Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nauczyciele

Dyrektor i członek rady Narodowego Centrum Nauki

Fotorzepa
Członek rady Narodowego Centrum Nauki nie musi rezygnować z tej funkcji, gdy stara się o fotel dyrektora.

Konkurs na dyrektora Narodowego Centrum Nauki, rozdzielajšcego co roku ok. 800 mln zł na badania podstawowe, wygrał prof. Zbigniew Błocki, matematyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek rady NCN. O tym, czy zostanie dyrektorem, zdecyduje minister nauki i szkolnictwa wyższego. Po ogłoszeniu wyników konkursu œrodowisko ma zastrzeżenia do bezstronnoœci procedur.

W komisji konkursowej zasiadał przewodniczšcy rady NCN prof. Michał Karoński. A zgodnie z rozporzšdzeniem z 7 grudnia 2010 r. w sprawie konkursów na dyrektora i zastępcy NCN członkiem komisji nie może być osoba przystępujšca do konkursu albo pozostajšca wobec kandydata w stosunku prawnym lub faktycznym, który pozwala wštpić w jej bezstronnoœć.

Zdaniem Marcina Chałupki, eksperta prawa o szkolnictwie wyższym, gdyby uznano, że taki stosunek istniał, to czynnoœci komisji konkursowej sš nieważne, a rada Centrum ponownie przeprowadza konkurs.

– Zgodnie z rozporzšdzeniem 3/5 członków komisji stanowiš członkowie rady, więc zastrzeżenie takiego stosunku zablokowałoby członkom rady możliwoœci zostania dyrektorem. Gdyby to było zamiarem prawodawcy, powinno zostać zapisane wprost – mówi Chałupka.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie odpowiedziało na pytanie, czy doszło do stronniczoœci. Prof. Zbigniew Marciniak, członek komisji ze strony ministerstwa i jej przewodniczšcy, zapewnia, że konkurs został przeprowadzony rzetelnie i nie ma mowy o stronniczoœci.

Inaczej widzi to prof. Stanisław Karpiński, były wiceminister nauki. Jego zdaniem doszło do konfliktu interesów.

– Przepisy tak ustawiły konkurs, że to rada NCN ma decydujšcy głos. W komisji radę reprezentuje trzech członków, a ministerstwo dwóch – wyjaœnia. I dodaje, że doszło do jeszcze jednego konfliktu. – Komisja, w której jest dwóch matematyków, wybrała trzeciego – podkreœla. Matematykami sš prof. Marciniak i prof. Karoński.

Bardziej precyzyjnie o podejrzeniu stronniczoœci mówi kodeks postępowania administracyjnego. Jego art. 24 § 2 mówi o wyłšczeniu z postępowania pracownika, jeżeli zostanš uprawdopodobnione okolicznoœci, które pozwalajš wštpić w jego bezstronnoœć. W komentarzach do k.p.a. czytamy, że chodzi tu o okolicznoœci faktyczne i prawne, pojedyncze fakty lub zdarzenia, które mogš dotyczyć życia prywatnego, pracy zawodowej, innych zajęć pracownika, jak też jego działalnoœci politycznej lub społecznej, wyrażanych lub demonstrowanych publicznie poglšdów i przekonań.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL