Świat

Kowal: Ukraina potrzebuje natychmiastowego wsparcia. Rosja nie da za wygraną.

Paweł Kowal
Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Militarne zwycięstwo nad rebeliantami nie skończy problemów Ukrainy. Rosja nadal będzie miała narzędzia wpływu, dlatego powinniśmy wesprzeć naszego sąsiada - uważa Paweł Kowal
Armia ukraińska kontynuuje swoją ofensywę w ramach "operacji antyterrorystycznej" i odbija z rąk separatystów kolejne obszary kraju. Zdaniem Pawła Kowala, powodzenie tej akcji to duże osiągnięcie nowego prezydenta Petro Poroszenki. - Jeśli przypomnimy sobie, jaki był stan Ukrainy po aneksji Krymu i to przekonanie, że ich armia nic nie może, to fakt, iż udało się ją przeformułować tak, aby odnosiła zwycięstwa na Wschodzie, to jest to duża rzecz - powiedział Kowal - Poczucie, że Ukraina jest w stanie zwyciężać ma ogromne znaczenie dla morale Ukraińców - dodał. Przestrzegł jednak przed nadmiernym optymizem. - Nie znamy jeszcze reakcji Rosji na sankcje i na sukcesy Ukraińców, dlatego nie ogłaszałbym jeszcze końca wojny. Myślę, że jej formy nacisku będą się intensyfikowały - powiedział.
W opinii polityka Polski Razem, militarne pokonanie rebelii nie będzie jednak końcem problemów Kijowa, lecz jedynie początkiem. - To nie jest tak, że jak Ukraińcy wygrają z rebeliantami na Wschodzie, to skończy się problem. Możliwość oddziaływania przez Rosję na społeczeństwo ukraińskie, jeśli tam nie będzie reform, ciągle pozostanie - stwierdził polityk. Jego zdaniem w zreformowaniu państwa powinien pomóc Zachód. - Kiedyś wywoływało to zdziwienie, dziś o tym się otwarcie mówi, także o uruchomieniu środków, za które Ukraińcy mogliby kupować broń. I o uruchomieniu programów szkoleniowych, nie tylko wojskowych, ale także policyjnych, by ukraińskie siły porządkowe mogły osiągnąć lepszy standard, jeśli chodzi o działania, i być coraz lepiej przystosowanymi do współdziałania z sojusznikami z Zachodu - mówił Kowal.
Źródło: TVN24

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL