Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Gazprom wreszcie się doigrał

Fotorzepa/Piotr Nowak
Komisja Europejska kończy dekadę pobłażliwoœci wobec dyskryminujšcej polityki gazowej Rosji – pisze były minister Skarbu Państwa.

W czasie ostatniej dekady gaz był dla Rosjan instrumentem polityki. Handlowali nim w oparciu o system „eksterytorialny", co oznacza, że relacje bilateralne były niejako traktowane jako leżšce poza sferš władztwa prawa unijnego.

Karty w tej grze rozdawał Władimir Putin, który według uznania decydował o rachunkach za ogrzewanie w krajach Europy Œrodkowej. Podpisywano kontrakty gazowe wyłšcznie w oparciu o dwustronne relacje między odbiorcami w Europie a Gazpromem. Do tego forsowano transakcje wišzane. A przy podpisywaniu umów tylko Rosjanie znali ceny innych kontraktów, co znaczšco wzmacniało ich pozycję. Negocjacje kontraktów gazowych były jak gra w pokera, w której przeciwnik zna twoje karty.

Gruntowana zmiana systemu sprzedaży gazu

W końcu Komisja zakończyła dekadę pobłażliwoœci wobec polityki Rosji. Europa już raz popełniła historyczny błšd, ulegajšc lobbingowi i zgadzajšc się na Nordstream. Teraz nie ma wyjœcia: musi nałożyć karę za nadużywanie pozycji dominujšcej i zmusić spółki europejskie do zmian w obowišzujšcych umowach gazowych. Przez to nastšpi gruntowna zmiana systemu sprzedaży gazu do UE.

Moment na formalne postawienie zarzutów jest strategicznie dobry. Mamy nowš Komisję, a formalne zarzuty zostanš postawione tydzień po działaniach wobec amerykańskiego Google, co zdecydowanie niweluje oskarżenia o upolitycznienia sprawy. Nikt nie zarzuci Komisji, że wszczęte postępowanie jest de facto ukrytymi sankcjami. To zarazem jasny sygnał KE wysłany do wszystkich graczy – jeœli chcecie działać na europejskim rynku, musicie przestrzegać europejskich standardów.

Akcja Brukseli dobra dla Polski

Stwarza to korzystnš sytuację dla naszego kraju – oficjalne oskarżenie Gazpromu przez Komisje Europejskš zdecydowanie wzmocni pozycję Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa w trakcie renegocjacji kontraktu gazowego, a także w ewentualnym postępowaniu arbitrażowym. Łatwo przewidzieć ruchy Gazpromu. Już ponad tydzień temu zapowiedział, że wszelkie zrównywanie cen gazu w Europie będzie się odbywało w górę, nie w dół.

Gazprom będzie groził podwyżkš cen lub przeniesieniem strumienia gazu do Azji, ale nie powinno nas to martwić. To Rosjanie dużo bardziej potrzebujš europejskich pieniędzy niż my ich gazu. O ich słabnšcej pozycji w zwišzku z rewolucjš łupkowš œwiadczy fiasko prób Rosjan majšcych na celu zawišzanie gazowego OPEC.

Majš oni także œwiadomoœć, że kilka przerw w dostawach nie zaszkodzi Europie, raczej zmobilizuje do aktywniejszych działań w zakresie wydobycia konwencjonalnego i niekonwencjonalnego.

Gaz rosyjski będzie drogi

Nie zapominajmy o bieżšcej sytuacji. Europa ma sporo nowych możliwoœci zaopatrzenia w paliwo: zwiększenie własnego wydobycia, import LNG (ponad 70 proc. wolnych mocy w terminalach), gaz z Afryki i krajów Bliskiego Wschodu. A gaz rosyjski był i będzie drogi. Wszystkie zapewnienia o preferencyjnych cenach dla europejskich odbiorców gazu okazywały się fałszywe.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL