Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

„Rzeczpospolita” się zmienia

Bogusław Chrabota
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
„Rzeczpospolita" zawsze była, jest i będzie pismem ?dla profesjonalistów. Tak jš pomyœlano póŸnš jesieniš 1989 roku, kiedy gazetę obejmował nowy naczelny Dariusz Fikus.
Założyciele naszego dziennika dobrze wiedzieli, że w nowej Polsce wyrobiony czytelnik będzie oczekiwał rzetelnie i przyjaŸnie podanej tematyki gospodarczej i prawnej. Bo właœnie te dziedziny awansowały po przełomie do najważniejszych. ?Nowa Polska to reformy prawa, które miały prowadzić ?do prywatyzacji państwowych molochów, uzdrowienie pienišdza, stworzenia rynku, zmniejszenia ograniczeń ?dla prywatnej przedsiębiorczoœci, w końcu do powstania nowego instrumentarium gospodarki, z giełdš papierów wartoœciowych na czele. Wielu z tych wyzwań sprostaliœmy na pištkę. ?Z wieloma musimy się jeszcze zmierzyć, ale niezależnie ?od tego, jakie były meandry transformacji, dziennikarze „Rzeczpospolitej" zawsze byli najbliżej realiów. ?Nasz czytelnik wie to doskonale, co jest motywacjš ?do naszej pracy i daje nam wiarę w przyszłoœć. Nie chcę tu przytaczać całej listy ważnych dziennikarzy ekonomicznych, którzy publikowali na naszych łamach. Mam satysfakcję, że dziœ goszczš u nas najpoważniejsze krajowe i zagraniczne nazwiska. Na stronach ekonomicznych „Rzeczpospolitej" wypowiadajš się ?Leszek Balcerowicz, Jerzy Hausner, Stanisław Gomułka, Grzegorz Kołodko. Wœród felietonistów sš Witold Orłowski czy Krzysztof Rybiński. To tylko niektórzy ?z autorów, ale dziękuję wszystkim, którzy sprawiajš, ?że jakoœć informacji ekonomicznej w naszej gazecie idzie w parze z takimi pojęciami, jak: prestiż, powaga, kompetencja i profesjonalizm. Tak jest i tak będzie przez kolejne lata. Nie tylko zresztš na stronach ekonomicznych czy prawnych. Poważne traktowanie biznesu i tematyki gospodarczej to motyw przewodni każdego działu. ?Także na stronach białych, które redagujemy tak, ?by ciekawiły naszego odbiorcę biznesowego.
Czy się zmieniamy? Z dnia na dzień. „Rzeczpospolita" ?to coraz więcej rankingów, prestiżowych list i zestawień. ?To także miejsce eksperckiej debaty na wszystkie ważne tematy ze œwiata gospodarki, prawa i państwa. Tych zmian często nie widać, ale jedna, która dokonuje się dzisiaj, ?jest widoczna doskonale. Tak jak w 2012 roku kolor stron prawniczych zmieniliœmy z żółtego na biały, tak dziœ ?na stronach ekonomicznych rezygnujemy z koloru łososiowego. Przyczyny? Głównie ekologiczne. Kolorowy papier jest z ekologiš na bakier. Nie chcemy degradacji œrodowiska naszym kosztem. Ale jest i drugi aspekt sprawy. Chcemy, by nasz czytelnik gospodarczy dostał mocny sygnał: cała gazeta jest ?dla niego i zasługuje na jednakowš uwagę. Jest to też znak dla naszego czytelnika zainteresowanego bardziej tematykš politycznš: nie ma rozbieżnoœci między działami, „Rzeczpospolita" to integralna oferta intelektualna. Trzeba jš czytać w całoœci. Jestem pewien, że uważny profesjonalny czytelnik ?to zrozumie i zaakceptuje. Bo „Rzeczpospolita" to gazeta, bez której ludzie o pewnej inteligencji nie mogš się obejœć. Która jest z nimi na co dzień, co nam – jej twórcom ?– daje wielkš satysfakcję. Zostańcie z nami.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL