Nauka

Natura podzielona przez dwa

fot. Tom Bech
Flickr
W ciągu minionych czterech dekad populacja dzikich zwierząt na świecie, lądowych i wodnych, zmniejszyła się o ponad połowę.
Tak wynika z dziesiątej edycji raportu „Żyjąca planeta" przygotowanego na zlecenie organizacji ochrony przyrody WWF. Raport ogłaszany jest co dwa lata. Między rokiem 1970 a 2010 naukowcy monitorowali 3038 gatunków (10 380 populacji) ssaków, ptaków, gadów, płazów i ryb (wszystko to są kręgowce). W tym okresie liczba tych zwierząt skurczyła się o 52 proc. „W dodatku nie widać najmniejszych oznak zmiany, spowolnienia tej tendencji" – stwierdza raport.
Obszary najbardziej dotknięte tym kurczeniem się pogłowia kręgowców to Ameryka Łacińska i region Azji i Pacyfiku (ogółem -83 proc.). Największy spadek dotyczy gatunków słodkowodnych ?(-76 proc.), natomiast populacja gatunków lądowych i morskich skurczyła się o ?39 proc. W poprzednim raporcie z 2012 roku, obejmującym okres 1970–2008, ogólny spadek wynosił 28 proc. i dotyczył 2699 monitorowanych gatunków. Zdaniem ekspertów z WWF powodem tak dużej w różnicy między aktualnymi danymi a tymi sprzed dwóch lat jest w znacznej mierze postęp naukowy, czyli zmiana w sposobie szacowania wielkości populacji kręgowców; obecnie robi się to bardziej precyzyjnie. Raport stwierdza, że największym zagrożeniem dla fauny w skali całego globu są: myślistwo, nadmierne połowy, kurczenie się obszarów naturalnych siedlisk – do czego najbardziej przyczyniają się rolnictwo, urbanizacja, wycinka lasów. – Te straty nie są nieuniknione. Jednak ochrona przyrody wymaga skoncentrowanych działań koordynowanych na szczeblu rządowym, a więc tzw. woli politycznej i zrozumienia, a następnie wsparcia ze strony przemysłu – powiedział, komentując raport, Ken Norris z Zoological Society of London.
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL