Odczucia Polaków – mamy mniej korupcji

aktualizacja: 04.12.2014, 07:32
Percepcja korupcji w Polsce spada, mniej jest zwykłego łapówkarstwa, w...
Percepcja korupcji w Polsce spada, mniej jest zwykłego łapówkarstwa, więcej jednak przestępstw korupcyjnych.
Foto: Bloomberg

Chociaż w odczuciu Polaków mniej jest łapownictwa, to jednak liczba tego typu przestępstw nie spada. Trudniej za to jest je śledzić.

Polska awansowała o trzy pozycje, na 35. miejsce, w tegorocznej edycji rankingu percepcji korupcji ogłoszonym w środę przez Transparency International (TI). Jeszcze w 2005 r. zajmowaliśmy 75. pozycję.

– Indeks TI jest podstawowym na świecie wskaźnikiem ryzyka korupcji branym pod uwagę przez inwestorów – podkreśla Marcin Klimczak, szef zespołu usług śledczych w PwC. – Awans Polski oznacza, że znajdujemy się w grupie krajów rozwiniętych, gdzie problem ten nie jest już tak istotnym zagrożeniem w życiu gospodarczym.

Oczywiście daleko nam jeszcze do liderów, czyli głównie krajów skandynawskich. Na pierwszym miejscu znalazła się Dania, z 92 pkt na 100 możliwych, co oznacza, że jest krajem prawie wolnym od korupcji.

Polska uzyskała 61 pkt, czyli aż o jedną trzecią mniej. Za to możemy się pochwalić bardzo wysoką pozycją w Europie Środkowo-Wschodniej.

Wyprzedza nas tylko Estonia. Dosyć daleko za nami są Węgry, Czechy czy Słowacja. Ukraina zajmuje bardzo odległą, 144. pozycję i jest tylko o dwa oczka wyżej niż w 2013 r.

W pierwszej piątce znalazły się także Nowa Zelandia, Finlandia, Szwecja i Norwegia. Ostatnie miejsca zajmują Sudan Południowy, Afganistan, Sudan, Korea Płn. i Somalia.

Zmiana odczuć

Awans Polski w rankingu postrzegania korupcji wynika jednak głównie ze zmiany nastawienia do tego zjawiska, a nie ze spadku jego skali. – Polacy przestają tolerować korupcję wokół siebie. Nie chcą dawać kopert lekarzom, nie chcą dawać łapówek policjantom czy urzędnikom – komentuje Jacek Dobrzyński, rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA). – Niektóre środowiska wprowadzają też mechanizmy samooczyszczające, np. wewnętrzne struktury w policji. To powoduje, że korupcja jest coraz częściej postrzegana jako negatywne zjawisko. Ale wciąż istnieje. Niestety, tam, gdzie są duże pieniądze, duże zamówienia publiczne, gdzie wykorzystuje się i dzieli fundusze unijne, bardzo często zjawiają się różnego rodzaju kombinatorzy, którzy chcą coś na tym zarobić.

– Coraz więcej i bardziej otwarcie mówimy o korupcji i sposobach jej zapobiegania. Coraz częściej pokazywane są widowiskowe działania służb, które wychwytują tego rodzaju zachowania – dodaje Rafał Turczyn, szef zespołu zarządzania ryzykiem nadużyć w Deloitte. – Nie należy zapominać, że wpływa to zarówno na postrzeganie samego problemu, jak i poziomu aktywności państwa w tym zakresie – dodaje. Jednak i on podkreśla, że nierozwiązany problem wciąż istnieje, a przypadki tego typu nieprawidłowości są zawsze starannie ukrywane.

Kto kogo korumpuje

Według raportów CBA rzeczywiście trudno mówić o spadającej skali tego zjawiska. W zeszłym roku biuro zarejestrowało 15,4 tys. przestępstw korupcyjnych, wobec 10,9 tys. w 2012 r. i 9,7 tys. w 2011 r. Biuro rozpoczęło też 469 śledztw w sprawie przestępstw korupcyjnych. To tyle co w 2012 r., ale o 10 proc. więcej niż w 2011 r. Średnio w CBA rusza półtora śledztwa dziennie.

Z kolei z raportu Global Economic Crime Survey 2014 wynika, że w Polsce w zeszłym roku aż 21 proc. firm doświadczyło korupcji, a 7 proc. zostało „poproszonych" o wręczenie łapówki.

Powyższe dane to pośrednio także odpowiedź na pytanie, kto jest inicjatorem procederu przekupstwa – zamawiających/sprzedający czy oferent. – Trudno powiedzieć, czy częściej łapówkę wymusza np. urzędnik, czy też druga strona chce w ten sposób coś ugrać dla siebie – podkreśla Dobrzański. – Trzeba jednak zawsze pamiętać, że aby doszło do przestępstwa, potrzebne są dwie zainteresowane strony.

Wysokie koszty

Bardzo trudno ocenić, jakie są koszty korupcji dla sektora publicznego i dla przedsiębiorstw. World Economic Forum szacuje je w skali globalnej na ok. 880 mld euro, Komisja Europejska dla krajów UE – na ok. 120 mld euro.

Ciekawe dane podała Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) w opublikowanym we wtorek raporcie „Foreign Bribery". Wartość wręczonej łapówki stanowiła średnio 11 proc. wartości analizowanych transakcji i 35 proc. wartości zysków z transakcji. – Z naszych obserwacji wynika, że w Polsce może to być trochę mniej. Około 5–10 proc. wartości transakcji – mówi Klimczak.

Zwraca on uwagę na jeszcze jedno zjawisko, o którym w Polsce mówi się bardzo mało – zjawisko korupcji na linii przedsiębiorstwo–przedsiębiorstwo. Firmy też dysponują ogromnymi budżetami na zakup usług czy towarów, a konkurujący o te zamówienia dostawcy potrafią walczyć nieuczciwie (lub nieuczciwe zachowania są na nich wymuszane).

– Może być nawet tak, że połowa przypadków przekupstwa realizowana jest na linii firma–administracja publiczna, a połowa – między firmami – wskazuje Marcin Klimczak.

Podyskutuj z nami na Facebooku, www.fa­ce­bo­ok.com/eko­no­mia. Czy znasz kogoś, kto kiedykolwiek wręczył lub przyjął łapówkę?

Opinia

Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekspert Konfederacji Lewiatan

Wciąż wiele firm ocenia, że korupcja jest dla nich dotkliwa. Aż dla 11,4 proc. małych i średnich przedsiębiorstw biorących udział w naszym badaniu to bardzo duże utrudnienie w rozwoju, dla kolejnych 26,4 proc. – znaczące utrudnienie. Podobne wyniki osiągnęliśmy także w zeszłym roku. Co ciekawe, takie oceny wpływu zjawiska korupcji są podobnie formułowane w mikro-, małych i średnich firmach. To pokazuje, że proceder ten dotyka nawet najmniejszego biznesu. W ujęciu branżowym korupcja jest najbardziej dotkliwa w sektorze budowlanym, potem w transporcie i logistyce oraz przetwórstwie przemysłowym. Bardzo istotne jest, że większość przypadków korupcji może dotyczyć stosunków biznes–biznes, to znaczy nagannych zachowań pracowników tych firm.

Głośne afery korupcyjne

W Polsce co jakiś czas wybuchają głośne skandale korupcyjne. Przykładowo, w środę Centralne Biuro Antykorupcyjne zwróciło się do ZUS o wydanie dokumentów związanych z przetargiem na zakup 1179 drukarek i 2141 urządzeń wielofunkcyjnych wraz z ich obsługą serwisową. Przetarg, z ofertą ok. 36 mln zł, wygrała firma z Warszawy, ale jej konkurenci uważają, że doszło do nieprawidłowości, czyli dopasowania warunków zamówienia do możliwości tylko jednej firmy. W środę rano aresztowano 14 osób, w tym cztery z ZUS.

Wielki skandal w Ministerstwie Spraw Zagranicznych wybuchł pod koniec zeszłego roku. Jednej z urzędniczek postawiono zarzut ustawienia wartego 34 mln zł przetargu w  2011 r. Miała ona uczestniczyć w „zmowie przetargowej" polegającej na tym, że z konkursu na obsługę polskiej prezydencji w UE wycofali się inni oferenci w zamian otrzymując zlecenie od zwycięzcy.

Te zarzuty to pokłosie jeszcze większej afery w ówczesnym Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Od trzech lat prowadzone jest duże śledztwo w sprawie Centrum Projektów Informatycznych w resorcie. Dotyczy ono przetargów w sumie na ponad 2 mld zł.

Najczęściej o sprawach korupcyjnych słyszy się właśnie w kontekście projektów informatycznych prowadzonych przez publiczne urzędy. Stosunkowo mocno narażone na korupcję są też zamówienia publiczne dotyczące budowy dróg (np. w samorządach) czy dostaw różnego rodzaju sprzętu. Ale nie zawsze, ciekawe jest sprawa Polskiego Związku Piłki Siatkowej, gdzie osoby z kierownictwa podejrzane są o przyjmowanie korzyści majątkowych od firmy ochroniarskiej.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE