Pięć miliardów dla banków

aktualizacja: 02.10.2014, 01:01
Dorota Kaczyńska
Dorota Kaczyńska
Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała Waldemar Kompała

Tych 700 tysięcy osób trzeba ratować! Tak rok temu apelował do rządu Ryszard Czarnecki z PiS. Mowa oczywiście o kredytobiorcach hipotecznych zadłużonych we frankach szwajcarskich, których niedola coraz chętniej wykorzystywana jest przez polityków jako kiełbasa wyborcza.

Akurat we wczorajszym exposé Ewy Kopacz nie było słowa o problemach mieszkaniowych Polaków. Jednak walka o głosy przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi nie pozwoli pominąć tej kwestii milczeniem. Zwłaszcza że trzeba publicznie wyciągnąć pomocną dłoń do tych, którzy mają najgorzej.
Koalicjanci PO, ludowcy, już na początku roku chwalili się wysyłaniem pism w obronie frankowiczów, jak leci: do KNF, GIIF i UOKiK. Publicznie namawiali też banki do renegocjacji z klientami zadłużonymi we frankach. Co było dalej? Tym już się nie chwalą. Nawet nie wiadomo, czy cokolwiek zostało wysłane. A szwajcarska waluta nadal więzi kilkaset tysięcy osób w kleszczach wysokich rat kredytowych.
Samym frankowiczom też nie udało się wziąć sprawy w swoje ręce – wprawdzie w styczniu pogrozili bankowcom palcem, zapowiadając złożenie wspólnego pozwu, jednak gdy wyliczyli, że będzie ich to kosztować co najmniej 5 tys. zł na głowę, zaczęli pomału się wycofywać z tego planu.
Ale przedstawienie musi trwać dalej. Receptę na szwajcarską dolegliwość proponuje Związek Banków Polskich: za 5 miliardów złotych państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego ma wykupić długi ofiar franka ?(i nie tylko, bo mowa ?o wszystkich kredytobiorcach w trudnej sytuacji) oraz przejąć od nich lokale. ?A potem taki uratowany eksfrankowicz będzie mógł sobie od BGK mieszkanie wynajmować. A co z włożonymi wcześniej przez niego pieniędzmi? Jeszcze nie wiadomo.
Idea kontrowersyjna, bo kredytobiorca za cenę wolności finansowej traci swoje wymarzone M, a my ?za to zapłacimy de facto z naszych podatków. Ponadto ?z pewnością będzie to nie w smak deweloperom, którzy mieli za te 5 miliardów złotych z państwowej kasy wybudować 20 tys. mieszkań na wynajem.  Kto więc na tym skorzystałby najbardziej? Oczywiście, jak zawsze, banki – w pełni zaspokojone finansowo i w dodatku nieoskarżane już o wykorzystywanie ludzi, którzy wzięli kredyt we frankach.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE