Polityka

Sławomir Nowak ma być znów pilnym posłem

Sławomir Nowak
Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek
Były minister, który zapowiadał odejście z polityki oraz rezygnację z mandatu posła, poinformował Klub PO, że wraca do normalnej pracy w Sejmie.
Taką deklarację miał złożyć w rozmowie z rzecznik dyscypliny i etyki Klubu PO Iwoną Śledzińską-Katarasińską. – Odbyłam ostatnio rozmowę z posłem Nowakiem. Powiedział, że wciąż czuje się ideowo związany z PO i chce nadal być w klubie. Zapowiedział też, że będzie wywiązywał się ze wszystkich obowiązków posła – relacjonuje „Rz" łódzka posłanka Platformy. Faktycznie były szef pomorskiej PO, który po aferze taśmowej złożył partyjną legitymację, brał wczoraj udział w pracach sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, której jest członkiem. Jutro powinien się zaś pojawić na głosowaniach.
W ostatnich trzech miesiącach będzie to pewna nowość, odkąd w czerwcu zadeklarował, że „w ciągu kilku tygodni" złoży mandat, bo nie ma „zaufania publicznego", wziął udział tylko w dwóch z blisko 300 głosowań, m.in. nad wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska. Politycy PO byli przekonani, że po deklaracji złożenia mandatu Nowak jest członkiem klubu tylko formalnie. Kiedy obietnicy o odejściu z Sejmu nie spełnił, w prezydium klubu zaczęto się zastanawiać, czy należy karać go za opuszczanie głosowań. – Kary stosuję tylko wobec rzeczywistych członków klubu. Uznałam, że pan Nowak już do nich nie należy – mówiła TVN 24 Śledzińska-Katarasińska. Przekonywała, że porozmawia z nim, „aby sam złożył oświadczenie i formalnie wystąpił z Klubu PO". Inni członkowie władz klubu przekonują jednak, że nie oczekiwali od Nowaka takich decyzji. – W prezydium nigdy nie było dyskusji o rezygnacji posła Nowaka. Chcieliśmy tylko, by zaczął stosować się do reguł obowiązujących innych posłów w klubie – przekonuje „Rz" wiceprzewodnicząca Urszula Augustyn. Skąd ta zmiana frontu? Przychylniej o Nowaku zaczęli się wypowiadać liderzy PO. Jeszcze w czerwcu premier Tusk mówił: – Tak długo, jak ja będę szefem PO, nie będziemy na pewno współpracować. Na początku września sekretarz generalny PO Paweł Graś stwierdził w RMF FM, że „gdyby Nowak zapytał go, czy ma złożyć mandat, to sugerowałby mu wstrzymanie się do czasu decyzji prokuratury". Ta jednak nie wyda niekorzystnej decyzji dla Nowaka. Śledztwo, o którym mówił Graś, dotyczy bowiem ewentualnego przekroczenia uprawnień przez byłego wiceministra finansów Andrzeja Parafianowicza. Prokuratura wszczęła je, gdy podczas rozmowy z Nowakiem stwierdził on, że wie  o kontroli skarbowej u jego żony. Użył przy tym stwierdzenia: „Zablokowałem to". Nowak ma jeszcze sprawę w sądzie o niewpisanie do oświadczenia majątkowego zegarka. Kolejna rozprawa zaplanowana jest na listopad. Według posła PO Jerzego Fedorowicza Nowak powinien podjąć decyzję o swojej przyszłości po wyroku. Jego zdaniem ma prawo zmienić zdanie o rezygnacji z mandatu. – W polityce nie takie zmiany zdania widziałem – mówi. Opozycja jednak kpi. – Może się tłumaczyć, że jest w PO, bo Tusk przestaje być szefem – wskazuje poseł Twojego Ruchu Michał Kabaciński. Sam Nowak odmawia rozmów z dziennikarzami. Na pytanie dziennikarki TVN, kiedy złoży mandat, odparł: – A pani mi go dawała? Zobacz także: Co po Tusku?
Źródło: Rzeczpospolita
UKRYJ KOMENTARZE KOMENTARZE RP.PL KOMENTARZE FACEBOOK

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL