Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

Sprawa POW

EAST NEWS
Jedna notatka o wykryciu fikcyjnego tajnego zwišzku POW (Polskiej Organizacji Wojskowej), pozwoliła NKWD na dokonanie czystki, w której aresztowano 143 810 Polaków, a rozstrzelano 111 091. Nikogo nie interesowała prawda, liczyło się tylko przyznanie do winy
Wszystko zaczęło się 10 wrzeœnia 1935 r., kiedy ludowy komisarz spraw wewnętrznych Ukrainy Wsiewołod Balicki skierował do CK WKP(b) notatkę o wykryciu Polskiej Organizacji Wojskowej, czyli konspiracyjnej organizacji założonej podczas I wojny œwiatowej. Władze sowieckie były przekonane, że POW działała także póŸniej, już na terytorium ZSRR, i prowadziła tam działalnoœć dywersyjnš. NKWD od razu przystšpiła do montowania intrygi, która pozwoliłaby na pozbycie się niewygodnych czekistów. W ten sposób otworzyłaby się droga awansu dla młodych funkcjonariuszy.
Na aresztowanych wymuszano zeznania obcišżajšce coraz szersze kręgi ludzi. W paŸdzierniku 1936 r. zatrzymano pracownika 5. Wydziału (Specjalnego) Głównego Wydziału Bezpieczeństwa Państwowego NKWD, Polaka Mieczysława Mazepusa, potem zaœ działajšcego w Polsce sowieckiego szpiega Ilinicza. Obszerne zeznania tego ostatniego ujawniały istnienie siatki peowiackiej w strukturach NKWD. Dla Nikołaja Iwanowicza Jeżowa, ludowego komisarza bezpieczeństwa państwowego, nie mogło być lepszej wieœci. Nadarzyła mu się wyjštkowa sposobnoœć, by rozprawić się z grupš prominentnych czekistów, których angażował jeszcze Feliks Dzierżyński, i którzy wcišż bardzo liczyli się w strukturach NKWD. Tak oficjalnie powstała „sprawa POW” – nr 11/139.Wiosnš 1937 r. rozpoczęły się aresztowania wœród Polaków czekistów. Jednymi z pierwszych byli Roman Pilar i Ignacy Sosnowski. Potem dołšczył do nich Kazimierz Naujokajtis. W maju i lipcu 1937 r. protokoły z przesłuchań przekazano do Biura Politycznego. Zeznania satysfakcjonowały Jeżowa – zawierały wszystko, czego oczekiwał. Podejrzani przyznali się do sabotażu i szpiegowania na rzecz Polski. Pilar zeznał, że działał na rzecz II Oddziału Polskiego Sztabu Generalnego. W połowie 1937 r. zebrał doœć materiałów przeciw starej czekistowskiej gwardii. Wielu spoœród tych ludzi nie pracowało już w organach bezpieczeństwa, ale zajmowało wysokie stanowiska w partii. Do nich należeli Józef Unszlicht, Jan Olski i Stanisław Messing. Oni stali się głównymi „spiskowcami”. O ich „wspólnikach” meldowali młodzi czekiœci zainteresowani objęciem zwalniajšcych się posad. Jeżow mógł zameldować Stalinowi o wykryciu dużego i rozgałęzionego polskiego spisku, zawišzanego przez członków Komitetu Centralnego WKP(b), Kominternu, armii, NKWD, działaczy komitetów ludowych polskiego pochodzenia, a także przybyszów z Polski. W czerwcu 1937 r. podczas plenum CK WKP(b) Jeżow przedstawił sprawozdanie z działalnoœci NKWD w ostatnich miesišcach. Mówił o wykryciu dużych organizacji spiskowych. Wœród najważniejszych formacji antyradzieckich wymienił szpiegowskš POW pod dowództwem Unszlichta i Łoganowskiego, których zdšżono już aresztować. Stwierdził, że polski wywiad posługiwał się POW, która „przeżarła organy radzieckiego wywiadu i kontrwywiadu, masowo wykorzystujšc do tego Polaków z pochodzenia”. Poczštkowo aresztowani nie przyznawali się do udziału w POW. WięŸniów poddawano więc torturom. Odbywało się w to m.in. w Lefortowie, „szkole dla czekistów moskiewskiej obłasti”. Tortury nadzorował osobiœcie Jeżow, który przyjeżdżał tam nocš. Nie reagował na skargi pobitych, utwierdzał œledczych w poczuciu bezkarnoœci: „Kontynuujcie w tym duchu, wycišgajcie zeznania i nie zwracajcie na nic uwagi”. W Moskwie zaczęto fabrykować protokoły przesłuchań, wymieniano w nich liczne nazwiska i nazwy polskich organizacji. Potem dokumenty rozsyłano w teren. Mechanizm produkcji materiałów był prosty. Nakłaniano aresztowanego do przyznania się, że był polskim agentem. Potem wymuszano zeznania obcišżajšce innych. Następnie zwoływano posiedzenie Kolegium Wojskowego. Rozpatrywało ono sprawy osób, które przyznały się do winy. Rozprawy były czystš formalnoœciš – po zadaniu podsšdnym kilku pytań ogłaszano wyrok. Jeœli oskarżeni nie przyznawali się do winy, sprawę przekazywano specjalnej trojce. Pod koniec 1937 r. akcja fabrykowania dowodów przeciw POW przybrała masowy charakter. Organizowano także procesy grupowe przeciw emigrantom politycznym, uciekinierom z Polski i polskim komunistom. Wasilij Orechanow, jeden z naczelników 3. Wydziału Bezpieczeństwa Państwowego moskiewskiej obłasti, raportował: „Otrzymałem wykaz cudzoziemców, przepisałem go w kilku egzemplarzach i rozdałem œledczym, polecajšc, żeby wydobyto z tych ludzi przyznanie, że należš do polskiej organizacji kontrrewolucyjnej. Nakazano nam również udowodnić, że do organizacji kontrrewolucyjnej należš działacze Kominternu...”. Decyzjš Biura Politycznego z 15 listopada 1938 r. masowa operacja przeciw Polakom została zakończona. Potem aresztowano jeszcze Stanisława Redensa, współpracownika Jeżowa, który nadzorował wiele œledztw. Przyznał się do zarzucanych czynów, nawet do tego, że w 1914 r. został wcišgnięty przez prowokatora do RSDRP (Rosyjskiej Socjaldemokratycznej Robotniczej Partii) i że był agentem polskiego Sztabu Generalnego. Potwierdził, że działalnoœć szpiegowskš prowadził od 1926 r., a zwerbował go Olski, z którym się przyjaŸnił. „Zdecydowanie sympatyzowaliœmy z Piłsudskim – wyznał – zwłaszcza Olski”. I tak tropiciel szpiegów przyznał, że sam zakładał w Moskwie siatkę wywiadowczš. Jak ustalił oœrodek KARTA, represjonowanym wymierzano na ogół karę 3 lat łagrów, ale po powrocie trafiali oni na listy osób przeznaczonych do rozstrzelania podczas akcji represyjnej lat 1937 – 1938. Autor czystki Nikołaj Jeżow wkrótce utracił zaufanie Stalina. Został odsunięty na boczny tor, potem aresztowany i stracony.—racował Bartosz Marzec Na podstawie broszury „Represje sowieckie wobec Polaków i obywateli polskich” (Oœrodek KARTA Warszawa, grudzień 2002) i artykułu Nikity Pietrowa „POW w NKWD i cišg dalszy” (z rosyjskiego przełożyli Barbara Münnich i Piotr Mitzner), opublikowanego 1 marca 2003 r. w dodatku KARTY i „Rzeczpospolitej” – „Stalin”
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL