Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

Zbrodnie wojenne sowietów w Grodnie w 1939

75 lat temu armia sowiecka dokonała okrutnych zbrodni w Grodnie. Mordowała harcerzy, rozstrzeliwała jeńców.
Œledczy białostockiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej szacujš, że po zajęciu Grodna przez wojska sowieckie zamordowanych zostało co najmniej 250 Polaków. Wœród ofiar znaleŸli się jeńcy żołnierze, ale także młodzież i inteligencja, która uczestniczyła w obronie miasta. Właœnie minęło 75 lat od tych zbrodni. Ale do dzisiaj ani sowieccy żołnierze, ani sędziowie i prokuratorzy, którzy wydawali wyroki na Polaków, nie ponieœli konsekwencji. Prokuratura Federacji Rosyjskiej uznała, że w œwietle sowieckiego kodeksu karnego z 1926 r. tego typu czyny się przedawniły, że funkcjonariusze państwa sowieckiego dokonywali jedynie „przestępstw kwalifikowanych jako pospolite". Polscy œledczy sš zaœ pewni, że Sowieci byli sprawcami zbrodni wojennych, a te nigdy się nie przedawniajš.
Już 18 wrzeœnia 1939 r. na Grodno ruszyło kilka czołgów z czerwonš gwiazdš na korpusie, ale ich atak został powstrzymany. Dwa dni potem do miasta dotarły wojska Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej. Grodna bronili żołnierze, policjanci, a także grupy samoobrony składajšce się m.in. ze studentów, strażaków i harcerzy. Ujawniły się wtedy bojówki komunistyczne – dzisiaj nazwalibyœmy je zielonymi ludzikami. Grupy dywersantów ostrzeliwały naszych żołnierzy z ukrycia.

Widzę tylko oczy ?pełne strachu

W aktach spraw prowadzonych przez IPN w Białymstoku, który prowadził œledztwa w sprawie zbrodni popełnionych w 1939 r. przez Sowietów, znaleŸliœmy wiele wstrzšsajšcych œwiadectw. Opór sowieckim czołgom stawili uzbrojeni w butelki z benzynš obrońcy. Wtedy Sowieci zastosowali najbardziej okrutne metody walki. Grażyna Lipińska była dyrektorkš Zespołu Szkolnictwa Zawodowego w Grodnie. Tak opisała wydarzenie, którego stała się œwiadkiem: „Œmiercionoœna maszyna toczy się naprzód, a ja stępiała na wszystko lecę prosto na niš. PrzeraŸliwy zgrzyt. Czołg staje tuż przede mnš. Na łbie czołgu rozkrzyżowane dziecko, chłopczyk. Krew z jego ran płynie strużkami po żelazie. Zaczynamy z Dankš uwalniać rozkrzyżowane, skrępowane gałganami ramiona chłopca. Nie zdaję sobie sprawy, co się wokół dzieje. A z czołgu wyskakuje czarny tankista. W dłoni trzyma brauning, za nim drugi – grozi nam. Dla mnie on nie istnieje, widzę tylko oczy dziecka pełne strachu i męki. I widzę, jak uwolnione z więzów ramionka wycišgajš się do nas z bezgranicznš ufnoœciš". Kobiety uwolniły chłopaka i zaniosły do szpitala. Miał pięć ran postrzałowych i wkrótce zmarł. Żywš tarczš był 13-letni Tadeusz Jasiński, półsierota, wychowanek Zakładu Dobroczynnoœci. Jak relacjonowała potem Lipińska, poszedł w bój, rzucił butelkę z benzynš w czołg, ale go nie zapalił. Za udział w obronie Grodna Grażyna Lipińska w 1941 roku została skazana na dziesięć lat łagrów. Jej relację potwierdziła w 2005 r. koleżanka Danuta Bryszewska (w 1939 r. nazywała się Bukowińska), którš przesłuchano w Argentynie. Sowieci jeszcze w czasie walk mordowali polskich jeńców. W aktach IPN jest relacja Ryszarda Jeleckiego, który w momencie wybuchu wojny miał 16 lat. 21 wrzeœnia w odległoœci około kilometra od Grodna między lasem Sekret-Rubanów widział zwłoki ok. 60 polskich wojskowych leżšcych w jednym miejscu. „Mieli rany na głowach i na korpusach. Wyglšdało to na rozstrzelanie wziętych do niewoli". Sowieci jeszcze w czasie trwania walk o Grodno zabijali polskich jeńców Wœród ofiar był gen. Józef Olszyna-Wilczyński. Rankiem 22 wrzeœnia generał razem z żonš, adiutantem oraz kierowcš ruszyli w kierunku litewskiej granicy. W pobliżu miejscowoœci Góra Koliszówka auto zablokowały dwa czołgi. Generał został rozstrzelany.

Psia Górka

Przez dwa dni Grodno opierało się regularnym jednostkom Armii Czerwonej. Uszkodzono ok. 20 czołgów i samochodów pancernych. W czasie walk – jak szacowali sami Sowieci – zginęło ok. 200 obrońców. Po zakończeniu starć najeŸdŸcy zaczęli mordować tych, którzy stanęli do obrony. Ponurš sławę zyskała wtedy tzw. Psia Górka (zwana też Myœliwskš). Jak opowiadał œwiadek, Sowieci ujęli tam „grupę około 20 polskich uczniów, ochotników wymykajšcych się pod koniec obrony miasta z Domu Strzelca, i rozstrzelali ich. Przez trzy dni nie wolno było ich pochować". Krystyna Wanatowska opisywała, że po zajęciu miasta Sowieci „zatrzymywali młodych ludzi, nawet w wieku szkolnym, i na miejscu rozstrzeliwali". Inny œwiadek widział w Pyszkach Podmiejskich, jak z Grodna przyprowadzono grupę 15–20  polskich harcerzy. „Po pewnym czasie było słychać strzały (...) już stamtšd nie wrócili". Janina Markowska, wówczas 18-latka, opisywała, że „widziała z odległoœci 200 metrów, jak Sowieci wyprowadzili z koszar pięciu, szeœciu polskich oficerów i rozstrzelali ich. Zostali oni pozbawieni życia strzałem w tył głowy. (...) Na pobliskie kartoflisko został wyprowadzony oficer. Oficer ten klęczał, modlił się. Też został rozstrzelany". Roman Chirkowski, który w tamtym czasie miał 15 lat, gdy wraz z innymi obrońcami opuszczał Grodno, kierujšc się na Druskienniki, tuż za koszarami 76. Pułku Piechoty na dzikim wysypisku œmieci zobaczył zwłoki ok. dziesięciu żołnierzy polskich, artylerzystów. „Zginęli od strzału w tył głowy" – zeznał. Karol Szlamka, były oficer armii Andersa, we wspomnieniach znajdujšcych się w Archiwum Hoovera w USA napisał: „po powrocie do Grodna 4 paŸdziernika 1939 roku widziałem masę rozstrzelanych osób, których ciała nie były jeszcze pogrzebane".

Wyroki œmierci

Sowieci nie tylko mordowali po ulicznych łapankach, ruszyły też fikcyjne procesy polskich bojowników. Byli oni sšdzeni na podstawie donosów członków komunistycznych bojówek. Oskarżali ich też Żydzi, którzy utrzymywali, że obrońcy miasta brali udział w pogromie ludnoœci żydowskiej w połowie wrzeœnia 1939 r. 10 paŸdziernika 1939 r. Trybunał Wojskowy 11. Armii skazał na karę œmierci przez rozstrzelanie Władysława Napartego, komendanta miejscowego posterunku policji. Uznano, że „brał aktywny udział w ujęciu mieszkańców o rewolucyjnych nastrojach i prowadził masowe represje w stosunku do nielegalnie pracujšcych komunistów". Pięć dni póŸniej na karę œmierci został skazany także Piotr Bogucki, ochotnik wojny polsko-bolszewickiej. „Będšc wrogo nastawionym do władzy radzieckiej i partii komunistycznej 20 wrzeœnia 1939 roku jako porucznik byłego Wojska Polskiego, w momencie wkroczenia pierwszego radzieckiego czołgu do Grodna zorganizował z zamiarem przejęcia władzy uzbrojonš grupę spoœród oficerów, żołnierzy byłego Wojska Polskiego i studentów, w iloœci 50 osób do walki przeciwko władzy radzieckiej i Armii Czerwonej. Ostrzelał z karabinów radziecki czołg. Zapalił go, a załoga zginęła" – czytamy w wyroku. W latach 90. ubiegłego wieku w Grodnie odbyło się kilka ekshumacji zamordowanych. Miejsca te dzisiaj sš upamiętnione. IPN nie ustalił nazwisk żołnierzy winnych zbrodni, ale na podstawie analizy wyroków zna nazwiska sędziów i prokuratorów. To m.in. Kondratjew, Zołotow, Osokin, Rybin, Nikulin. Pytania IPN o ich dalsze losy Rosjanie pozostawili bez odpowiedzi.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL