Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Bielecki: Putin zwycięża na wszystkich frontach

Jędrzej Bielecki
Fotorzepa, Waldemar Kompała
Cztery dni po ogłoszeniu przez Francois Hollande'a francusko-niemieckiej ofensywy dyplomatycznej wcišż nie znamy szczegółów planu pokojowego Paryża i Berlina dla Ukrainy. Ale wiemy już, że w tej rundzie rokowań Władimir Putin znów jest górš. I to na kilku płaszczyznach.

Po pierwsze, symbolicznej. Bez żadnych znaczšcych ustępstw rosyjski prezydent skłonił Angelę Merkel do przyjazdu do Moskwy, czego kanclerz od roku odmawiała, aby nie stać się narzędziem w propagandzie Kremla. W œrodę, wraz z Hollande'em, pojedzie do Mińska, legitymizujšc inny dyktatorski reżim: Aleksandra Łukaszenki.

Po drugie, strategicznej. Kremlowi udało się w spektakularny sposób podzielić Zachód. Z rokowań została już wykluczona nie tylko Polska, ale także Wielka Brytania, a przede wszystkim Stany Zjednoczone, czyli kraje, które rozważajš dostarczenie broni do Kijowa. John McCain porównuje to do strategii ustępstw wobec Hitlera w latach 30. ubiegłego wieku. Podział dotyczy też NATO: głównodowodzšcy siłami sojuszu w Europie amerykański generał Philip Breedlove ostrzega, że bez wsparcia ukraińskiej armii presja na Putina nie będzie skuteczna.

Po trzecie, gospodarczej. Podział w Europie bardzo Ÿle wróży lipcowej decyzji Rady UE o przedłużeniu sankcji wobec Rosji. Warunkiem ich utrzymania jest jednomyœlne poparcie wszystkich krajów Unii. Dziœ wydaje się to mało realne.

Po czwarte, taktycznej. Dzięki francusko-niemieckiej inicjatywie Putin zyskuje na czasie. Sytuacja gospodarcza Ukrainy jest coraz bardziej dramatyczna, co prędzej czy póŸniej doprowadzi do wewnętrznego buntu przeciw władzom w Kijowie. Na to czeka Kreml.

Ale być może najbardziej znaczšce jest zwycięstwo Putina na poziomie moralnym. Rok po Majdanie Hollande i Merkel jasno mówiš, że nie ma miejsca dla Ukrainy w NATO, a Nicolas Sarkozy dodaje, że także w Unii Europejskiej. W dodatku Kijów ma stracić przynajmniej częœciowš kontrolę nad kolejnym fragmentem terytorium, 50–70-kilometrowym pasem neutralnym.

Z tego wszystkiego Moskwa może wycišgnšć tylko jeden wniosek: wobec tak słabych europejskich przywódców żšdania trzeba eskalować dalej.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL