetowej do kilkudziesięciu tysięcy wolontariuszy z Polski i oœmioosobowego sztabu wyborczego. Dwa miesišce temu sztab liczył dwie osoby, miał jeden telefon zainstalowany w trzymetrowym pokoiku w Lubinie oraz zero œrodków na koncie. – Do wczoraj byliœmy uważani za antysystemowych oszołomów – mówi z nieukrywanš satysfakcjš Wild, 41-latek, z zawodu architekt, były wójt Stoszowic na Dolnym Œlšsku.

Już po tygodniu pracy sztab miał do pomocy kilka tysięcy wolontariuszy, a po kolejnych dziesięciu tygodniach – ponad pół miliona złotych na koncie. – Wpłaty były od kilku złotych do nawet 20 tys. – mówi Wild.

Dziesięć lat temu działał w polityce w barwach PO, był nawet członkiem zarzšdu województwa. Z partii odszedł w 2008 r. i założył lokalne stowarzyszenie polityczne Dolny Œlšsk XXI, by potem na chwilę zwišzać się z komitetem wyborczym prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. Jednak kiedy ten zaczšł romansować z PO, Wild zerwał współpracę i dziœ jest niezależnym radnym wojewódzkim. Podobnie jak Kukiz startował w wyborach do sejmiku z listy komitetu Bezpartyjni Samorzšdowcy.

To właœnie Wild namówił Kukiza, by kandydował do sejmiku, a potem (kiedy w wyborach lokalnych ten zgarnšł 10 proc. głosów), by stanšł do walki o prezydenturę. – Nie jest moim kolegš, ale jego poglšdy były mi bardzo bliskie. Charyzmatyczny, znany, odważny – wyczuwałem, że jest w nim potencjał, by przemeblować scenę politycznš. Że powinien to, co mówi, przekuć w czyn – wspomina Wild.

Kukiza znał prywatnie 31-letni Patryk Hałaczkiewicz, z wykształcenia politolog, niedoszły burmistrz Bielawy, zaangażowany w projekt Obywatele do Senatu, fanatyczny zwolennik wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW). Poznali się w ruchu zmieleni.pl. – Razem pojechaliœmy we wrzeœniu 2014 r. namówić Kukiza, by włšczył się w politykę – przyznaje Wild. Hałaczkiewicz został póŸniej szefem sztabu wyborczego w kampanii prezydenckiej.

Sztab tworzš 30-, 40-letni zdegustowani politycznymi układami z tzw. Polski B wyborcy i wolontariusze. – Rozczarowani Polskš, która nie ma im nic do zaproponowania poza pracš na Wyspach – mówi Wild.

Pełnomocnikiem finansowym komitetu wyborczego (który znów miał w nazwie bezpartyjnych samorzšdowców) został Piotr Midziak, prezes Regionalnego Centrum Sportowego z Lubina, a pełnomocnikiem wyborczym Tomasz Ochocki – na co dzień prawnik w Starostwie Powiatowym w Lubinie. W sztabie znalazł się także burmistrz Milicza Paweł Wybierała – odpowiedzialny za organizację kampanii, i Miłosz Lodowski ze stowarzyszenia koLiber – w roli rzecznika. Sam Wild na co dzień pracuje w zarzšdzie Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego we Wrocławiu.

Sztab postawił na internet i pracę ponad 20 tys. wolontariuszy. To oni wymyœlali, jak docierać do wyborców, drukowali ulotki i je kolportowali. Któregoœ dnia pojawił się nawet właœciciel samolotu, by udostępnić go na czas kampanii. – W przeliczeniu na zdobyte głosy (ponad 20 proc.) była to najtańsza kampanii w historii. Bez złotówki z budżetu – wskazuje Hałaczkiewicz.

Sympatycy Kukiza już wyliczajš, ile mogš uzyskać w paŸdziernikowych wyborach do Sejmu i Senatu. Sš przekonani, że PO z PiS nie sš w stanie razem rzšdzić, więc ich ruch będzie języczkiem u wagi. – Do czasu zmiany ordynacji – zaznacza Wild. Bo podobnie jak Kukiz wierzy, że jednomandatowe okręgi wyborcze odmieniš polskš politykę, czynišc posła zakładnikiem wyborców, a nie ugrupowania, które go wystawia.

Wild podziela też awersję Kukiza do partii politycznych. – Zapewniam, że nie zbudujemy partii, by sięgnšć po zatrute pienišdze. Do wyborów parlamentarnych stanie ruch obywatelski, który nie będzie brał subwencji – tłumaczy.

Jak mówi Patryk Hałaczkiewicz, za miesišc w Lubinie ogłoszš powstanie ruchu i jego nazwę. Na pewno znajdzie się w niej przymiotnik „bezpartyjni".

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL