Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

PSL wykorzystuje sytuację politycznš i odbiera PiSowi elektorat

Fotorzepa
Badania pokazujš, że elektorat, do którego odwołuje się PiS, najbardziej boi się konfliktu z Rosjš. Sytuację wykorzystuje PSL.
Kierownictwo PiS dostało przed kilkoma dniami wyniki wewnętrznych sondaży. Badania zlecono po zaostrzeniu sytuacji na Ukrainie. – Wyniki sš dla nas fatalne. Konfliktu z Rosjš najbardziej bojš się wyborcy gorzej wykształceni i z mniejszych oœrodków – relacjonuje „Rz" polityk partii Jarosława Kaczyńskiego. Jak pokazujš wyniki sondaży realizowanych przez IPSOS w dniu ostatnich wyborów europejskich, tego typu elektorat stanowi trzon poparcia dla PiS. Dodatkowo, jak pokazujš badania CBOS, sytuacja na Ukrainie znów zaczyna rzutować na polskš scenę politycznš. Interesuje się niš aż 83 proc. badanych. To najwyższy poziom od czasu marcowej aneksji Krymu. 78 proc. badanych uważa, że to, co się dzieje za wschodniš granicš, stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski (wzrost o niemal 30 pkt proc. w stosunku do poprzedniego pomiaru). Podobna sytuacja miała miejsce przed wyborami europejskimi. Jak mówił potem w wywiadzie dla „Rz" Kaczyński, zła reakcja PiS przyczyniła się potem do minimalnej przegranej jego ugrupowania. – Korzystajšc z sytuacji na Ukrainie, premier wykonał kilka gestów wobec opinii publicznej i to dało mu bardzo dobry skutek polityczny. Bez tego przegrałby wybory europejskie, i to bardzo dotkliwie – oceniał w lipcu lider opozycji.
Dlatego Kaczyński posłuchał namów partyjnych doradców i pojawił się wczoraj na Forum Ekonomicznym w Krynicy. Wzišł udział w panelu: „Jak zapewnić bezpieczeństwo w Polsce i Europie?". Opowiedział się za zwiększeniem wydatków na zbrojenia, co, jego zdaniem, może poprawić wzrost gospodarczy. Prezes PiS odniósł się też do ostatniego wystšpienia Donalda Tuska w Sejmie. Premier mówił, że budżet MON nie wzroœnie w przyszłym roku do 2 proc. produktu krajowego brutto. Szef PiS przekonywał w Krynicy, że NATO powinno bardziej zaangażować się w Europie, a Zachód powinien wesprzeć militarnie naszego wschodniego sšsiada. Ale jak mówiš współpracownicy Kaczyńskiego, w partii wcišż nie ma pomysłu na  przekaz, który pozwoli być PiS bardziej wiarygodnym od PO w kwestii bezpieczeństwa. Dodatkowym zmartwieniem jest atak, który przypuœcił PSL. Przy okazji dożynek działacze tej partii rozdajš gazetkę, w której na ostatniej stronie umieœcili grafikę przedstawiajšcš wybuch bomby atomowej i hasło: „PiS=WOJNA". Poniżej można zaœ przeczytać: „Kto (...) zapewni, że jeœli rusofob Kaczyński dojdzie do władzy, to nie wyœle wbrew interesowi Polski na Ukrainę polskich żołnierzy i nie wywoła wojny z Rosjš?". Gdy o publikacje zapyta się polityków PiS, zapewniajš, że temat im nie szkodzi. – Nie słyszę na spotkaniach z rolnikami pretensji o naszš politykę wschodniš – przekonuje poseł Krzysztof Jurgiel. Jednak w nieoficjalnych rozmowach przyznajš, że tego typu retoryka może być na wsi skuteczna. Oburzenia podczas ubiegłotygodniowej sejmowej debaty na temat embarga na polskie produkty rolne nie krył poseł Marek Suski. – Czy polski rzšd powinien się posługiwać takimi chwytami z czasów faszystowskich gadzinówek? – pytał szefa resortu rolnictwa Marka Sawickiego z PSL. – Każda akcja rodzi kontrakcję – wskazuje w rozmowie z „Rz" szef PSL Janusz Piechociński. W jego opinii partia musi się bronić, bo jest na wsi brutalnie przez PiS „wycinana". Zdaniem Jurgiela PSL łamie niepisanš zasadę polskiej polityki – jednoœci w sprawach zagranicznych. Szef kampanii samorzšdowej PSL Krzysztof Hetman nie ma sobie nic do zarzucenia. – PiS powoduje zagrożenie w stosunkach ze wszystkimi sšsiadami. Na to chcemy zwrócić uwagę – zaznacza europoseł.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL