Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Nie będzie baz NATO w Polsce

AFP
Sojusz nie chce drażnić Rosji. Na stałe wojsk paktu nad Wisłš nie będzie – zdecydujš przywódcy za dwa tygodnie.
– Nie sšdzę, aby w dokumentach szczytu użyto okreœlenia „stała obecnoœć wojskowa" –  przyznaje  w rozmowie z „Rz" szef MON Tomasz Siemoniak. Jego zdaniem 4 wrzeœnia w Newport zapadnie raczej decyzja o uruchomieniu cyklu ćwiczeń z udziałem wojsk poszczególnych państw sojuszu w Polsce, na Litwie, Łotwie i w Estonii, a także, rozbudowie na terenie tych państw infrastruktury i magazynów potrzebnych do szybkiego przyjęcia natowskich posiłków na wypadek wojny. Już w poniedziałek w Rydze takš możliwoœć zasygnalizowała Angela Merkel. – Inicjatywy wywołane działaniami Rosji nie będš obejmowały stacjonowania jednostek bojowych, ale możemy wzmocnić naszš współpracę na wiele innych sposobów – uznała pani kanclerz. Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych: Gdyby w Polsce znalazły się dwie ciężkie brygady NATO, byłbym szczęœliwy
Niemcy, a także kraje południa Europy wcišż czujš się zwišzane aktem stanowišcym NATO – Rosja z 1997 roku, w którym sojusz obiecał Moskwie, że nie rozmieœci ani broni jšdrowej, ani „znaczšcych sił" na terenie nowych państw członkowskich. Berlin chce w ten sposób uniknšć jeszcze większego napięcia w stosunkach z Kremlem. Z kolei Barack Obama, który za wielki sukces  uważa wycofanie amerykańskich wojsk z Iraku i Afganistanu, nie chce na stałe angażować USA w kolejnym regionie œwiata. – To jest z pewnoœciš zawód dla krajów NATO z Europy Wschodniej – przyznaje agencji Bloomberga Joerg Forbrig, ekspert German Marshall Fund. – Wobec wydarzeń na Ukrainie nie należało nieczego wykluczać – dodaje. Aby uspokoić Polskę i państwa bałtyckie, przed szczytem w Walii Estonię odwiedzi Barack Obama. Przywódcy NATO majš także powołać siły natychmiastowego reagowania na zagrożenia dla bezpieczeństwa sojuszników. I dostosować doktrynę strategicznš do sytuacji powstałej po konflikcie na Ukrainie. Głównodowodzšcy siłami paktu na Europę generał Philip Breedlove powiedział „Die Welt", że jeœli Kreml powtórzy zastosowanš na Krymie strategie inwazji na państwa bałtyckie przez „zielonych ludzików", zostanie to uznane za akt wojny przez NATO. „Musimy uspokoić tych sojuszników, którzy obawiajš się o własne bezpieczeństwo" – napisał w zaproszeniu do przywódców gospodarz szczytu, brytyjski premier David Cameron. Baz  sojuszu nad Wisłš jednak nie będzie. A to oznacza fiasko  szerokiej  kampanii dyplomatycznej, którš podjšł  Radosław Sikorski  na rzecz zmiany rozmieszczenia amerykańskich wojsk, które dziœ stacjonujš w takich oddalonych od strefy konfliktu krajach, jak Hiszpania, Włochy czy Niemcy. – Gdyby w Polsce znalazły się dwie ciężkie brygady NATO, byłbym szczęœliwy i usatysfakcjonowany – mówił na poczštku kwietnia szef MSZ Radosław Sikorski. Teraz sprawa wydaje się przesšdzona.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL