Usługi, ceny, zarobki

Debata "Rzeczpospolitej" o zmieniającej się roli prawników przedsiębiorstw

Dyrektorzy działów prawnych coraz częściej mają duży wpływ na najważniejsze decyzje firm.
Rola prawnika pracującego w przedsiębiorstwie zmieniła się w ciągu ostatnich lat diametralnie.
– Współczesne firmy nie są już w stanie podejmować decyzji bez udziału prawnika – mówił mec. Piotr Marucha, dyrektor departamentu prawnego w firmie ABB, podczas wczorajszej debaty w redakcji „Rz": poświęconej zmianie roli dyrektora departamentu prawnego. Waldemar Koper, dyrektor ds. prawnych w Kompanii Piwowarskiej SA, prezes Polskiego Stowarzyszenia Prawników Przedsiębiorstw, wskazywał z kolei, że jeszcze 10 lat temu radca prawny w przedsiębiorstwie kojarzył się przede wszystkim z osobą, która... siedzi gdzieś na końcu korytarza, przegląda Dzienniki Ustaw i stempluje umowy za zgodność z orginałem.
– Dziś dyrektorzy działów prawnych są często wysoko umiejscowieni w strukturze przedsiębiorstwa, uczestniczą w podejmowaniu najważniejszych decyzji – podkreślał mec. Koper.

Ryzyka, zgodności, zezwolenia

Jakie są powody tej zmiany? Prawnicy wskazywali m.in. wpływy zachodniej kultury korporacyjnej, coraz większą biurokratyzację,  wprowadzanie kolejnych przepisów antykorupcyjnych, regulacyjnych, tych związanych z ochroną danych osobowych czy poszczególnymi branżami. – Żeby sprawnie prowadzić działalność, firma musi uwzględnić całą górę regulacji czy zezwoleń. Również przepisów zmieniających się tak często jak podatki. Musi mieć zespół ekspertów, który będzie się tym wszystkim sprawnie zajmował – mówił mec. Maciej Ozdowski, członek zarządu i dyrektor prawny Colgate – Palmolive Poland sp. z o.o. Podkreślał też, że nikt nie wyznacza mu celów. To sam dyrektor prawny musi wiedzieć, w jaki sposób zabezpieczyć wszystkie ryzyka. Bo  z rosnącą rolą dyrektorów działów prawnych  wiąże się także o wiele większa odpowiedzialność. – Zarząd oczekuje od prawników wewnętrznych właśnie zwiększenia bezpieczeństwa prawnego – zwracał uwagę mec. Maciej Rogalski, członek zarządu i dyrektor ds. prawnych, ochrony danych i zarządzania zgodnością w T-Mobile Polska S.A. Podkreślał, że dziś często właśnie od prawnika przedsiębiorstwa, działającego wspólnie z zespołami zajmującymi się compliance czy ochroną danych, oczekuje się coraz częściej stworzenia wewnętrznych procedur, które zapewnią prawidłowe funkcjonowanie firmy. Podobnie uważa mec. Grzegorz Kaniecki, dyrektor ds. prawnych Unilever Polska i Kraje Bałtyckie. Zwracał uwagę na to, że zarządy firm przekazują prawnikom właśnie m.in. szacowanie ryzyka czy problemy związane z implementacją prawa. To o wiele szersze zadania niż te związane z tradycyjną rolą prawnika.

Za co odpowiada prawnik

Z tą rosnącą rolą mogą się też wiązać dla prawników przedsiębiorstw negatywne konsekwencje. Beata Niemczuk, partner TheStorm, firmy doradczej na rynku prawnym, przypominała chociażby sytuację prawników  General Motors, którzy zostali zwolnieni, bo w porę nie ostrzegli zarządu firmy o możliwej odpowiedzialności za wadliwy produkt.  Podała też przykład dyrektora prawnego DuPont, który dzięki wprowadzeniu w firmie programu naprawczego  przyczynił się do wypracowania aż półtoramiliardowego zysku. – Wskazuje to na dodatkowe oczekiwania zarządów wobec prawników przedsiębiorstw - nie tylko wspierania, ale i generowania wartości dodatkowej – wskazuje Beata Niemczuk. Konsekwencją zmienionych ról i zadań dyrektorów prawnych  są też inaczej budowane relacje z kancelariami. Wskazuje na to m.in. pierwsze badanie dyrektorów działów prawnych przedsiębiorstw w Polsce, opracowane  na zlecenie Polskiego Stowarzyszenia Prawników Przedsiębiorstw właśnie przez firmę doradczą TheStorm. – Z badania wynika, że 63 proc. dyrektorów prawnych wybiera kancelarie zewnętrzne samodzielnie. Wskazuje to na ich dużą samodzielność i silną pozycję w firmie – mówiła podczas dyskusji prowadząca debatę Ewa Usowicz, zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej".  Podkreślała, że z badania wynika, że stawki dla kancelarii są ciągle niemałe – dyrektorzy działów prawnych wskazywali bowiem często 800 zł za godzinę pracy (w 45 proc. wskazywali taką stawkę maksymalną). Podczas debaty podkreślano, że rynek usług prawnych jest rynkiem nabywcy. Teraz to firmy dyktują coraz częściej warunki kancelariom.  Z jednej strony liczą na to, że kancelaria będzie dobrze znać problemy danej firmy. – I to nie tylko z folderów  czy stron internetowych. Musi rozumieć naszą specyfikę biznesową – zwracał uwagę mec. Koper. Dlatego też ważne jest, by była to stale współpracująca, zaufana kancelaria. Z drugiej strony  coraz częściej stosowana jest dywersyfikacja. W poszukiwaniu oszczędności zwraca się często do mniejszych, tańszych kancelarii, decyduje na mniej skomplikowane działania. Na rynku pojawiają się także butiki – małe, specjalistyczne kancelarie, które także mogą zaoferować dobrą jakość usług za cenę niższą   niż globalne firmy.

Co firmy zlecają ?na zewnątrz

– Mogę wskazać trzy modele pracy z kancelariami – wskazuje mec. Ozdowski. – Klasyczny to współpraca z dużymi, globalnymi kancelariami, które pomagają przy wielkich projektach. Praca zlecana jest też tym mniejszym, które często mają siedziby poza stolicą, dzięki temu mogą zaproponować korzystne stawki. Im zlecane są często mniej istotne kwestie, ale bywa, że są to dziesiątki umów. Ja współpracuję też często z jednoosobowymi kancelariami. Ci prawnicy są często quasi-pracownikami, ich aktywność zawodowa to właśnie praca dla naszej firmy, także w innych krajach – dodaje mec. Ozdowski. Coraz więcej pracy pozostaje także w dziale prawnym firmy. Aż 25 proc. badanych przez PSPP dyrektorów tych działów deklarowało, że zamierza w najbliższym czasie zwiększyć zatrudnienie. Często mimo rosnących obowiązków  zespoły prawne pracują w tym samym składzie.   Mec. Rogalski zwraca uwagę, że coraz częściej w takich działach wykształcają się wąskie specjalizacje. Poszczególni prawnikcy stają się ekspertami  – np. z prawa zamówień publicznych, czy prawa reklamy. – Zauważamy, że bardzo dużo spraw  przejmują  wewnętrzne departamenty prawne – potwierdza Andrzej Pośniak, partner w kancelarii CMS. – Kiedyś prawie wszystko było zlecane na zewnątrz, teraz  się to zmienia – podkreślał mec. Pośniak. Prawnicy przedsiębiorstw coraz częściej zajmują się sprawami „zastrzeżonymi" wcześniej dla kancelarii, np. sporami sądowymi. – Jest dobrze widziane przez zarząd, jeśli prawnik wewnętrzny reprezentuje firmę w sporach z prawa pracy– zwraca uwagę mec. Marucha. – Są tam bowiem często emocje, tajemnice firmy, trudne rozmowy z pracownikami. W sprawach gospodarczych rzadziej obserwuję takie oczekiwanie – dodaje dyrektor z ABB. Co więc jest nadal zlecane kancelariom? – Sprawy transakcyjne, procesy sądowe, oraz te, które wymagają wysoce specjalistycznej wiedzy, nieposiadanej przez prawników departamentu – wskazuje mec. Koper. Do kancelarii trafiają też sprawy, które muszą być załatwione pod presją czasu. Dysponują one bowiem dużymi zespołami, którym łatwiej zadziałać ekspresowo. – 80 proc. spraw trafia do nas  za pięć dwunasta – podkreśla mec. Pośniak. – Zawsze tak było, i oczywiście zdajemy sobie sprawę, że atutem kancelarii jest umiejętność pracy w krótkim terminie – dodaje mec. Pośniak. Dopytywany przez dyrektorów działów prawnych o jakość pracy ze zleceń  za pięć dwunasta, podkreślał, że kancelaria zanalizuje wszystkie konieczne elementy i wyda niezbędną opinię prawną. Może w niej jednak zabraknąć twórczego wykończenia. ?– Dzięki dużemu doświadczeniu w wielu podobnych sprawach możemy zaoferować klientom dużą wiedzę, jakie rozwiązania okazały się w przeszłości skuteczne – podkreślał Pośniak. Mec. Ozdowski zaznaczał jednak, że prawnicy firmowi przez lata aktywności na rynku też zebrali już mnóstwo doświadczeń w wielu sprawach dotyczących funkcjonowania danego przedsiębiorstwa czy branży. – Gdy coś jest stałym zagadnieniem w danej firmie, to prawnik wewnętrzny z reguły lepiej sobie z nim poradzi, a jego praca będzie mniej kosztować – zwracał uwagę mec. Kaniecki. – W przypadku dużych transakcji i sporów nie mamy oczywiście aż tyle wolnych zasobów kadrowych, by zajmowały się całym projektem. Bywa też, że nie chcemy tracić czasu, by zdobywać ekspercką wiedzę, przydatną np. przy tylko jednym projekcie – dodaje dyrektor z Unilever. Pewne kwestie w globalnych firmach są też załatwiane właśnie na poziomie światowej organizacji, np. rejestracja znaków towarowych. Pozycja dyrektora działu prawnego zależy też często właśnie od struktury samej firmy. Są takie, w których nie podlega on polskiemu zarządowi, tylko właśnie   szefowi- prawnikowi, działającemu w globalnej organizacji.

Partner zarabia więcej

Beata Niemczuk podkreśla jednak, że w związku ze zmianami na rynku pozycja szefa departmentu prawnego jest coraz bardziej atrakcyjna dla prawników zajmujących wysokie pozycje w kancelariach. Kusi samodzielność, bezpieczeństwo. Zarobki jednak ciągle są o wiele mniejsze. Jak wynika z badania PSPP, tylko 36 proc. badanych zarabia powyżej 25 tys. zł miesięcznie brutto. Zdaniem Niemczuk  to co najmniej czterokrotnie mniej, niż zarabiają partnerzy w renomowanych kancelariach. Dyrektorzy podczas debaty podkreślali, że wbrew obiegowym opiniom taka praca wcale nie jest łatwiejsza  ani spokojniejsza. Trzeba zapanować często nad całym spektrum zagadnień – i to nie tylko prawnych, ale również zarządczych czy finansowych. Dyrektorzy spodziewają się w przyszłości m.in. większej roli nowych technologii oraz rosnącej konkurencji i dalszego stawiania im nowych wymagań.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL