Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Polska ziemia obiecana

AFP
Ukraińcy chcš u nas mieszkać. Stajemy się krajem z przewagš przyjeżdżajšcych nad emigracjš.

Tylko w pierwszej połowie tego roku polskie władze wydały aż 182 tys. zaœwiadczeń uprawniajšcych Ukraińców do podjęcia przez szeœć miesięcy pracy w naszym kraju. To o jednš trzeciš więcej niż rok wczeœniej.

– Dla częœci Ukraińców zezwolenie to pierwszy etap do zdobycia pracy i osiedlenia się na stałe – wskazuje Myrosława Keryk, współzałożycielka fundacji Nasz Wybór zrzeszajšcej w naszym kraju Ukraińców. Duże zainteresowanie naszym krajem potwierdzajš też dane Urzędu ds. Cudzoziemców. Od poczštku roku o różne formy legalizacji stałego pobytu wystšpiło ok. 30 tys. Ukraińców. To przeszło dwukrotnie więcej niż w ubiegłym roku. Co więcej, prawie 2 tys. obywateli Ukrainy poprosiło też w tym roku o azyl w Polsce. Jeszcze kilkanaœcie miesięcy temu nie robił tego niemal nikt. Szybko roœnie też liczba ukraińskich studentów na polskich uczelniach.

– Mamy bardzo dużo zapytań o możliwoœć podjęcia pracy i osiedlenia się w Polsce. To zarówno uchodŸcy z regionów objętych wojnš, jak i ludzie, których sytuacja materialna bardzo się pogorszyła z powodu załamania gospodarki – mówi Piotr Tyma, prezes Zwišzku Ukraińców w Polsce.

Tak duże zainteresowanie naszym krajem może oznaczać zmianę obecnej sytuacji, gdy to my jesteœmy dostarczycielami pracowników do innych krajów. – Po raz pierwszy od dawna przyjeżdża do nas więcej cudzoziemców, niż emigruje Polaków. To wynik trudnej sytuacji na Ukrainie i stabilizacji liczby polskich obywateli wyjeżdżajšcych do UE – przyznaje Paweł Kaczmarczyk, ekspert Oœrodka Badań nad Migracjami UW.

Ale zastrzega: nie zmienia to faktu, że łšczna liczba Polaków przebywajšcych za granicš wcišż dalece przewyższa liczbę cudzoziemców mieszkajšcych w Polsce. Zdaniem GUS w 2013 r. w państwach Unii przebywało 2,196 mln polskich obywateli, o 66 tys. więcej niż rok wczeœniej. – Nie ma powodu, dla którego w tym roku ten odpływ miałby być większy – mówi Kaczmarczyk.

Na razie nie ma perspektyw ani na trwałš stabilizację sytuacji w Donbasie, ani na przełamanie przez Ukrainę głębokiej recesji. A to może oznaczać, że znaczšcy napływ Ukraińców do naszego kraju okaże się trwały. Polska powinna to wykorzystać i pozwalać im się osiedlać. Mogłoby to poprawić naszš trudnš sytuację demograficznš.

600 zł pensji

W tym roku ukraińska gospodarka skurczy się o ok. 10 proc., podczas gdy polska powinna rosnšć w tempie nieco przewyższajšcym 3 proc.

Według MFW poziom życia po zachodniej stronie ukraińsko-polskiej granicy jest już trzykrotnie wyższy niż po wschodniej i przepaœć ta szybko się powiększa. Tylko w listopadzie hrywna straciła 17 proc. wartoœci do dolara, a od poczštku roku – połowę. Ponieważ złoty był o wiele bardziej stabilny, Ukraińcy zatrudnieni na budowach czy ich rodaczki sprzštajšce mieszkania mogš bez trudu zarobić w tydzień w Polsce tyle, ile otrzymaliby, pracujšc w sklepie czy w urzędzie przez miesišc na Ukrainie.

– W Kijowie stawki sš lepsze, ale w zachodnich regionach 3 tys. hrywien to dobra pensja. Tyle że przy obecnym kursie to niewiele ponad 600 zł – mówi „Rzeczpospolitej" Myrosława Keryk, współzałożycielka fundacji Nasz Wybór, która niesie pomoc Ukraińcom mieszkajšcym w naszym kraju.

Skala ubóstwa na Ukrainie jest tym większa, że ceny większoœci produktów powszechnego użytku wcale nie sš niższe niż w Polsce. Pod naciskiem MFW rzšd w Kijowie zaczšł urealniać stawki usług komunalnych, w tym przede wszystkim ogrzewania, co dodatkowo utrudnia Ukraińcom zwišzanie końca z końcem. Roczny wskaŸnik inflacji już osišgnšł 19 proc.

– Wraz z nadejœciem zimy spodziewam się jeszcze większego wzrostu liczby zainteresowanych podjęciem pracy w Polsce. Wiele mieszkań na Ukrainie wcišż pozbawionych jest ogrzewania, więc warunki życia mogš być trudne – wskazuje Piotr Tyma, prezes Zwišzków Ukraińców w Polsce.

W ubiegłym roku o prawo do podjęcia sezonowej pracy (przez szeœć miesięcy) wystšpiło 217 tys. ukraińskich obywateli. Zdecydowana większoœć (137 tys.) zrobiła to jednak w cišgu pierwszych szeœciu miesięcy, aby zdšżyć na prace w rolnictwie. W tym roku liczba chętnych w pierwszej połowie roku była o jednš trzeciš wyższa (182 tys.), ale może się okazać, że także od lipca do grudnia wcale nie będzie znaczšco mniejsza. Wówczas liczba Ukraińców szukajšcych pracy sezonowej przekroczyłaby symboliczny próg 300 tys.

Bojš się przeœladowań

Do tej pory przytłaczajšca większoœć po zakończeniu dozwolonego okresu zatrudnienia wracała do kraju. Ale i to zaczyna się zmieniać.

– Dostrzegamy coraz częœciej nowe zjawisko: osoby samotne œcišgajš z Ukrainy swoje rodziny. To sygnał, że poważnie myœlš o pozostaniu na stałe w Polsce – mówi Paweł Kaczmarczyk, ekspert Oœrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego.

Mimo ułatwień wprowadzonych w połowie tego roku Ukraińcom wcišż nie jest łatwo zdobyć prawo do osiedlenia się na stałe w naszym kraju. W tym celu muszš zdobyć obietnicę legalnego, bezterminowego zatrudnienia. Jeœli to się uda, po pięciu latach majš prawo do karty stałego pobytu.

Do tej pory niewielu udało się osišgnšć ten etap: z danych Urzędu do spraw Cudzoziemców wynika, że jedynie 38 tys. Ukraińców otrzymało taki dokument. Ale sytuacja szybko się zmienia. W tym roku liczba obywateli Ukrainy, którzy starajš się o pobyt stały, skoczyła o 127 proc. w stosunku do 2013 r., a o pobyt czasowy o 104 proc.

Do Polski przyjeżdża także coraz więcej studentów.

– W ubiegłym roku było ich 15 tys. Na ten rok ostatecznych danych nie mamy, ale wzrost jest bardzo wyraŸny – podkreœla Myrosława Keryk.

Coraz trudniejsza sytuacja gospodarcza to niejedyny powód rosnšcej emigracji z Ukrainy. Innym jest wojna we wschodniej częœci kraju. Liczba uchodŸców przekroczyła już milion osób. I choć ogromna większoœć przeniosła się do Rosji albo zachodniej częœci Ukrainy, coraz więcej myœli o przyjeŸdzie także nad Wisłę.

Właœnie z tego powodu od poczštku roku blisko 2 tys. Ukraińców wystšpiło o prawo do azylu w naszym kraju, wskazujšc m.in. obawę przed poborem do wojska czy przeœladowania ze strony rosyjskich władz okupacyjnych na Krymie.

Niemal wszystkie podania polskie władze odrzucajš, bo ich zdaniem Ukraińcy mogš przenieœć się do bardziej bezpiecznych częœci własnego kraju. Ale to nie oznacza, że proszšcy o azyl sš wydalani z Polski: zwykle otrzymujš prawo do pobytu tolerowanego.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL