Nieruchomości

Łatwiej wybudujemy dom - mała nowela prawa budowlanego przyjęta

Fotorzepa, Marta Bogacz Marta Bogacz
Dom jednorodzinny będzie można wybudować po zgłoszeniu,?ale wolno stojący garaż ma wymagać pozwolenia na budowę.
Polska jest na szarym końcu w rankingu Banku Światowego, gdy chodzi o czas załatwiania formalności budowlanych. Rząd chce to zmienić. We wtorek zakończył prace nad tzw. małą nowelą prawa budowlanego. Nie wszystkie jednak propozycje są faktycznie uproszczeniami.

Garaż wymaga pozwolenia

Rozwiązaniem, którym chwali się rząd, jest rezygnacja z obowiązkowych pozwoleń na budowę niektórych domów jednorodzinnych. Inwestor ma mieć wybór, czy chce ją jedynie zgłosić, czy też woli uzyskać pozwolenie. Będzie to jednak możliwe tylko dla inwestycji, które nie mają wpływu na zagospodarowanie sąsiednich nieruchomości. W obu wypadkach trzeba będzie dostarczyć projekt budowlany.
75 tys. - pozwoleń na budowę domów jednorodzinnych wydano w Polsce w ubiegłym roku Według szacunków rządu na zmianie powinno skorzystać rocznie ok. 30 tys. inwestorów. To sporo, ale... Projekt nie przewiduje takich ułatwień dla garaży. Dalej trzeba będzie uzyskać pozwolenie na ich budowę. Tylko na garaże będące częścią budynku wystarczy zgłoszenie. W efekcie inwestor będzie dom budował po zgłoszeniu, a garaż wolno stojący z pozwoleniem.

Dla maniaków internetowych

Kontrowersje budzą też rozwiązania dotyczące wpływu budowy na działki sąsiednie. Z początkowych planów rządu o informowaniu sąsiadów o przedsięwzięciu zostało niewiele. ?Projekt przewidywał bowiem, że inwestor korzystający z procedury zgłoszenia będzie albo wieszał w widocznym miejscu tablicę z informacjami o planowanej inwestycji, albo do wniosku o budowę dołączy oświadczenia sąsiadów, że wiedzą o jego zamierzeniach. Tymczasem przyjęty wczoraj projekt przewiduje, że starosta będzie tylko zawiadamiał w Biuletynie Informacji Publicznej o wydanym zgłoszeniu. Zniknął z niego obowiązek wywieszania na tablicy albo uzyskiwania oświadczenia od sąsiada. – Oznacza to, że o planowanej budowie będzie można się dowiedzieć, pilnie śledząc stronę internetową starostwa lub dopiero gdy na nieruchomość obok wjedzie koparka – mówi Mariola Berdysz, dyrektor fundacji Wszechnica Budowlana. Co będzie mógł wtedy zrobić sąsiad? Iść do nadzoru budowlanego i protestować. I albo coś wskóra, albo nie. – Dzięki zgłoszeniu budowa będzie możliwa bez decyzji administracyjnej. Dlatego trudno będzie ją wstrzymać, nawet jeżeli projekt rażąco narusza prawo – uważa Rafał Dębowski. Projekt zawiera też nie tylko ułatwienia.

Tylko pozwolenie

39 proc. - wszystkich wydanych w 2013 r. pozwoleń na budowę stanowiły te dotyczące willi Rząd nakłada bowiem obowiązek uzyskania pozwolenia na budowę dla wszystkich robót budowlanych prowadzonych na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków. Zaostrza więc formalności. Przykładowo dziś utwardzenie działki na obszarze wpisanym do rejestru wymaga jedynie zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków i zgłoszenia zamiaru jego wykonania do starosty. Po zmianach będzie potrzebna zgoda konserwatora i pozwolenie.

Domy bez zjazdu

Rząd rezygnuje też z obowiązku dołączania do projektów budowlanych oświadczeń o zapewnieniu dostaw energii, wody, ciepła, gazu, odbioru ścieków oraz o warunkach przyłączenia budynku do sieci wodociągowych, kanalizacyjnych, cieplnych, gazowych, elektroenergetycznych, telekomunikacyjnych. Przestanie już być potrzebne oświadczenie zarządcy drogi o możliwości połączenia działki, na której został wzniesiony budynek, z drogą publiczną. Dla dróg krajowych i wojewódzkich takie uzgodnienia nadal będą jednak konieczne. – Ze zmianą dotyczącą zjazdów wiąże się spore ryzyko inwestycyjne – twierdzi Mariola Berdysz. – Zarządy bowiem niechętnie wydają zgody na zjazdy, każde podłączenie nieruchomości zmniejsza płynność ruchu. Ponadto gdy remontują drogę, muszą wyremontować i zjazd, a to kosztuje. Etap legislacyjny: trafi do Sejmu
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL