Szef Siemensa rozmawiał z rosyjskimi oligarchami o sankcjach UE

aktualizacja: 18.09.2014, 12:57
Szef Siemensa, Joe Kaeser
Szef Siemensa, Joe Kaeser
Foto: Bloomberg

Szef niemieckiego koncernu Siemens Joe Kaeser spotkał się w Szwajcarii z rosyjskimi oligarchami, których firmy objęte są sankcjami UE - pisze dziennik "Sueddeutsche Zeitung". Uczestnicy spotkania opowiedzieli się przeciwko sankcjom i za neutralnością Ukrainy.

Do spotkania doszło w niedzielę w Genewie, w prywatnej rezydencji twórcy Światowego Forum Gospodarczego Klausa Schwaba. Uczestniczyło w nim 17 szefów wielkich koncernów i polityków, wśród nich prezes Sbierbanku German Gref i Andriej Kostin z banku VTB. Oba banki objęte są amerykańskimi i unijnymi sankcjami.
Z Ukrainy w spotkaniu brał udział m.in. oligarcha i zięć byłego prezydenta tego kraju Leonida Kuczmy, Wiktor Pinczuk, a z Niemiec, oprócz Kaesera, obecny był szef koncernu BASF Kurt Bock.
Z dostępnych informacji wynika, że uczestnicy spotkania opracowali 10-punktowy plan, którego głównymi elementami są zniesienie sankcji oraz neutralność Ukrainy na wzór Szwajcarii, zgodnie z postulatem Kremla.
Szef Siemensa nie dalej jak w marcu zbulwersował opinię publiczną biorąc udział w spotkaniu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem i rosyjskimi przedsiębiorcami w Moskwie krótko po aneksji Krymu przez Rosjan. W udzielonym wówczas wywiadzie telewizyjnym niemiecki biznesmen powiedział, że "przelotne zakłócenia" nie będą miały wpływu na długofalową strategię jego koncernu. Kaeser wycofał się później z tego sformułowania. Siemens jest obecny w Rosji od 1853 roku.
Siemens i inne niemieckie koncerny były przeciwne sankcjom ekonomicznym nałożonym na Rosję z powodu jej działań wobec Ukrainy i ostrzegały przed negatywnymi skutkami restrykcji, lecz następnie podporządkowały się decyzji podjętej przez rząd Angeli Merkel.
Siemens zawarł z rosyjskimi kolejami opiewające na kilkaset milionów euro umowy na dostarczenie lokomotyw i szybkich pociągów. Niemiecka firma eksportuje też do Rosji sprzęt medyczny. Obroty Siemensa w tym kraju szacowane są na 2 mld euro. Koncern zatrudnia w rosyjskich filiach 3 tys. pracowników. Na terenie Rosji działa obecnie 6,2 tys. niemieckich firm.

POLECAMY

KOMENTARZE