Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Służby mundurowe

Tajemnicza śmierć w kierownictwie BOR

Fotorzepa, Łukasz Solski
W podwarszawskich Zšbkach znaleziono ciało 44-letniego majora z Biura Ochrony Rzšdu.
– Rodzina funkcjonariusza od kilku dni nie miała z nim kontaktu, chciała sprawdzić, co się dzieje. Drzwi do mieszkania były zamknięte, a nikt nie reagował na telefony, więc wezwano œlusarza – opowiada nam jeden z policjantów o wydarzeniach z nocy z poniedziałku na wtorek. Œlusarz zgodził się otworzyć drzwi tylko w obecnoœci policji. Gdy już to zrobił, w pokoju znaleziono zwłoki Marka K., jednego z ważniejszych oficerów BOR. Był zakrwawiony, miał ranę łuku brwiowego. – Ale raczej to nie ona była przyczynš œmierci – mówi policjant. Ostatni raz sšsiedzi widzieli Marka K. w niedzielę. – Wydawał się zmęczony – mówiš. W poniedziałek major wzišł wolne. Jego służbowa broń została w jednostce.
Wstępnie wykluczono zabójstwo. Mieszkanie majora było zamknięte od wewnštrz. Drzwi balkonowe były uchylone, ale nikt przez nie nie wchodził – stwierdził ekspert. Prokuratura zakłada, że doszło albo do nieszczęœliwego wypadku, albo do samobójstwa. W tę drugš ewentualnoœć nie wierzš koledzy zmarłego. – Dobrze mu się ostatnio układało. Kupił mieszkanie. Awansował. Był w kierownictwie – opowiada jeden z jego kolegów. – Taka osoba nie chce umrzeć – uważa. Prokuratura już zleciła sekcję zwłok. BOR nie wypowiada się w sprawie tej tragedii. – Nie będziemy jej komentować – mówi Dariusz Aleksandrowicz, rzecznik Biura. To już druga tragiczna œmierć funkcjonariusza tej formacji w tym roku. Kilka miesięcy temu jeden z młodych żołnierzy zastrzelił się ze służbowej broni. Powodem był zawód miłosny.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL