Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Czy wspólnota może żšdać od gminy odszkodowania za korzystanie z drogi

Jestem przedstawicielkš wspólnoty mieszkaniowej Stężycka 52 w Dęblinie, która w 100 proc. wykupiła lokale od Polskich Kolei Państwowych. Przez teren naszej wspólnoty przebiega droga publiczna z zatokami parkingowymi, uwzględniona w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że właœciciele lokali w mojej wspólnocie w częœciach przypadajšcych udziałowi w nieruchomoœci wspólnej płacš do urzędu miasta w Dęblinie podatek od nieruchomoœci również i za tę drogę. W zwišzku z tym w 2007 roku zwróciłam się do miasta z zapytaniem, czy możliwe jest, aby w zamian za korzystanie z naszego terenu władze miejskie zbudowały ze œrodków budżetowych kilka miejsc parkingowych przed moim blokiem. Miasto odpowiedziało, że nie dysponuje œrodkami na ten cel.Zwracajšc się ponownie do burmistrza Dęblina, przypomniałam, że droga publiczna, której znaczna częœć przebiega przez teren prywatny naszej wspólnoty, jest drogš dojazdowš do garaży oraz między innymi przejazdowš do innego osiedla. Zatem w przypadku braku reakcji nasza wspólnota wystšpi o wypłatę odszkodowania za bezumowne wykorzystanie prywatnego terenu na drogę publicznš. W odpowiedzi burmistrz napisał: „Rozbudowa miejsc parkingowych na os. Wiœlana nie jest przewidywana w budżecie na 2008 rok. Planuję, że nastšpi to w latach 2009 – 2010. Informuję równoczeœnie, że nie podejmę jakichkolwiek inwestycji z kasy miejskiej, nie majšc prawa do terenu. Nie ulega wštpliwoœci, że w najbliższym czasie muszš zostać uregulowane sprawy własnoœci dróg w rejonie państwa bloków. Należy także wyjaœnić, że droga wraz z zatokami parkingowymi została wybudowana przez miasto w czasie, kiedy nie było jeszcze wspólnot mieszkaniowych, a blok był własnoœciš PKP.
Koleje, sprzedajšc mieszkania, powinny były wydzielić drogi i odłšczyć je od działki pod blokiem”. W zwišzku z powyższym mam pytania: czy kiedy PKP wydzielało grunt do sprzedaży, miasto musiało być o tym poinformowane? Czy w sytuacji, kiedy władze odkładajš w czasie możliwoœć porozumienia się ze wspólnotš i zadoœćuczynienia za korzystanie z prywatnego terenu, wspólnota może się ubiegać o odszkodowanie? (nazwisko do wiadomoœci redakcji) Odpowiada Andrzej Grzesik - kancelaria prawna Magnusson – Obowišzki PKP wobec miasta sš zależne od wielu sytuacji nieprzedstawionych w powyższym opisie. OdpowiedŸ, czy PKP miało obowišzek poinformowania miasta o sprzedaży nieruchomoœci, wymaga bowiem wyjaœnienia, jakiego rodzaju tytuł prawny miało ono do nieruchomoœci, tj. czy było to użytkowanie wieczyste czy też własnoœć, jak również, czy grunt powinno się traktować jako niezabudowany czy też przeciwnie. Istotne jest także, czy przy budowie drogi miasto zawarło z PKP jakškolwiek umowę. Bioršc pod uwagę opis czytelniczki, nie wydaje się, by PKP miało jakiœ szczególny obowišzek wobec miasta zawiadomienia o sprzedaży nieruchomoœci, na której znajduje się droga, zwłaszcza iż własnoœć czy też użytkowanie wieczyste jest przenoszone w umowie sporzšdzonej w formie aktu notarialnego, a notariusz sprawdziłby, czy do danego gruntu istnieje prawo pierwokupu bšdŸ też inne ustawowe ograniczenie co do rozporzšdzenia nim. Nie można jednak wykluczyć, iż PKP było zobowišzane do poinformowania miasta na mocy choćby umowy cywilnoprawnej pomiędzy PKP a miastem. Z opisanej sytuacji wynika, iż miasto nie ma żadnego tytułu prawnego do terenu, na którym znajduje się wspomniana wczeœniej droga. W zwišzku z tym wspólnota, jeżeli jest właœcicielem nieruchomoœci, może się domagać od miasta wynagrodzenia za korzystanie z jej gruntu. Niewštpliwie spór warto jednak spróbować rozwišzać w sposób polubowny. W pierwszej kolejnoœci doradzałbym wezwanie miasta do wypłacenia wspólnocie wynagrodzenia i przedstawienia w okreœlonym terminie swojego stanowiska co do tytułu prawnego miasta do omawianej drogi publicznej. Takie wezwanie musiałoby być w formie pisemnej. Wspólnota powinna dysponować również dowodem złożenia takiego pisma w urzędzie miasta.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL