Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

W sieci opinii

Paragony, czyli szczucie totalniaków

Anna Kozicka-Kołaczkowska
archiwum prywatne
To Polacy wymyœlili przestrogę: „Choćby cię smażyli w smole…”

- Trzeba przyjœć podpisać protokół – odbieram telefoniczny rozkaz.- I jak wyszło? – pękam więc. Kto by nie pękł. - Kontrola zakończyła się wynikiem negatywnym ! – pada wyrok. No to już wiem. - Negatywnym dla nas, czy dla urzędu? – tonšc, dostrzegam jednak brzytwę.

– Negatywnym dla nas, niestety – odpowiada urzšd. Gdyż co pozytywne dla ciebie i w ogóle, to dla urzędu jest negatywne.

Takim kodeksem kieruje się owa szczególna rasa gończa. Z jej procederu biorš się marmurowe biura z wodotryskami i systemami dostępów po to, byœ nie miał dostępu, trendy egzotycznych wakacji, limuzyny służbowe, niekończšce się weekendy i przyjazne godziny pracy, trzynastki i zakładowe integracje, wiarygodnoœć finansowa i najlepsze karty w banku. Z jej jumy biorš się także grube emerytury dla resortowych czterdziestolatków i kule gładkolufowe do pogromu porywów murzyńskoœci, czasomierze w mankietach władzy i wiele innych, równie typowych wydatków, tak symetrycznych do telewizji dla kretynów, do antysztuki w rodzaju tęczy, antynauki za pomocš drogich, œmieciowych elementarzy oraz reszty mułu, a zwłaszcza wzgardliwej buty nadzorców priwislinskiego kapitalizmu.

Sztukmistrz, któremu w priwislinskim kapitalizmie zachciało się gospodarczej wolnoœci musi zarobić na te przyjemnoœci sam, ponieważ po rodowych srebrach narodowej gospodarki został tylko chichot jumaczy. Lasy, parę złupionych kopalń do zbycia i KGHM bronišcy się twardym odporem bez niego nie wydolš. A priwislinski żywiciel nadzorcy kapitalizmu nawet w tych warunkach potrafi wypracować jakie takie wskaŸniki. Murzyńskich wskaŸnikami tymi mami się bezwstydnie. Gorzej, że zarazem wzmagajš one żšdzę, by strzyc więcej i więcej.

Œmiech bierze, że tak niedawno z goršcego serca nadzoru wylał się miód, jak to wkrótce zawierzy się w „ućciwoœ" obywateli. O „nieućciwoœ" posšdzać się od tamtego momentu miało zaledwie 1% murzyńskoœci. Okazuje się, że równoczeœnie Ministerstwo Finansów murzyńskich obmyœliło fascynujšcš loterię paragonów sugerujšc, iż przyczynš niedostatków dystrybucji funduszy jest ukrywanie obrotów przez priwislinskich kapitalistów. Sypiš się zachęcajšce argumenty.

„Skorzystamy na tym wszyscy, bo bioršc paragon, ograniczasz szarš strefę, wspierasz uczciwych przedsiębiorców i uczciwš konkurencję między nimi – tak wiceminister finansów Izabela Leszczyna, dopinguje murzyńskie masy do lustracji swych osobistych żywicieli. Na ten cel ruszyły awansem pierwsze wydatki. Płacenie cudzesami jest niewštpliwie bezstresowe.

„Do loterii najbardziej przekonani sš ludzie starsi ( 56,2 % wœród osób powyżej 50 lat ). Choć odsetek zwolenników rzšdowej loterii dwukrotnie przewyższa udział nieprzekonanych Polaków, to jest liczna grupa niezdecydowanych ( 28%), którym najwyraŸniej na razie brakuje wiedzy na temat szczegółów tej gry losowej" – oto plon agencji badawczej, która zdšżyła już na przedwstępnym etapie loterii złapać ministerialne zlecenie. Widzi mi się, że okazję musiały zwietrzyć także firmy motoryzacyjne i informatyczne. W ostatnich dniach uatrakcyjniono pulę fantów i tak niespotykanie wspaniałomyœlnych, jak na dziadowskie państwo.

Poglšd, że procent entuzjastów loterii się zwiększy wydaje się toteż realistyczny, ale z tej perspektywy ma chyba również wynikać potrzeba następnych, cyklicznych badań drgnień wzrostu œwiadomoœci murzyńskiej, co nieuchronnie uplasuje mnie na marginesie społecznej wspólnoty. Od czasu ogłoszenia loterii mam przykre wrażenie, że osaczeni sprzedawcy podejrzanie usilnie wciskajš mi do ręki paragony, a wówczas ledwo co powstrzymuję się od okrzyku: Czy ja wyglšdam na kogoœ, kto leci na takš parszywš loterię?!!!

Takiej loterii nie powstydziłby się przecież Adolf Hitler! Rozrywanie więzi społecznych na samym dole, postawienie człowieka wobec współobywatela w roli państwowego policjanta i szpicla jest technikš totalitaryzmu praktykowanš w Sowietach i w niemieckiej III Rzeszy. Pomniki Pawki Morozowa za donos na ojca ozdobiły jego ojczyznę. Niemiec w państwie Hitlera bez skrupułów donosił na najbliższego nawet członka rodziny, choćby chodziło tylko o słuchanie zabronionej, zagranicznej radiostacji. Bez międzyludzkiej lojalnoœci już dawno nie byłoby naszego narodu, który mało miał szczęœcia do dobrego państwa. Żołnierz Niezłomny dnia by bez niej nie przetrwał. To Polacy wymyœlili przestrogę: „Choćby cię smażyli w smole..."

Loteria Ministerstwa Finansów przy demonstracyjnym, nieustannym wciskaniu narodowi genu kłótliwoœci i niezgody jest już groŸnym etapem kształcenia społeczeństwa totalitarnego. Jest szczujniš. Przerabianiem Polaka na totalniackiego męta. Chwytem do mdłoœci prymitywnym, choć na przynętę idš tym razem auta i notebooki. W starej komunie nagrodš w szkole podłoœci bywały karton papierosów, albo puszka szynki. W ojczyŸnie Pawki wystarczał i bagażnik gugułowatych owoców.

Żałosna jest hipokryzja rzeczników takich pseudoobywatelskich postaw szczególnie tu, gdzie jednym ciosem wycina się samodzielne inicjatywy milionów wolnych obywateli. Gdy pierwszym kroczkiem nadzorców tutejszych finansów w kierunku uczciwej konkurencji winno być objęcie podatkami co najmniej na ogólnych zasadach wyżartego białasa. Nietykalnego nadjumacza, który podstępnie zawiesił nad Polskš fałszywy kaganek kolonialnej cywilizacji. Banki i kontenery handlowe, montownie, zleceniodawcy prac dla miejscowej siły pocišgowej, budowniczy autostrad, zwycięzcy przetargów na sprzštanie ulic, zarzšdcy telefonii, beneficjenci jumy polskiego cukru, cementu, elektrycznoœci i czego tam jeszcze, to kasta, której twarda ręka urzędu podatkowego tu nie tyka. Testów rzetelnoœci nikt jej nie urzšdza. Uczciwoœci i jej gospodarczych cudów nie podważa. Mimo, że, co najgorsze, do biznesu zgrai nadjumaczy uwišzani jesteœmy niczym pańszczyŸniany chłop prawem propinacji zmuszony do przehulania w karczmie swej krwawicy.

A tu pewien dinozaur pokazuje mi swoje bankowe kwity gotówkowych opłat za telewizję. Prowizja za usługę wpłaty na konto dostawcy prowadzone przez ów bank wynosi około 20% wpłacanej kwoty. Około dziesięciu złotych, różnie w różnych oddziałach. Dinozaur wycišga tę dychę także z kieszeni, a bank inkasuje jš BEZ skwitowania. Kwit dla klienta opiewa na płatnoœć głównš. Dowodu wpłaty konkretnej kwoty za usługę na nim brak. Jakoœ jest to możliwe w finansowym biznesie. Dinozaur chętnie udostępni kwity kontrolerom. Nierejestrowane na papierze sumy, które lecš tym sposobem we wszystkich, krajowych placówkach owego banku mogš iœć w miliony.

Wobec sumy spodziewanego odzysku uważam więc, że niniejszym doniesieniem w celu przysługi dla zaprzyjaŸnionego kapitału zasłużyłam na nagrodę w postaci Lamborghini dla siebie oraz czegoœ nie gorszego dla wspomnianego dinozaura i to bez losowania. Przy okazji wypięcia się po równie symboliczny medal od rodzimej wiceminister Leszczyny, jak również dyplom pełen pięknych słów o społeczeństwie obywatelskim. Polecam się na przyszłoœć – życzliwa.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL