Budowa a ryzyko powodzi

aktualizacja: 29.07.2014, 09:12
Foto: Fotorzepa, Robert Wójcik Robert Wójcik

Zanim kupi się działkę trzeba sprawdzić czy nie znajduje się na terenie objętym ryzykiem powodzi.

REDAKCJA POLECA
Inwestując w działkę budowlaną nie ma się żadnej pewności, że będzie można na niej budować, nawet, gdy zezwala na to miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego a gdy go nie ma — warunki zabudowy. Wystarczy bowiem, że w okolicy płynie niewinnie wyglądająca rzeczka by inwestycji nie dało się zrealizować. Dlatego przed zakupem trzeba prześwietlić działkę także pod kątem zagrożenia przeciwpowodziowego.
Inwestując w działkę budowlaną nie ma się żadnej pewności, że będzie można na niej budować, nawet, gdy zezwala na to miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego a gdy go nie ma — warunki zabudowy. Wystarczy bowiem, że w okolicy płynie niewinnie wyglądająca rzeczka by inwestycji nie dało się zrealizować. Dlatego przed zakupem trzeba prześwietlić działkę także pod kątem zagrożenia przeciwpowodziowego.
Inwestując w działkę budowlaną nie ma się żadnej pewności, że będzie można na niej budować, nawet, gdy zezwala na to miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego a gdy go nie ma — warunki zabudowy. Wystarczy bowiem, że w okolicy płynie niewinnie wyglądająca rzeczka by inwestycji nie dało się zrealizować. Dlatego przed zakupem trzeba prześwietlić działkę także pod kątem zagrożenia przeciwpowodziowego.
Inwestując w działkę budowlaną nie ma się żadnej pewności, że będzie można na niej budować, nawet, gdy zezwala na to miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego a gdy go nie ma — warunki zabudowy. Wystarczy bowiem, że w okolicy płynie niewinnie wyglądająca rzeczka by inwestycji nie dało się zrealizować. Dlatego przed zakupem trzeba prześwietlić działkę także pod kątem zagrożenia przeciwpowodziowego.

Ryzyko powodzi

Przepisy prawa wodnego mówią, że nie można budować na terenach wskazanych w tzw. mapach ryzyka powodziowego a gdy ich nie ma - w studium ochrony przeciwpowodziowej. Oba te dokumenty mają obowiązek sporządzić Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej. Na razie obowiązują głównie studia, map jest bardzo mało.

Ryzyko powodzi

Przepisy prawa wodnego mówią, że nie można budować na terenach wskazanych w tzw. mapach ryzyka powodziowego a gdy ich nie ma - w studium ochrony przeciwpowodziowej. Oba te dokumenty mają obowiązek sporządzić Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej. Na razie obowiązują głównie studia, map jest bardzo mało.

Ryzyko powodzi

Przepisy prawa wodnego mówią, że nie można budować na terenach wskazanych w tzw. mapach ryzyka powodziowego a gdy ich nie ma - w studium ochrony przeciwpowodziowej. Oba te dokumenty mają obowiązek sporządzić Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej. Na razie obowiązują głównie studia, map jest bardzo mało.

Ryzyko powodzi

Przepisy prawa wodnego mówią, że nie można budować na terenach wskazanych w tzw. mapach ryzyka powodziowego a gdy ich nie ma - w studium ochrony przeciwpowodziowej. Oba te dokumenty mają obowiązek sporządzić Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej. Na razie obowiązują głównie studia, map jest bardzo mało.
- Zakaz zabudowy terenów narażonych na ryzyko powodzi bardzo często nie jest odzwierciedlony w planie miejscowym lub decyzji o warunkach zabudowy — uważa Przemysław Kastyak, radca prawny oraz partner w Kancelarii Magnusson. Dotyczy to starszych warunków i planów.
- Zakaz zabudowy terenów narażonych na ryzyko powodzi bardzo często nie jest odzwierciedlony w planie miejscowym lub decyzji o warunkach zabudowy — uważa Przemysław Kastyak, radca prawny oraz partner w Kancelarii Magnusson. Dotyczy to starszych warunków i planów.
- Zakaz zabudowy terenów narażonych na ryzyko powodzi bardzo często nie jest odzwierciedlony w planie miejscowym lub decyzji o warunkach zabudowy — uważa Przemysław Kastyak, radca prawny oraz partner w Kancelarii Magnusson. Dotyczy to starszych warunków i planów.
- Zakaz zabudowy terenów narażonych na ryzyko powodzi bardzo często nie jest odzwierciedlony w planie miejscowym lub decyzji o warunkach zabudowy — uważa Przemysław Kastyak, radca prawny oraz partner w Kancelarii Magnusson. Dotyczy to starszych warunków i planów.

Ostatnia deska ratunku

- ?Z jednej strony więc jest plan lub warunki, które kwalifikują działkę jako budowlaną a z drugiej studium powodziowe, które skutecznie zakazuje zabudowy - mówi Kastyak.

Ostatnia deska ratunku

- ?Z jednej strony więc jest plan lub warunki, które kwalifikują działkę jako budowlaną a z drugiej studium powodziowe, które skutecznie zakazuje zabudowy - mówi Kastyak.

Ostatnia deska ratunku

- ?Z jednej strony więc jest plan lub warunki, które kwalifikują działkę jako budowlaną a z drugiej studium powodziowe, które skutecznie zakazuje zabudowy - mówi Kastyak.

Ostatnia deska ratunku

- ?Z jednej strony więc jest plan lub warunki, które kwalifikują działkę jako budowlaną a z drugiej studium powodziowe, które skutecznie zakazuje zabudowy - mówi Kastyak.
W takim wypadku ostatnią deską ratunku są dyrektorzy Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej. Mogą oni w drodze wyjątku zwolnić od zakazu zabudowy na terenie zagrożonym powodzią, ale tylko jeśli „nie utrudni to zarządzania ryzykiem powodziowym". Warunek ten jest na tyle ogólny, że wyniku sprawy nie sposób przewidzieć, a RZGW deklaruje jedynie, że każda sprawa jest analizowana indywidualnie.
W takim wypadku ostatnią deską ratunku są dyrektorzy Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej. Mogą oni w drodze wyjątku zwolnić od zakazu zabudowy na terenie zagrożonym powodzią, ale tylko jeśli „nie utrudni to zarządzania ryzykiem powodziowym". Warunek ten jest na tyle ogólny, że wyniku sprawy nie sposób przewidzieć, a RZGW deklaruje jedynie, że każda sprawa jest analizowana indywidualnie.
W takim wypadku ostatnią deską ratunku są dyrektorzy Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej. Mogą oni w drodze wyjątku zwolnić od zakazu zabudowy na terenie zagrożonym powodzią, ale tylko jeśli „nie utrudni to zarządzania ryzykiem powodziowym". Warunek ten jest na tyle ogólny, że wyniku sprawy nie sposób przewidzieć, a RZGW deklaruje jedynie, że każda sprawa jest analizowana indywidualnie.
W takim wypadku ostatnią deską ratunku są dyrektorzy Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej. Mogą oni w drodze wyjątku zwolnić od zakazu zabudowy na terenie zagrożonym powodzią, ale tylko jeśli „nie utrudni to zarządzania ryzykiem powodziowym". Warunek ten jest na tyle ogólny, że wyniku sprawy nie sposób przewidzieć, a RZGW deklaruje jedynie, że każda sprawa jest analizowana indywidualnie.
Wniosków w tej sprawie mamy bardzo dużo. W ubr. wydaliśmy 300 decyzji, a w pierwszym półroczu tego roku już 360 - mówi Urszula Tomoń, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie.
Wniosków w tej sprawie mamy bardzo dużo. W ubr. wydaliśmy 300 decyzji, a w pierwszym półroczu tego roku już 360 - mówi Urszula Tomoń, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie.
Wniosków w tej sprawie mamy bardzo dużo. W ubr. wydaliśmy 300 decyzji, a w pierwszym półroczu tego roku już 360 - mówi Urszula Tomoń, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie.
Wniosków w tej sprawie mamy bardzo dużo. W ubr. wydaliśmy 300 decyzji, a w pierwszym półroczu tego roku już 360 - mówi Urszula Tomoń, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie.
Z kolei RZGW z Krakowa w ubr. wydał np. 435 decyzji a w tym roku już 108. Nawet, gdy sytuacja jest klarowna, bo miejscowy plan określa tereny zagrożone ryzykiem powodzi, to i tak potrafi dochodzić do kuriozalnych sytuacji.
Z kolei RZGW z Krakowa w ubr. wydał np. 435 decyzji a w tym roku już 108. Nawet, gdy sytuacja jest klarowna, bo miejscowy plan określa tereny zagrożone ryzykiem powodzi, to i tak potrafi dochodzić do kuriozalnych sytuacji.
Z kolei RZGW z Krakowa w ubr. wydał np. 435 decyzji a w tym roku już 108. Nawet, gdy sytuacja jest klarowna, bo miejscowy plan określa tereny zagrożone ryzykiem powodzi, to i tak potrafi dochodzić do kuriozalnych sytuacji.
Z kolei RZGW z Krakowa w ubr. wydał np. 435 decyzji a w tym roku już 108. Nawet, gdy sytuacja jest klarowna, bo miejscowy plan określa tereny zagrożone ryzykiem powodzi, to i tak potrafi dochodzić do kuriozalnych sytuacji.
- Znam plany, w których obszar zagrożenia powodzią nie pokrywa się z granicami ewidencyjnymi nieruchomości. Części działki jest więc objęta zakazem a część nie - mówi mec. Rafał Dębowski.
- Znam plany, w których obszar zagrożenia powodzią nie pokrywa się z granicami ewidencyjnymi nieruchomości. Części działki jest więc objęta zakazem a część nie - mówi mec. Rafał Dębowski.
- Znam plany, w których obszar zagrożenia powodzią nie pokrywa się z granicami ewidencyjnymi nieruchomości. Części działki jest więc objęta zakazem a część nie - mówi mec. Rafał Dębowski.
- Znam plany, w których obszar zagrożenia powodzią nie pokrywa się z granicami ewidencyjnymi nieruchomości. Części działki jest więc objęta zakazem a część nie - mówi mec. Rafał Dębowski.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki r.krupa@rp.pl
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki r.krupa@rp.pl
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki r.krupa@rp.pl
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki r.krupa@rp.pl

Sądy zakazują wyjątkowo

Sprawami budowy domów na terenach zalewowych wielokrotnie zajmowały się  wojewódzkie sądy administracyjne.

Sądy zakazują wyjątkowo

Sprawami budowy domów na terenach zalewowych wielokrotnie zajmowały się  wojewódzkie sądy administracyjne.

Sądy zakazują wyjątkowo

Sprawami budowy domów na terenach zalewowych wielokrotnie zajmowały się  wojewódzkie sądy administracyjne.

Sądy zakazują wyjątkowo

Sprawami budowy domów na terenach zalewowych wielokrotnie zajmowały się  wojewódzkie sądy administracyjne.
Wyroki są zazwyczaj surowe.  Jedną z takich spraw, dotyczącą Solca Kujawskiego, zajmował się w lutym WSA w Warszawie (sygn. akt IV SA/Wa 2710/13). Mieszkanka Solca wystąpiła o zwolnienie ją z zakazu budowy domu parterowego  na terenach zalewowych.   Dyrektor RZGW w Gdańsku odmówił, bo działka leży w strefie bezpośredniego zagrożenia powodzią. Prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej utrzymał w mocy jego negatywną decyzję. Warszawski WSA w swoim orzeczeniu stwierdził natomiast, że odmowę zwolnienia z zakazów obowiązujących na obszarach zagrożonych powodzią uzasadnia potencjalne zagrożenie życia i zdrowia ludzi w razie zalania wodą.  Podkreślił, że działka leży w  sąsiedztwie Wisły, gdzie nie ma wałów przeciwpowodziowych, na obszarze zagrożonym całkowitym zalaniem raz na 100 lat.
Wyroki są zazwyczaj surowe.  Jedną z takich spraw, dotyczącą Solca Kujawskiego, zajmował się w lutym WSA w Warszawie (sygn. akt IV SA/Wa 2710/13). Mieszkanka Solca wystąpiła o zwolnienie ją z zakazu budowy domu parterowego  na terenach zalewowych.   Dyrektor RZGW w Gdańsku odmówił, bo działka leży w strefie bezpośredniego zagrożenia powodzią. Prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej utrzymał w mocy jego negatywną decyzję. Warszawski WSA w swoim orzeczeniu stwierdził natomiast, że odmowę zwolnienia z zakazów obowiązujących na obszarach zagrożonych powodzią uzasadnia potencjalne zagrożenie życia i zdrowia ludzi w razie zalania wodą.  Podkreślił, że działka leży w  sąsiedztwie Wisły, gdzie nie ma wałów przeciwpowodziowych, na obszarze zagrożonym całkowitym zalaniem raz na 100 lat.
Wyroki są zazwyczaj surowe.  Jedną z takich spraw, dotyczącą Solca Kujawskiego, zajmował się w lutym WSA w Warszawie (sygn. akt IV SA/Wa 2710/13). Mieszkanka Solca wystąpiła o zwolnienie ją z zakazu budowy domu parterowego  na terenach zalewowych.   Dyrektor RZGW w Gdańsku odmówił, bo działka leży w strefie bezpośredniego zagrożenia powodzią. Prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej utrzymał w mocy jego negatywną decyzję. Warszawski WSA w swoim orzeczeniu stwierdził natomiast, że odmowę zwolnienia z zakazów obowiązujących na obszarach zagrożonych powodzią uzasadnia potencjalne zagrożenie życia i zdrowia ludzi w razie zalania wodą.  Podkreślił, że działka leży w  sąsiedztwie Wisły, gdzie nie ma wałów przeciwpowodziowych, na obszarze zagrożonym całkowitym zalaniem raz na 100 lat.
Wyroki są zazwyczaj surowe.  Jedną z takich spraw, dotyczącą Solca Kujawskiego, zajmował się w lutym WSA w Warszawie (sygn. akt IV SA/Wa 2710/13). Mieszkanka Solca wystąpiła o zwolnienie ją z zakazu budowy domu parterowego  na terenach zalewowych.   Dyrektor RZGW w Gdańsku odmówił, bo działka leży w strefie bezpośredniego zagrożenia powodzią. Prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej utrzymał w mocy jego negatywną decyzję. Warszawski WSA w swoim orzeczeniu stwierdził natomiast, że odmowę zwolnienia z zakazów obowiązujących na obszarach zagrożonych powodzią uzasadnia potencjalne zagrożenie życia i zdrowia ludzi w razie zalania wodą.  Podkreślił, że działka leży w  sąsiedztwie Wisły, gdzie nie ma wałów przeciwpowodziowych, na obszarze zagrożonym całkowitym zalaniem raz na 100 lat.

POLECAMY

KOMENTARZE