Opinie

Prawników jak Chińczyków: na aplikacje nadal walą tłumy

Ewa Usowicz, zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”
Fotorzepa
Tak, zdaniem zawartym w tytule tego komentarza, z przekąsem odpowiedział mi członek zarządu sporej spółki zapytany o to, kto będzie obsługiwał od strony prawnej pewne przedsięwzięcie. Wyjaśnił, że chętni do pracy pchają się drzwiami i oknami, za każde pieniądze. I to on tu rządzi i dzieli.
Prawdę powiedziawszy, trochę mnie zezłościła ta jego buta księcia rzucającego jałmużnę żebrakom. Muszę jednak przyznać, że z pracą dla prawników, szczególnie tych młodych, przestało być wesoło. Choć rynek jest już potwornie zatkany, na aplikacje nadal walą tłumy. Pytanie – po co? Gwoli jasności. Po pierwsze – absolutnie popieram otwarcie dostępu do aplikacji. Po drugie – uważam, że aplikacja nadal zapewnia niezłą porcję wiedzy – przynajmniej tym, którzy chcą się uczyć. Niestety, chyba nie wszyscy zdający przyjmują do wiadomości, że nie zawsze już zapewnia pracę w zawodzie i przyzwoite zarobki. Bo prestiż – rzecz względna.
Mimo to szturm na aplikacje jest niebywały ?– wczoraj egzaminy (na radcowską, adwokacką, notarialną i komorniczą) zdało ponad 4800 osób. Ostatnio co roku przybywa po 5–6 tys. aplikantów! Czy to dużo? Bardzo. Przykładowo, w 1999 r. wszystkich aplikantów adwokackich było ponad 800, teraz – ok. 6000. U radców prawnych odpowiednio – ponad 1800 ?i ponad 10 000. Gdzie tych ludzi pomieścić, skoro kompletnie nie widać zwiększenia popytu na pomoc adwokata czy radcy prawnego? W kancelariach, nawet tych największych, trwa dokręcanie śruby, bo ceny usług spadają. Dlatego prawie nikt z młodych, którzy właśnie skończyli aplikację, nie dostaje teraz podwyżki. A nie każdemu wystarcza środków i odwagi, by założyć własną kancelarię – nawet w dużych miastach. W mniejszych są tacy, którzy żyją wyłącznie ?z niechcianych kiedyś urzędówek. Z roku na rok przybywa prawników, którzy wpisują się na listy niewykonujących zawodu, i to tuż po ukończonej aplikacji. W przypadku adwokatury było to w ub.r. ?aż 200 osób spośród ?1800, które zdały egzamin zawodowy! Może od początku zakładały, że będą się zajmować czym innym? Ale w takim razie – po co ta aplikacja? To pytanie, które powinien zadać sobie każdy przed przystąpieniem do egzaminów wstępnych. Bo prawnik to nadal piękny zawód. Ale dla wytrwałych.
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL