Literatura

Wygrać wybory w pokera...

K. Rzążewski, W. Słomczyński, K. Życzkowski Każdy głos się liczy Wydawnictwo Sejmowe 2014
Rzeczpospolita
Ta książka na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie opasłej encyklopedii zawierającej masę mało przydatnych informacji i liczb. Jednak wystarczy wziąć „Każdy głos się liczy" do ręki i przerzucić parę kartek, żeby zmienić zdanie.
Trzech autorów w pasjonujący sposób przedstawia wszystkie możliwe metody wyłaniania zwycięzców (w polityce, sporcie etc.), jakie ludzie wypróbowali w historii – od starożytnej Grecji aż po współczesne demokracje. Przy czym książka upstrzona jest dziesiątkami przykładów i anegdot ilustrujących opowieści o głosowaniach, wyborach czy wyłanianiu władz spółek. Autorzy przywołują sytuacje remisu wyborczego, gdy ostateczną decyzję o tym, kto będzie zwycięzcą, podejmowano drogą losowania lub za pomocą... partii pokera, jak było w 1992 roku w republikańskich prawyborach do stanowego kongresu w Arizonie.
Jest też przypomniana historia zwycięstwa Górnika Zabrze z włoskim klubem AS Roma w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów w 1970 roku, gdy po trzech meczach remisowych i remisie w rzutach karnych zwycięzcę wyłoniono – zgodnie z ówczesnymi przepisami – za pomocą rzutu monetą. Autorzy opisali wiele nietypowych przepisów wyborczych – na przykład prawo zezwalające obywatelom niektórych stanów USA  na dopisywanie kandydatów. Dzięki temu Ann Murkowski, dopisana przez wielu wyborców w 2010 roku, zdobyła mandat senatora stanu Alaska.
Bardziej wnikliwi znajdą w tej książce dokładne opisy różnych ordynacji wyborczych, wzory przeliczania głosów w poszczególnych systemach, dowiedzą się, jak sposób liczenia głosów może faworyzować lub dyskwalifikować konkretne partie i kandydatów. Dla znudzonych polityką autorzy „Każdy głos się liczy" mają informacje o tym, jak wybierani są prezesi Polskiego Związku Piłki Nożnej, jak liczone są punkty do rankingu FIFA i czym muszą się zasłużyć lekkoatleci w USA, a czym w Polsce, by zakwalifikować się na igrzyska olimpijskie. Przed niedzielnymi wyborami warto zaś zerknąć do rozdziału poświęconego wyłanianiu eurodeputowanych – aby zrozumieć ich mechanizm i dowiedzieć się, jakie przeliczniki decydują o tym, kto z list wyborczych w Polsce dostaje się do europarlamentu.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL