Czy koreańskie podwozia do haubic Krab zbada prokuratura?

aktualizacja: 10.01.2015, 08:48
Koreańskie podwozia ratują program Regina?
Koreańskie podwozia ratują program Regina?
Foto: Fotorzepa/Michał Walczak

Rada Pracowników i część członków rady nadzorczej Zakładów Mechanicznych „Bumar Łabędy” złożyło w Prokuraturze Okręgowej w Gliwicach zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa poprzez zawarcie przez Hutę Stalowa Wola z firmą Samsung umowy na dostawy koreańskich podwozi do armato-haubic Krab.

REDAKCJA POLECA
12.06.2015
Pierwsze testy nowej samobieżnej haubicy Kryl w HSW
Kariera.pl
Menedżer nie musi być wiecznie lojalny wobec dawnej firmy
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

Zdaniem przedstawicieli załogi gliwickiej fabryki czołgów podpisanie 17 grudnia 2014 roku kontraktu wartości 320 mln dol. z Koreańczykami jest działaniem na szkodę państwa i przemysłu bo nie było poprzedzone przetargiem, zamówione podwozia nie przeszły w kraju żadnych testów ( nie posiadają dopuszczeń technicznych MON) i nigdy nie były zintegrowane z licencyjną wieżą haubicy, z którą mają stanowić kompletny pojazd bojowy.

We wniosku do prokuratury pracownicy Bumaru Łabędy skarżą iż HSW zignorowała fakt, że istnieje gotowe do użycia polskie podwozie do haubicy które zostało opracowane w gliwickim ośrodku pancernym na zamówienie zakładów ze... Stalowej Woli. Gliwicki pojazd, w opinii zawiadamiających, przeszedł modernizację i „spełnia z nawiązką wszystkie wymagania zamawiającego".

Wpadka śląskich zakładów

Innego zdania już od połowy minionego roku jest Huta Stalowa Wola, do niedawna partner zakładów w Łabędach. HSW przekonała MON, że śląskie podwozie mimo prób usprawnienia pozostaje wadliwe i nie nadaje się do użycia. Huta argumentuje, że w części z 8 pierwszych aramtohaubic przyjętych do badań eksploatacyjnych w 2012 roku - z podwoziami dostarczonymi przez Bumar Łabędy- wystąpiły mikropęknięcia kadłuba. Potem, w poprawianych już m.in. przez gliwicki OBRUM podwoziach, ujawniły się inne konstrukcyjne problemy związane m.in z chłodzeniem silnika i systemem paliwowym.

Dlatego 120 potężnych haubic Krab które armia zamierza kupić w Hucie Stalowa Wola za ponad 3 mld zł, otrzyma podwozia koreańskiego Samsunga Techwin.

Samsung na pomoc

Kupiona w grudniu 2014 r. koreańska licencja na podwozia, z których produkcją nie poradził sobie rodzimy przemysł, ratuje zamówienia dla HSW i jeden z najważniejszych programów modernizacyjnych polskiej artylerii – twierdzi Czesław Mroczek wiceminister obrony narodowej ds. modernizacji sił zbrojnych.

Umowa z Koreańczykami przewiduje, że technologię, sprawdzoną w setkach wyprodukowanych już przez Samsung Techwin, haubic K-9 firmy Polskiej Grupy Zbrojeniowej będą mogły wykorzystywać także w innych pancernych projektach rozwojowych.

Technologie dla PGZ

Koszt koreańskiej licencji , prawa do dysponowania technologiami a przyszłości a także zapisane w umowie z Samsungiem zamówienie na 36 pierwszych , gotowych, koreańskich podwozi , znacznie zwiększy planowaną cenę artyleryjskiego programu o kryptonimie „Regina".

Ale jest też szansą dla Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Jej szef Wojciech Dąbrowski potwierdza, że ofertę włączenia się do produkcji licencyjnych podwozi złożył... gliwicki ośrodek pancerny – czyli Bumar Łabędy.

Jak widać jednak po wniosku do gliwickiej prokuratury , nie wszystkich pracowników zakładów w Łabędach przekonuje tak zarysowany scenariusz ratowania programu Regina – wyposażenia armii w dalekonośne haubice.

Dalekosiężne haubice

Wiceminister Moczek podkreśla, że powodzenie w sprawnym dokończeniu projektu Krab może przesądzić o szansach na udział polskich firm zbrojeniowych w największych programach pancernych modernizujących armię : budowie następcy transportera Rosomak, bojowego wozu piechoty czy lekkiego czołgu.

Samobieżne haubice 155 mm krab to potężna broń. Wyposażona w odpowiednią amunicję, zgodną ze standardami NATO, będzie mogła posyłać pociski na odległość nawet 40 kilometrów. Dzięki cyfrowym systemom kierowania ogniem, i wykorzystywaniu danych np. z ze zdalnie kierowanych samolotów zwiadowczych, jest w stanie trafiać w cel z nadzwyczajną precyzją.

Komentarz dnia
Żródło: ekonomia.rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE