Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Samobójstwo po walce z fiskusem

Krystyna Chojnacka niemal 20 lat próbowała odzyskać niesłusznie zapłacony podatek. Brak efektów doprowadził do tragedii.
Po wakacyjnej przerwie na antenę telewizji Polsat wraca program „Państwo w państwie". Tym razem jego dziennikarze zajęli się problemami państwa Krystyny i Jarosława Chojnackich z Kartuz. Małżeństwo przedsiębiorców od 1993 r. prowadziło firmę Cristhine zajmujšcš się konfekcjonowaniem kosmetyków.  Interes szedł bardzo dobrze, ale w 1996 r.  Chojnaccy musieli zaczšć płacić podatek akcyzowy, nakładany na producentów i importerów kosmetyków. W sumie ponad 3 mln zł.
Problem w tym, że firma Cristhine jedynie je przepakowywała. Mimo to przedsiębiorcy daninę odprowadzali, bo takš interpretację przepisów przedstawił im resort finansów, który wydał rozporzšdzenie nakładajšce akcyzę. Swoje odzwierciedlenie w ustawie przepisy znalazły dopiero w 2001 r. Chojnaccy nie zamierzali jednak odpuszczać i pisali skargi oraz odwoływali się do izby skarbowej i sšdów. W końcu sprawš zajšł się Trybunał Konstytucyjny, który stwierdził, że rozporzšdzenie ministra finansów z 1996 r. było niekonstytucyjne, bo takim aktem nie można nakładać podatków. Mimo kilku korzystnych dla Chojnackich wyroków sšdów administracyjnych przedsiębiorcy wcišż nie doczekali się zwrotu nadpłaconego podatku. Urzędnicy uznali bowiem, że muszš sprawdzić, czy to rzeczywiœcie oni, a nie klienci, ponosili obcišżenia podatkowe. Koniecznoœć zapłaty akcyzy spowodowała, że firma Cristhine nie mogła rywalizować z innymi w swojej branży. – Inne firmy zajmujšce się tym samym co my  tego podatku nie płaciły – twierdzi Jarosław Chojnacki. Walka przedsiębiorców z Kartuz o odzyskanie nadpłaconego podatku trwała 18 lat. W tym czasie firma upadła, a 30 zatrudnionych w Cristhine pracowników straciło Ÿródło utrzymania.  Chojnaccy, by pokryć rosnšce długi, musieli sprzedać po zaniżonej cenie nawet własny dom. W maju zapadła kolejna decyzja w ich sprawie. Gdański sšd administracyjny postanowił znów przekazać jš do ponownego rozpatrzenia. Tego Krystyna Chojnacka już nie wytrzymała. Zażyła tabletki, które spowodowały jej œmierć. Przedtem zdšżyła napisać jeszcze dwa listy ?– jeden do urzędników, w którym oskarżała ich o zniszczenie jej życia. Drugi do męża, w którym prosiła, by nie rezygnował z dalszej walki.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL