Itaka na sportowo - bez ograniczeń

aktualizacja: 20.10.2014, 07:57
Agenci sami próbowali ćwiczeń zaplanowanych na obóz sportowy Itaki
Agenci sami próbowali ćwiczeń zaplanowanych na obóz sportowy Itaki
Foto: archiwum prywatne, Filip Frydrykiewicz F.F. Filip Frydrykiewicz

Będą ćwiczyć jogę, pływać kajakami, jeździć dżipami, wspinać się, gotować i fotografować. Kto? Klienci Itaki. Touroperator wprowadza nowe formy wyjazdów, dotąd znanych głównie z małych, wyspecjalizowanych biur podróży

No limits, czyli "bez ograniczeń" – to nowa marka, którą chce wykreować Itaka. Pod nią będzie organizowała wczasy z rozbudowanym programem sportowym i relaksacyjnym, wycieczki tematyczne, a także wyprawy przyprawiające o dreszcz emocji.

All inclusive to za mało

- Dzisiaj kto nie biega, nie gotuje, nie fotografuje, nie wspina się, ten nie żyje – pół żartem mówi wiceprezes Itaki Piotr Henicz. - Polacy coraz częściej myślą o swoim zdrowiu, samopoczuciu, chcą lepiej funkcjonować, realizować pasje – dodaje.
Kierownictwo biura podróży doszło do wniosku, że moda na zdrowy tryb życia, rozwijanie zainteresowań, próbowanie różnych hobby, jest już w Polsce na tyle rozpowszechniona, że trzeba zaproponować klientom nowe formy wypoczynku. Pomysły Itaki wpiszą się w ten trend, pomogą związać z touroperatorem dotychczasowych klientów i zdobyć dodatkowych - aktywnych, chociaż nie tylko młodych, bo organizator planuje też zajęcia dla seniorów.
- Rozszerzamy i różnicujemy paletę możliwości, chcemy żeby każdy znalazł w Itace coś dla siebie – mówił Henicz, prezentując No limits by Itaka podczas trwającego od środy na Krecie szkolenia dla swoich najlepszych sprzedawców z sieci agencyjnej i franczyzowej.

Wartość dodana

Itaka nie ukrywa, że chce wejść w niszę, zajmowaną dotąd przez wyspecjalizowane biura podróży. Połączyć swój rozmach i możliwości (przeloty czarterowe, hotele, rezydenci) z wiedzą i umiejętnościami specjalistów. Zgromadziła już grupę  instruktorów i trenerów z różnych dziedzin sportu oraz fizjoterapeutów.
No limits to też odpowiedź na trend składania sobie przez turystów wyjazdów za pośrednictwem Internetu (tzw. pakietowanie dynamiczne). O ile można tam znaleźć przelot i nocleg, o tyle przemyślanego programu zajęć sportowych czy rekreacyjnych pod opieką trenera już nie. Tu się otwiera pole do popisu dla biura podróży, które może zaoferować klientowi coś więcej.
Jak wyjaśnia Robert Wójcik, kierownik nowo powołanego w Itace działu turystyki aktywnej, na Zachodzie podobne wyjazdy przeżywają boom, a hotele sportowe mają stuprocentowe obłożenie. Z takich form wypoczynku korzystają głównie Skandynawowie, Holendrzy, Brytyjczycy i Niemcy.
Itaka też oferowała już podobne programy, tyle że były one słabo widoczne, bo ukryte w ogólnych katalogach. Teraz organizator chce im nadać inną rangę i wypromować pod osobną marką.

Dla seniora, amatora i poszukiwacza przygód

Na początek nowy dział przygotował prawie 60 różnych programów. Wszystkie znajdą się w osobnym, siódmym katalogu Itaki na sezon letni roku 2015. Start sprzedaży rozpocznie się w styczniu. Dlaczego nie teraz, gdy biura podróży jedno po drugim ogłaszają swoje oferty na przyszły rok? - Chcemy, aby ta inauguracja miała swój czas, żeby lepiej się przebiła do klientów. Teraz utonęłaby w potoku informacji o nowych katalogach touroperatorów i o wyjazdach typowo wypoczynkowych – wyjaśnia Wójcik.
Co konkretnie czeka klientów No limits? W katalogu znajdą kilka typów imprez: wczasy, obozy i wycieczki sportowe (w tym typu "ekspedycje") oraz wycieczki tematyczne. Będą się one różnić stopniem zaawansowania i liczbą uczestników. Na przykład na wczasy sportowe będą mogli jeździć ludzie, którzy będą chcieli wspólnie surfować lub nurkować. - Zapiszą się indywidualnie, ale pojadą wspólnie, w jednym terminie. W grupie poczują się raźniej, będą mogli poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach – wyjaśniał podczas szkolenia dla sprzedawców Wójcik. Kto chce się dopiero nauczyć surfingu, windsurfingu, kitesurfingu czy nurkowania, będzie mógł opłacić kurs – w Itace zapłaci 10 procent mniej niż na miejscu, na Wyspach Kanaryjskich czy w Egipcie.

Pobiegną, ugotują i sfotografują

Obozy sportowe będą się dzielić z kolei na takie z zajęciami dla seniorów, dla ćwiczących jogę (body and mind), lub dla ludzi chcących się odchudzić i poznać zasady zdrowego odżywiania. Dla bardziej zaawansowanych w tym cyklu będą organizowane obozy triathlonowe (pływanie + jazda na rowerze + bieganie) lub tzw. boot campy, nasycone ćwiczeniami fizycznymi z elementami zabawy, współzawodnictwa i integracji.
Po hasłem „wycieczki" przewidziane są wyjazdy rowerowe, trekingowe i mieszane (kajaki, pontony, żaglówki, rowery, dżipy). - Dlaczego turyści mieliby jechać z nami, a nie organizować sobie taką imprezę sami? Bo zapewnimy im transport bagażu na trasie i opiekę przewodnika. Wypożyczymy też odpowiedni do drogi rower (trekingowy lub górski) albo zabierzemy do samolotu rowery uczestników – wyjaśniał Wójcik.
W tej kategorii mieszczą się też wyprawy wymagające najwięcej wysiłku i umiejętności, ale za to gwarantujące wyjątkowe przeżycia w wyjątkowych miejscach. O ile najłatwiejsze z form wypoczynku mogą gromadzić nawet 30 – 40 osób, o tyle te ostatnie, jedynie kilka.
Tematyczne wyjazdy z kolei wiążą się z rozwijaniem takich pasji jak gotowanie (kilka warsztatów gotowania w tygodniu, poznawanie regionalnych kuchni, odwiedzanie producentów wina, serów, piwa) czy fotografowanie (zajęcia teoretyczne, warsztaty, wspólne omawianie wykonanych zdjęć).
Lista pomysłów i programów jest długa, bo Itaka planuje zabierać na te wszystkie rodzaje imprez klientów do wielu krajów, do których dociera samolotami lub autokarami. W Europie i basenie Morza Śródziemnego - od Szkocji do Maroka i od Wysp Kanaryjskich do Egiptu. A dalej - nawet do Indii, Mongolii i na Spitsbergen.

Droga do sukcesu - cena i reklama

Co o nowym pomyśle myślą sprzedawcy? Ci z mniejszych miejscowości odnoszą się do niego z umiarkowanym optymizmem. Ci z dużych miast, gdzie więcej klientów zamożnych, szukających dodatkowych emocji, a nawet chcących się fizycznie zmęczyć na wakacjach - z entuzjazmem. Ale wszyscy podkreślają, że o sukcesie produktów spod marki No limits zdecydują dwie rzeczy - cena i marketing. Oczekują, że Itaka dobrze je rozreklamuje.
Ceny na razie nie są znane, trwa ich kalkulowanie. - Te najprostsze pakiety nie powinny być dużo droższe od zwykłych wyjazdów wypoczynkowych. Samoloty, hotele i rezydentów - już przecież mamy. Tyle, że musimy opłacić jeszcze trenerów i sprzęt do zajęć - mówi Wójcik. - Dalekie ekspedycje siłą rzeczy będą kosztowniejsze. Na przykład w Nepalu trzeba będzie wynająć Szerpów do noszenia bagaży.
Na Krecie agenci mieli okazję wziąć udział w zajęciach podobnych do tych, jakie Itaka proponuje klientom – jodze, biegach i ćwiczeniach na plaży wzorowanych na ćwiczeniach dla rekrutów amerykańskiego wojska (boot camp). - Będziemy ich też zabierać na wyjazdy studyjne, żeby lepiej poznali charakter tych ofert i wiedzieli, co sprzedają i jak najlepiej je przedstawić klientom – mówi Wójcik.

Duch sportu unosi się nad Itaką

Jak mówi Piotr Henicz, nie bez przyczyny idea No limits narodziła się w Itace. Jest ona zgodna z duchem, który panuje w firmie. Kilkudziesięciu pracowników systematycznie uprawia tu różne sporty. - Mamy sekcję biegaczy pod nazwą Itacy biegacze, mamy klub piłki nożnej i grupę zapalonych wspinaczy wysokogórskich – wyjaśnia Henicz. On sam trenuje biegi, bierze udział w maratonach, półmaratonach i biegach na 10 kilometrów. Prezes Mariusz Jańczuk jest z kolei zapalonym rowerzystą, windsurferem i kitesurferem. Podczas pobytu na Krecie nie omieszkał skorzystać z okazji, by poćwiczyć kitesurfing. Zrezygnował dopiero, gdy wiatr rozhuśtał fale do 10 w skali Beauforta.
Z Krety Filip Frydrykiewicz
NO LIMITS BY ITAKA
Przykłady krajów i regionów, do których będzie można pojechać na wycieczki rowerowe: Kreta, okolice Aten, Toskania, Sardynia, Jezioro Garda, Madera, Andaluzja, Camino de Santiago, Portugalia, Bułgaria, Rumunia, Chorwacja, Cypr, Teneryfa, Fuerteventura + Lanzarote, Majorka, Szkocja, Irlandia, Anglia, Dania.
Przykład miejsc na treking: Camino de Santiago, Teneryfa, Gomera, La Palma, Madera (lewady), Olimp + Meteory, Kalabria, Dolomity, Sycylia.
Przykłady miejsc na wycieczki mieszane: Maroko, Andaluzja, Hiszpania + Andora, Katalonia, Majorka, wybrzeże Turcji, Kapadocja, Albania + Czarnogóra, Chorwacja, Grecja, Wyspy Kanaryjskie.
Przykład wycieczki mieszanej Andaluzja + Ceuta + Maroko:
Trasa: Malaga – Cebra - Dona Mencia - jaskinia De los Murciélagos – Nerja - Rio Chillar – Chefchaouen – Akchour - Park Narodowy Talassemtane - Playa de la Riviera - Maount Hacho - Algeciras.
Aktywności: rowery, kajaki, treking.
Przykład ekspedycji do Indii w Himalaje
Trasa: Delhi – Rishikesh – Ghat – Chefna – Ramni – Jhinjhi - jezioro Guana – Kaliaghat – Pana - Dhakwani – Sartoli – Tali – Aula – Joshimat – Devprayag – Amarasyu – Kodiala.
W programie: zwiedzanie Delhi, cztery dni trekkingu do wysokości 4425 m n.p.m., noclegi w obozach (bagaże niosą Szerpowie), trzy dni raftingu na rzece Ganges.

POLECAMY

KOMENTARZE