Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Dlaczego ojcowie bijš?

Flickr
Co drugi ojciec przyznaje się, że podniósł rękę na swoje dziecko – wynika z badań przeprowadzonych przez Fundację Dzieci Niczyje.
Tylko 48 proc. ojców jest przekonanych, że kary cielesne w żadnym wypadku nie powinny być stosowane. Ale równoczeœnie aż 47 proc. z nich deklaruje, że przynajmniej raz dało klapsa swojemu dziecku, a co trzeci przyznaje, że uderzył je rękš.  Pozostali dopuszczajš wymierzenie dziecku klapsa, a nawet zdarza im się sprawić mu lanie. – W ostatnich latach w widoczny sposób zmniejsza się liczba Polaków akceptujšcych bicie dzieci. Ale często sš to tylko deklaracje. Pod wpływem emocji wielu zdarza się podnieœć rękę na swoje dziecko – mówi „Rz" dr Monika Sajkowska, prezes Fundacji Dzieci Niczyje, która zamówiła badania. Sajkowska dodaje, że aż 70 proc. rodziców deklaruje, że chociaż raz dało dziecku kapsa Jak to tłumaczš? Aż 44 proc. ojców twierdzi, że choć generalnie nie popierajš bicia, to jednak sš sytuacje, w których stosowanie klapsów jest usprawiedliwione.
– Jestem tego samego zdania. Sš momenty, np. w sytuacji zagrożenia życia, gdy nie ma czasu na to, by dziecku na spokojnie wszystko wytłumaczyć – mówi Joanna Krupska, matka siedmiorga dzieci i szefowa Zwišzku Dużych Rodzin 3+. – Od klapsa gorszy jest zawsze brak miłoœci – dodaje. Jednak eksperci sš przekonani, że pozostawianie sobie takiej furtki jest bardzo ryzykowne. – Problem polega na tym, że granica między klapsem a biciem, które ma poważne konsekwencje, jest płynna. I nigdy nie wiadomo, czy na jednym uderzeniu się skończy, bo dyscyplinowanie dziecka często dzieje się w gniewie i łatwo posunšć się za daleko – tłumaczy Sajkowska. A sš rodzice, dla których przekroczenie tej cienkiej linii jest szczególnie łatwe. W ubiegłym tygodniu do szpitala w Kaliszu trafiło pięciomiesięczne dziecko. Dziewczynka ma uszkodzonš koœć ciemieniowš i siniaki. Pobił jš ojciec, bo za głoœno płakała. W tym tygodniu do sšdu w Częstochowie trafił akt oskarżenia w sprawie œmiertelnego pobicia w marcu 2013 roku trzymiesięcznego chłopca. Jego ojciec Tomasz M. nie widzi w swoim zachowaniu nic złego – tylko potrzšsał dzieckiem. – Moim zdaniem takie zachowanie to dowód porażki wychowawczej i braku umiejętnoœci panowania nad emocjami – tłumaczy Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięcy. Ekspertka jest przekonana, że takie zachowania wobec dzieci majš negatywne skutki w przyszłoœci. – Bite dziecko stosuje często przemoc wobec rówieœników, nie ma dobrych relacji z rodzicami, a w dorosłym życiu może mieć zaburzone poczucie własnej wartoœci. Nie warto w ten sposób wychowywać – podsumowuje.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL