Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Energianews

Opłacalne uzależnienie od Kremla

Co roku Polska wydaje bajońskie sumy na import z Rosji surowców energetycznych.
Bloomberg
Mimo wojny, monopol dostaw rosyjskiej ropy ?do Polski nie zniknie. Nic nie zrobiliœmy, by go złamać.
Co roku Polska wydaje bajońskie sumy na import z Rosji surowców energetycznych. Pienišdze trafiajš głównie do państwowych spółek œciœle zwišzanych z Kremlem – Rosnieftu i Gazpromu. Za dostawy ropy naftowej i gazu ziemnego płacimy im ponad 25 mld zł rocznie. W sumie na wieloletnie kontrakty z tymi koncernami Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, Orlen oraz Lotos wydadzš aż 160 mld zł. Czy podobnie jak Rosjanie, którzy wprowadzili embargo na polskie produkty, bylibyœmy w stanie odcišć się od surowców, które stanowiš główne Ÿródło dochodów budżetu Rosji?

Surowcowa broń

Analitycy twierdzš, że w przypadku ropy już dziœ byłoby to możliwe. Jednak dla rosyjskiego gazu 100-proc. alternatywy jeszcze nie mamy. – Nie jest tajemnicš, że Moskwa wykorzystuje surowce energetyczne jako broń politycznš. Budujšc œwinoujski gazoport, interkonektory oraz terminal naftowy w Gdańsku, będziemy w stanie wytršcić jej tę broń z ręki – mówi Wojciech Jakóbik, ekspert Instytutu Jagiellońskiego.
Gazowy terminal LNG ruszy w przyszłym roku. Również w 2015 r. zakończy się pierwszy etap inwestycji Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurocišgów Naftowych w Gdańsku. Nowy terminal naftowy ma być w pełni gotowy w 2018 r. (od dawna natomiast działa Naftoport, też w Gdańsku). Przed 2020 r. Gaz-System powinien też zakończyć wszystkie projekty zwišzane z budowš transgranicznych łšczników gazowych. – Za niecałe dziesięć lat Polska będzie już niezależna surowcowo od Rosji, co nie oznacza oczywiœcie, że import z tego kierunku zniknie – podkreœla Jakóbik. Uzależnienie od dostaw ze Wschodu w przypadku ropy to mit. Choć ropocišg łšczy nas tylko z tym jednym kierunkiem, to Polska już teraz ma możliwoœci infrastrukturalne sprowadzania tego surowca z dowolnego miejsca na œwiecie. Istniejšcy już Naftoport z łatwoœciš zaspokoiłby potrzeby rafinerii. Nasza rezygnacja z zakupu ropy byłaby dla Moskwy bolesna. Polska jest czwartym jej importerem, po Niemczech, Holandii i Chinach. Dostawy do Polski stanowiš 9 proc. rosyjskiego eksportu tego surowca. Politycznej decyzji o wstrzymaniu importu ze Wschodu raczej jednak nie będzie. – Decyzje zwišzane z wyborem kontrahentów odpowiedzialnych za zapewnienie dostaw należš do zarzšdów spółek i podejmowane sš z uwzględnieniem takich kryteriów, jak jakoœć surowca, ceny czy warunki logistyczne – wyjaœnia Agnieszka Jabłońska-Twaróg, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa. Z Rosnieftem i Gazpromem łšczš polskie firmy długoletnie kontrakty. Orlen i Lotos majš umowy do 2016 r., a Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo – do 2022 r. Poza tym biznes z Rosjš jest opłacalny. Rafinerie zarabiajš na tzw. dyferencjale, czyli różnicy w cenie między rosyjskš ropš Ural a zachodnioeuropejskš Brent. Duże znaczenie majš też względy technologiczne. – Instalacje pracujšce w Płocku, litewskich Możejkach, a także w czeskim Unipetrolu (zależnym od Orlenu – red.) najbardziej efektywnie przerabiajš ropę rosyjskš. Zostały zaprojektowane kilkadziesišt lat temu pod ten gatunek ropy. Sięganie po inne kierunki dostaw zmniejszyłoby ich efektywnoœć, zwłaszcza że już dziœ działajš pod silnš presjš – wyjaœniajš w biurze prasowym PKN Orlen. Jak wskazuje spółka, decyduje również ekonomika dostaw. W Lotosie tłumaczš, że położenia rafinerii w pobliżu rosyjskich portów eksportowych Primorsk i Ust-Ługa oraz dostęp do rurocišgu PrzyjaŸń powoduje, że zakup ropy innej niż rosyjska byłby dziœ nieopłacalny. – Dzięki realizacji kolejnych projektów wydobywczych i w efekcie podpisania umowy na dostawy ropy wydobywanej przez PGNiG w kolejnych latach zwiększymy jednak udział w przerobie ropy polskiej – zaznacza Krzysztof Kopeć z Lotosu.

Gazowa zależnoœć

Polska jest pištym co do wielkoœci odbiorcš rosyjskiego gazu w Europie. Infrastrukturalne uzależnienie od kierunku wschodniego uniemożliwia PGNiG całkowite odwrócenie się od Gazpromu. Możemy dziœ importować ok. 5 mld m szeœc. gazu z Niemiec i Czech, ale przy zapotrzebowaniu na poziomie 15,5 mld m szeœc. i krajowej produkcji 4,6 mld m szeœc. to niewiele. Sytuację zmieniš gazoport i interkonektory ze Słowacjš i Litwš. PGNiG stawia na rozwój wydobycia krajowego. – Do końca 2014 r. spółka planuje wykonać lub rozpoczšć wiercenie w Polsce 25 otworów poszukiwawczych i eksploatacyjnych, zarówno węglowodorów konwencjonalnych, jak i niekonwencjonalnych – zapowiada PGNiG. W I poł. 2014 r. wykonało już 15 takich odwiertów. Gazowy koncern i Orlen do 2016 r. zainwestujš w wiercenia  ponad 5 mld zł.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL