Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Europa » Litwa

Litwa

Korupcja na Litwie

Robert Mickiewicz 02-04-2008, ostatnia aktualizacja 02-04-2008 02:59

Pod wpływem oskarżeń o korupcję przewodniczący Viktoras Muntianas podał się do dymisji. Opozycja oskarża też prezydenta Valdasa Adamkusa

Marszałkowi zarzucono, że wykorzystał stanowisko służbowe do załatwienia sprawy związanej z podziałem prywatnej parceli.

Służby specjalne – tropiąc korupcję w urzędzie wojewódzkim w Kownie – sfilmowały ukrytą kamerą, jak przekazywał kowieńskiemu wicewojewodzie 2 tysiące litów (około 2 tys. zł) w gotówce. Muntianas tłumaczy, że te pieniądze to nie była łapówka, ale jedynie zapłata za podział parceli należącej do jego krewnych.

Muntianas, stojący na czele Partii Demokracji Obywatelskiej, był marszałkiem Sejmu przez dwa lata. Z jego powodu jeszcze w tym tygodniu litewski parlament ma głosować nad wotum nieufności dla rządu Gediminasa Kirkilasa. Na nowego przewodniczącego Sejmu został już wybrany socjaldemokrata Ceslovas Jursenas.

Dziś koalicja rządząca ma w parlamencie przewagę zaledwie kilku głosów. Partia Muntianasa ma siedmiu posłów i już zagroziła wyjściem z koalicji. Nie wyklucza się, że może ją uratować opozycyjna Partia Pracy kontrowersyjnego milionera rosyjskiego pochodzenia Wiktora Uspaskicha.

Powiązany z Gazpromem Uspaskich – przeciw niemu toczy się dochodzenie w sprawie czarnej partyjnej kasy, przez którą rzekomo przeszło 24 mln litów – znajduje się w areszcie domowym w swej willi w Kiejdanach. Od niego może także zależeć los prezydenta Valdasa Adamkusa. Wyszło na jaw, że Adamkus nadał litewskie obywatelstwo rosyjskiemu milionerowi Mansurowi Sadekowi. W tym czasie pracownicy jego spółek przelali na konto jego o fundacji około 400 tysięcy litów.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: a.mickiewicz@rp.pl

Przeczytaj więcej o:  Adamkus , korupcja , litwa , muntianas , prezydent

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Grybauskaite: Nie damy się Polakom

- Nie damy się Polakom, a stosunki z Polską pozostaną takie, jakie są - powiedziała prezydent Litwy Dalia Grybauskaite podczas spotkania z litewskim korpusem dyplomatycznym. Krytycznie wypowiedziała się też na temat Partnerstwa Wschodniego. >>
common