Nieruchomości

Wycinka drzew: niższe sankcje za usunięte drzewo

Tylko właściciel nieruchomości może wystąpić o zezwolenie na wycięcie rosnącego na niej drzewa. Jego sąsiad nie ma takiego prawa
www.sxc.hu
Legalność wysokości kar za bezprawną wycinkę drzew oceni 1 lipca Trybunał Konstytucyjny. Niezależnie od tego rząd i tak chce kary obniżyć, i to nawet o połowę.
Za pozbycie się drzewa bez zezwolenia grożą wysokie sankcje, rzędu nawet kilkuset tysięcy złotych. Jest jednak szansa, że to się zmieni.
Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnie 1 lipca, czy obowiązujące przepisy o karach za wycinkę naruszają konstytucję czy też nie. Będzie rozpatrywał dwie skargi konstytucyjne dotyczące tego problemu: rolnika z województwa warmińsko-mazurskiego oraz właściciela posesji z Łodzi. Ten pierwszy musiał zapłacić 101 tys. zł za nielegalnie wyciętą topolę, a drugi 150 tys. zł za pozbycie się buku. Ani jednemu, ani drugiemu ukaranemu nie udało się wywalczyć w sądzie administracyjnym zmiany decyzji. Wystąpili więc ze skargami do Trybunału Konstytucyjnego. Obie kwestionują obligatoryjność kar bez względu na okoliczności sprawy, np. faktyczną kondycję drzew. Ukarani podnoszą, że nie wycięli drzew zdrowych, tylko obumarłe. Topola miała na przykład brunatnicę we wnętrzu pnia, uderzył w nią też piorun. Drzewo nie miało żadnych szans na przeżycie. Nawet lekki podmuch wiatru mógłby je w każdej chwili przewrócić. W opinii skarżących kary są niesprawiedliwe i niewspółmierne do popełnionego czynu.
Problem nadmiernych kar za nielegalne wycięcie drzew dostrzegł również rząd. W ubiegłym tygodniu przyjął duży projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, przewidujący zmiany w tym zakresie. – Proponujemy obniżenie kar – mówi ?Elżbieta Koczy z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. – Obecnie – tłumaczy – kara wynosi trzykrotność opłaty pobieranej za usunięcie drzew. Po nowelizacji kwota ta ulegnie zmniejszeniu do dwukrotności tej opłaty. Projekt przewiduje także taryfę ulgową za nielegalne usunięcie drzew, jeżeli ukarany ma niskie dochody. W takim wypadku sankcja może być nawet o połowę niższa. Pod warunkiem jednak, że dochód miesięczny na jednego członka gospodarstwa domowego nie przekracza 50 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę w danym roku (obecnie wynosi ono 1680 zł). Rząd dostrzegł też problem drzew obumarłych, złamanych i przewróconych. W ich wypadku kara także zostanie obniżona o 50 proc. Trzeba będzie jednak udowodnić, że drzewo było martwe lub że np. przewrócił je wiatr. Bez zezwolenia drzewa uszkodzone lub powalone na skutek różnego typu zjawisk atmosferycznych będą też mogły usunąć przeróżne instytucje, w tym m.in. straż pożarna, wojsko, zarząd dróg oraz wiele innych. Projekt przewiduje także nowe zasady obliczania opłat za usunięcie drzew. ?Ich wysokość będzie ustalona na podstawie obwodu pnia, tempa przyrostu pnia drzewa na grubość dla poszczególnych rodzajów lub gatunków drzew oraz współczynników różnicujących stawki w zależności od lokalizacji drzewa. – Zmiany idą w dobrym kierunku, choć nie wszystkie propozycje się podobają – uważa adwokat Rafał Dębowski. – Przyrodę należy chronić, ale potrzebny jest przy tym zdrowy rozsądek. Obowiązujące przepisy są nadmiernie restrykcyjne. Nie może być bowiem tak, że wycięcie jednego drzewa rujnuje finansowo właściciela nieruchomości. Mecenasowi Rafałowi Dębowskiemu nie podoba się propozycja obniżenia kary ze względu na osiągane dochody. – Każdy powinien płacić tyle samo. Nie powinno być tego typu zróżnicowania.
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL