Sędziowie i sądy

Pierwsze doniesienia na sędziów trafiają do Krajowej Rady Sądownictwa

Fotorzepa, Michał Walczak
Nie wszyscy sędziowie reagują na negatywne wpisy, które pojawiają się na portalach.

Do Krajowej Rady Sądownictwa wysłano pierwsze donosy na sędziów zarzucające im znieważenie piastowanego urzędu. Co zrobili sędziowie?

Sęk w tym, że czegoś nie zrobili, a konkretnie nie podjęli żadnych działań w reakcji na obelżywe wpisy na portalu dajwlape.pl.

Sędziowie zostali o wpisach poinformowani przez portal. Jeden z donosów trafił do Sądu Najwyższego w trakcie toczącej się przed nim sprawy z odwołania sędzi skreślonej z listy w postępowaniu dyscyplinarnym, kilka trafiło do prokuratur.

Portal i znajdujący się na nim ranking sędziów zyskuje na popularności. W wypadku kilku obraźliwych wpisów administrator portalu dostał już pisma wzywające do ich usunięcia. Autorzy (pełnomocnicy obrażonych sędziów) zapowiadają, że będą korzystać z ochrony zarówno cywilnej, jak i karnej.

Żądań przybywa, bo w ostatnich miesiącach dwukrotnie wzrosła liczba odwiedzających stronę i dodających opinie o konkretnych sędziach. Odezwali się już sędziowie z Gdańska, Piotrkowa czy Łodzi.

O rankingu pisaliśmy w „Rzeczpospolitej" latem. Można w nim wydać opinię o konkretnym sądzie lub konkretnym sędzi (z imienia i nazwiska).

Internauci, którym przyszło się zmierzyć z wymiarem sprawiedliwości, mogą dodać dane sędziego do listy i zamieścić obok komentarz. Opinia może być pozytywna, negatywna lub obojętna.

„Sympatyczna i kompetentna", „uprzedzona do strony", „czyta pobieżnie akta i lubi mocno fantazjować w uzasadnieniu", „na kilku rozprawach sędzia zasnęła za sędziowskim stołem", „sędzia przyszedł na rozprawę pijany albo pod wpływem środków odurzających czy narkotyków" – to przykłady komentarzy. Padają obok nazwisk i imion sędziów. Groźniejsze są jednak te, w których autorzy zarzucają sędziom branie łapówek.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL