Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Bezpłatna pomoc prawna wg. Rafała Dębowskiego

Rafał Dębowski
materiały prasowe
Jeœli resort finansów postawi na swoim, to zamiast dobrego systemu bezpłatnej pomocy prawnej powstanie jego droższa i gorsza karykatura – pisze Rafał Dębowski.

A może by tak zastšpić kilku wysokiej rangi urzędników Ministerstwa Finansów tegorocznymi magistrami ekonomii? Sprawdzilibyœmy, czy sprawy finansów państwa nie pójdš lepiej i taniej dla podatników. To ważne, bo jak powszechnie wiadomo, pensja œwieżo upieczonego absolwenta ekonomii powinna być dużo niższa niż doœwiadczonego fachowca. A dodatkowo będzie lepiej, bo przecież każdy żółtodziób wie, że jeszcze nic nie wie. Z musu korzystać więc będzie z rad ludzi bardziej doœwiadczonych.

Ten zaiste szalony pomysł przyszedł mi do głowy, gdy dowiedziałem się, że rzšd, na wniosek przedstawicieli resortu finansów, podyktowany postulatem oszczędnoœci budżetowych, planuje rozszerzyć zakres osób uprawnionych do œwiadczenia nieodpłatnej przedsšdowej pomocy prawnej o absolwentów wydziałów prawa innych niż adwokaci i radcowie prawni. Pomysł, który laikowi może się wydawać prostym i dobrym sposobem znalezienia oszczędnoœci w dziurawym budżecie państwa, w istocie œwiadczy o absolutnym braku rozeznania pracowników Ministerstwa Finansów w czynnikach cenotwórczych na rynku pomocy prawnej. A może lepiej napisać: œwiadczy wręcz o ignorowaniu faktów i wyliczeń.

Dane nie kłamiš

Do władz należy decyzja, jakš przedsšdowš pomoc prawnš chce zagwarantować społeczeństwu. Czy ma to być pomoc prawna œwiadczona przez magistrów prawa, których wiedza o prawie była zbyt mała, by zdali państwowy egzamin wstępny na aplikację? Czy też system oprzeć na magistrach prawa, którzy nie doœć, że zdali ten egzamin, to jeszcze z sukcesem odbyli aplikację i zdali końcowy egzamin adwokacki? Rolš władz jest decyzja, czy budować system przedsšdowej pomocy prawnej oparty na sprawdzonej wiedzy i doœwiadczeniu osób udzielajšcych pomocy, czy też budować namiastkę systemu niegwarantujšcš obywatelom ani dostatecznej jakoœci porady, ani tajemnicy zawodowej, ani ubezpieczenia od odpowiedzialnoœci za szkody. Ja wybrałbym tę pierwszš opcję. Tym bardziej że model przedsšdowej pomocy prawnej oparty wyłšcznie na usługach œwiadczonych bezpoœrednio przez adwokatów i radców byłby tańszy niż ten drugi. Wie to każdy, kto zapoznał się z „ocenš skutków regulacji" (OSR) zawierajšcš wyliczenia obcišżeń finansowych państwa wywołanych uchwaleniem ustawy. W dokumencie powołano się m.in. na wspólne opracowanie z 2013 r. grupy organizacji pozarzšdowych oraz Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej „System nieodpłatnego poradnictwa prawnego i obywatelskiego w Polsce (propozycje rozwišzań modelowych i założeń polityki państwa)". To ważny materiał, z którego wprost wynika, że system przedsšdowej pomocy prawnej oparty na usługach œwiadczonych przez nieprofesjonalistów, zazwyczaj studentów, nieprawników po kursach przygotowawczych lub prawników niepracujšcych w zawodzie adwokata lub radcy prawnego, byłby niemalże dwukrotnie droższy niż system usług œwiadczonych bezpoœrednio przez adwokatów i radców prawnych. Gdy za godzinę pracy adwokata i radcy prawnego budżet państwa planował wydać 63 zł, a cała pula œrodków to 100 mln zł rocznie, to w powołanym opracowaniu wskazano, że „przy (arbitralnym i konserwatywnym) założeniu, że rozwišzanie jednego problemu prawnego wymaga œrednio dwóch godzin spotkań przy œredniej stawce 112,50 brutto za godzinę (a więc, że nakład pracy na realizację zadań poradniczych systemu wynosi od 2,045 do 3,379 mln roboczogodzin), oznacza to nakłady na koszty pracy w wysokoœci od 230 do 380 mln zł rocznie".

Brak innych wyliczeń

Mógłby ktoœ pomyœleć, że urzędnicy resortu finansów majš inne, własne wyliczenia. Celniejsze, bardziej miarodajne, rzetelniej obrazujšce rzeczywiste koszty pomocy prawnej œwiadczonej przez nieprofesjonalnego prawnika. Nic bardziej mylnego. Utwierdza mnie w tym przekonaniu odpowiedŸ, jakš dostałem z resortu finansów na proœbę o dane uzasadniajšce stwierdzenie, że udział w systemie nieprofesjonalnych prawników obniży koszty jego działania. Merytoryczna jednozdaniowa odpowiedŸ rozwiewa przypuszczenia: „w kontekœcie stanowiska Ministra Finansów do projektu ustawy, zaznaczenia wymaga, iż oczywiste jest, że im większa konkurencja w zakresie możliwoœci œwiadczenia usługi, tym większa możliwoœć wyboru usług œwiadczonych na bardzo wysokim poziomie przy niższej cenie, a co za tym idzie niższym poziomie œrodków przeznaczonych na realizację tego zadania". Œmiało można napisać: król jest nagi! Ministerstwo Finansów nie ma żadnych wyliczeń. Nie ma pojęcia o mechanizmach cenotwórczych na rynku usług prawnych. Nie rozumie, że usługi prawne to nie kartofle, które należy sprzedać nawet poniżej kosztów produkcji, by nie zgniły. Nie rozumie, że mechanizmy XIX-wiecznej ekonomii nie pasujš do współczesnego modelu cenotwórczego na rynku usług prawnych. To jedno zdanie dowodzi, że resort finansów nie zadał sobie trudu, by zbadać, czemu, mimo geometrycznego przyrostu liczby adwokatów i radców prawych w cišgu ostatnich dziesięciu lat, rynkowe ceny usług prawnych odpowiednio nie spadły geometrycznie, a wręcz widać pola, gdzie rosnš. To zdanie dowodzi, że w zakresie kosztów przedsšdowej pomocy prawnej dla ubogich resort finansów kieruje się tzw. oczywistymi oczywistoœciami. Jeœli postawi na swoim, to zamiast dobrego systemu powstanie jego droższa i gorsza karykatura – system, w którym pierwsze pismo procesowe (a w sprawach cywilnych bez zgody sšdu można wnieœć tylko jedno pismo) pisać będš np. osoby, które nigdy nie były w sšdzie, bo oblały państwowy egzamin wstępny na aplikację.

„Nie ulega wštpliwoœci, że œwiadczenie poradnictwa prawnego musi być domenš prawników. Ma to zwišzek z ich kierunkowym wykształceniem, odbytš aplikacjš i doœwiadczeniem zawodowym, w szczególnoœci w zakresie spraw bardziej skomplikowanych, w przypadku których nie wystarczy jedynie prosta porada, której może udzielić także osoba bez wykształcenia prawniczego. Jak wskazuje doœwiadczenie osób udzielajšcych porad, osoby zgłaszajšce się po pomoc prawnš często borykajš się z wielowštkowymi, nawarstwionymi problemami prawnymi. W tym przypadku najbardziej odpowiedniš osobš do udzielania porady prawnej będzie wykwalifikowany prawnik – radca prawny bšdŸ adwokat". Te słowa pochodzš z przywołanego powyżej opracowania, którego urzędnicy Ministerstwa Finansów najwyraŸniej nie przeczytali.

CV

Autor jest adwokatem, sekretarzem Naczelnej Rady Adwokackiej

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL