Bruksela szykuje limity dla ciężarówek

aktualizacja: 11.12.2014, 04:48
Jak wyliczyli urzędnicy z Brukseli, transport drogowy odpowiada za 23 ...
Jak wyliczyli urzędnicy z Brukseli, transport drogowy odpowiada za 23 proc. ogólnej emisji CO2 w Unii Europejskiej. Jedna czwarta tych zanieczyszczeń powstaje w wyniku użytkowania autobusów i ciężarówek o masie powyżej 3,5 t.?w celu ograniczenia emisji dwutlenku węgla.
Foto: Bloomberg

Komisja Europejska chce wykonać kolejny krok w celu ograniczenia emisji dwutlenku węgla.

Jak wyliczyli urzędnicy z Brukseli, transport drogowy odpowiada za 23 proc. ogólnej emisji CO2 w Unii Europejskiej. Jedna czwarta tych zanieczyszczeń powstaje w wyniku użytkowania autobusów i ciężarówek o masie powyżej 3,5 t. W Europie nie istnieją przepisy służące redukcji emisji przez te pojazdy, nie ma nawet znormalizowanych metod pomiaru.

Do pomiaru emisji ma służyć rozwijany od 2009 r. model symulacyjny VECTO. Uzyskane dane pozwolą nabywcom na porównywanie pojazdów oraz zastosowanych w nich technologii wpływających na emisję i zużycie paliwa. Czy to wystarczy, by zmniejszyć poziom zanieczyszczeń, Komisja Europejska ma wątpliwości. Dlatego rozważa wprowadzenie limitów emisji CO2 lub włączenie transportu ciężarowego do europejskiego systemu handlu limitami emisji (EU ETS).

Komisja nie ukrywa, że preferuje pierwsze z tych rozwiązań, bo byłoby ono spójne z metodami zastosowanymi dla aut osobowych. Wpłynęłoby co prawda na wzrost cen ciężarówek, ale zostałby on zrekompensowany niższymi kosztami zużycia paliwa. Rozszerzenie systemu EU ETS na transport ciężarowy miałoby – zdaniem Komisji – tę wadę, że w jego efekcie ciężarówki mogłyby nie przestać truć, ponieważ charakter systemu sprawiłby, że ograniczenia emisji zostałyby osiągnięte gdzie indziej.

Argumenty Komisji nie przekonują ekspertów z niemieckiego ośrodka Centrum für Europäische Politik. Ich zdaniem objęcie transportu ciężarowego systemem EU ETS jest jedynym słusznym rozwiązaniem, a podnoszony przez Komisję argument przeciw niemu jest argumentem za. To, że redukcja emisji osiągana jest tam, gdzie jest to najtańsze, jest zaletą.

Dla środowiska nie ma znaczenia miejsce redukcji, ale fakt, że została osiągnięta. Jeśli okaże się, że taniej jest zmniejszyć poziom zanieczyszczeń w innej branży niż transport ciężarowy, nie powinno to nikogo martwić.

Opinia dla „Rz"

Anna Czepiel, Forum Obywatelskiego Rozwoju

Propozycje Komisji Europejskiej dotyczące ciężkich pojazdów budzą konsternację i obawy o wzrost biurokratycznych obciążeń. Przykładowo planowane objęcie nowych samochodów ciężarowych obowiązkowymi limitami emisji CO2 jest propozycją nierozsądną, ponieważ pojazdy te są używane na różny sposób, a w branży samochodów ciężarowych podstawą do porównań powinien pozostać wskaźnik zużycia paliwa. Lepszym rozwiązaniem, w mniejszym stopniu ograniczającym swobodę podejmowania decyzji przez producentów i konsumentów, byłoby włączenie samochodów ciężarowych do systemu płatnych uprawnień do emisji CO2.

Drugi niepokojący pomysł KE to propozycja, aby samochody ciężarowe ponosiły wyższe opłaty za korzystanie z europejskich dróg - jako karę za „koszty ponoszone przez społeczeństwo w wyniku globalnego ocieplenia".

Propozycja zwiększenia obciążeń producentów i użytkowników samochodów ciężarowych to tylko mała część planu Komisji Europejskiej. Inne pomysły Brukseli dotyczą m.in. zwiększenia opodatkowania tych rodzajów energii, których produkcja wiąże się z największą emisją CO2.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE