Historia

Nie będzie muzeum żołnierzy wyklętych

Napisy na drzwiach celi w katowni przy Strzeleckiej 8
Reporter, Krystian Dobuszyński
W dawnej siedzibie NKWD na warszawskiej Pradze na razie nie powstanie muzeum.

W piwnicach budynku przy ul. Strzeleckiej 8 w okresie stalinowskim więziono, brutalnie przesłuchiwano i mordowano żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego. W latach 1944–1945 mieściła się tam kwatera NKWD w Polsce, a w latach 1945–1948 areszt Urzędu Bezpieczeństwa. Na ścianach piwnicy zachowały się napisy wykonane przez więźniów. – To miejsce wyjątkowe w skali kraju – mówi dr Tomasz Łabuszewski z IPN.

Pół roku temu mazowiecki urząd marszałkowski obwieścił, że jeszcze w tym roku w kamienicy tej powstanie Muzeum Żołnierzy Wyklętych. Miała je stworzyć Fundacja Strzelecka 8 należąca do właściciela kamienicy. Na projekt przyznano 300 tys. zł dotacji unijnej.

– Nie wykorzystamy tych środków – mówi nam Andrzej Amanowicz z zarządu fundacji. – Nie rezygnujemy jednak z projektu.

Placówka nie powstała, bo w budynku ciągle mieszkają najemcy. Władze dzielnicy nie uwzględniły ich wniosków o przyznanie im innych lokali. Muzeum miało zająć parter kamienicy oraz piwnice.

W projekt zaangażował się IPN. Tyle że pracownicy instytutu nie widzieli tam muzeum, lecz raczej izbę pamięci połączoną z punktem edukacyjnym z informacjami o katowni.

Fundacja też nie mówi dziś o muzeum, lecz o placówce planowanej z mniejszym rozmachem. – Fundacja by ją utworzyła, a instytut przez kolejne lata opiekowałby się nią – tłumaczy Andrzej Amanowicz. Kiedy to nastąpi, nie wiadomo.

Władze fundacji chcą rozmawiać o placówce na Strzeleckiej z nowymi władzami dzielnicy Praga-Północ. Sęk w tym, że tych jeszcze po wyborach nie powołano.

– Jesteśmy za upamiętnieniem tego miejsca – deklaruje w rozmowie z „Rzeczpospolitą" Paweł Lisiecki, szef PiS w dzielnicy. Na Pradze-Północ to jego partia wygrała wybory.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL