Polityka

Prezydent: bezpieczeństwo poważnie zagrożone

Bronisław Komorowski
Fotorzepa/Marian Zubrzycki
Bronisław Komorowski mówił w Brukseli o stanie bezpieczeństwa w Europie. Podkreślał, że siły NATO powinny być w Polsce ciągle obecne.

Anna Słojewska z Brukseli

Prezydent zaapelował o wzmocnienie więzi transatlantyckich, w tym szybkie podpisanie umowy TTIP – porozumienia między UE i USA o handlu i inwestycjach. Komorowski wystąpił na dorocznym forum organizowanym przez German Marshall Fund. Mówił głównie o obecnym stanie bezpieczeństwa w Europie. Uznał, że najlepszą gwarancją na przyszłość są silne więzi gospodarcze i polityczne między Europą i USA.

– Geologowie twierdzą, że za 200 milionów lat Europa i USA się połączą. Po co czekać tak długo – mówił Komorowski. Pytany o bezpieczeństwo na Wschodzie, podkreślał konieczność wdrożenia uzgodnionych na szczycie w Newport obietnic dla wschodnich państw NATO. I zapowiedział, że na szczycie sojuszu w Warszawie w 2016 roku nastąpi przegląd tych zabezpieczeń. Według niego Polska nie może być członkiem NATO drugiej kategorii tylko dlatego, że graniczy z Rosją. Za kluczową uznał więc ciągłą obecność sił sojuszu w Polsce (nawet jeśli jest ona rotacyjna, a nie stała), a także zapewnienie infrastruktury i logistyki, które sprawią, że plany ewentualnościowe NATO będą w pełni wykonalne.

To wszystko jest potrzebne, bo – jak powiedział Komorowski – „fundamenty naszego bezpieczeństwa są poważnie nadwyrężone". Według niego konflikt rosyjsko-ukraiński zakończył pewną epokę w historii Europy. – Musimy sobie powiedzieć jasno: skończyły się czasy pokojowej dywidendy po zakończeniu zimnej wojny – stwierdził prezydent.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL