Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

W sieci opinii

Stanisław Remuszko: Okulary pana Hilarego

Stanisław Remuszko
Fotorzepa
Pan Lem odróżniał szukanistykę od znalezistyki, ale takimi niuansami nie będziemy się dziœ zajmować.

Œwiat na okršgło czyni wynalazki (doskonali stare towary i usługi lub wymyœla nowe) – po to, by ludzkoœci żyło się lepiej. O tym, co konkretnie znaczy „lepiej", ludzkoœć decyduje poprzez wolny rynek, który sprawia, że jedni producenci stajš się milionerami, inni zaœ plajtujš. Mój pomysł da miliardy, więc skromnie zadowolę się jednym procentem od zysków netto.

Z literatury wiadomo, że ludzie stale coœ gubiš. Regularnie i nieustannie, niezależnie od płci, wieku, IQ i kontynentu zamieszkania. Pewne słowa nabrały nawet nowych znaczeń: WCIĘŁO mi długopis, gdzieœ POSIAŁEM kalendarzyk.... Wprawdzie rzecz, którš diabeł ogonem nakrył, w końcu się odnajduje, lecz poszukiwania często zabierajš dużo czasu i dziejš się zwykle wtedy, gdy człowiek się spieszy. A wiadomo, kto się w takiej sytuacji cieszy...

Otóż takich kłopotów i żadnego zdenerwowania by nie było, gdyby istniały małe i nie rzucajšce się w oczy (wielkoœci ziarna ryżu czy słonecznika) kawałeczki specjalnej elektronicznej materii, które łatwo dawałyby się przyczepiać (przykręcać, przylepiać) do dowolnych przedmiotów codziennego użytku i piszczałyby pod wpływem wysyłanych sygnałów. Gdy zapodzieje mi się komórka, dzwonię do niej ze stacjonarnego, i po sekundzie słyszę, że telefon odzywa się z kuchni.

Urzšdzenie, masowo produkowane i finansowo dostępne dla każdego, składałoby się z nadajnika-aktywatora i kilku(nastu) numerowanych ziarenek. Nadajnik wielkoœci telewizyjnego pilota powinien mieć zasięg około 10-20 metrów (rozmiary mieszkania) i znajdować się zawsze w tym samym bezpiecznym miejscu, np. w szufladzie biurka. Szukam kluczy do samochodu – wciskam guzik numer 5. Zawieruszyło mi się wieczne pióro – guzik nr 3. Zapodziałem gdzieœ portfel – guzik nr 8. Pan Hilary, który posiał bezcenne okulary, naciska guzik numer 1. Itp., itd.

Przypuszczam, że ów pożyteczny towar byłby już dawno powszechnie sprzedawany w różnych wersjach, standardach i cenach (wpisz RFID w google), gdyby nie jedna jedyna kwestia: zasilanie tych identyfikacyjnych ziarenek! Jeœli majš samodzielnie piszczeć od radiowego pobudzenia – muszš skšdœ czerpać energię na wydawanie dŸwięków. Nanotechnologia nanotechnologiš, ale tak małych i zarazem tak pojemnych akumulatorów jeszcze nie skonstruowano. Nadziejš inżynierów jest ponoć branie energii z pola generowanego przez bazowy nadajnik.

A może P.T. Czytelnikom przychodzi do głowy inny patent?

Masz pytanie do autora? remuszko@gmail.com

ródło: W Sieci Opinii

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL