Tusk oszukuje rodziców i dzieci

aktualizacja: 15.05.2014, 19:48
Bartosz Marczuk
Bartosz Marczuk
Foto: Fotorzepa

Trudno zrozumieć, dlaczego rząd, który w cztery sejmowe dni ograbił Polaków ze 150 mld złotych ich oszczędności w OFE, nie może poradzić sobie od ponad pół roku z wprowadzeniem w życie taniego i prostego programu – Ogólnopolskiej Karty Dużych Rodzin.

Premier zapowiadał, że ruszy od marca, teraz okazuje się, że wystartuje być może w drugiej połowie roku. Nie można oprzeć się wrażeniu, że tak naprawdę w procesie uruchamiania Karty tkwi prawdziwe oblicze rządu Tuska. Rządu, którego niewiele interesują los rodzin i dzieci, nasza sytuacja demograficzna, ucieczka Polaków za granicę. Rządu, który ogłasza „Rok rodziny" tylko po to, by ładnie wyglądało to na papierze.
Karta nie rozwiąże oczywiście wszystkich problemów polskich rodzin, ale może się stać elementem sprzyjającej im polityki. Rządowi tym bardziej powinno na niej zależeć, że maksymalny jej koszt to około 150 mln złotych, a zyski z jej wprowadzenia mogą być niebagatelne. Jeśli do programu przystąpią samorządy i biznes ?– oferując na przykład zniżki na czesne w przedszkolach czy rabaty w hipermarketach – będzie to prawdziwa ulga dla osób wychowujących dzieci. Widzą to samorządy, które na własną rękę prowadzą już 200 takich programów.
Rodziny mające więcej potomstwa są przez polskie państwo traktowane po macoszemu. Oferuje się im standardowo właściwie tylko jałmużnę w postaci becikowego. Do niedawna nie miały nawet pierwszeństwa przy zapisach do przedszkola, nie mówiąc już ?o jakichkolwiek powszechnych świadczeniach na ich rzecz. Podobnie jest w systemie emerytalnym, który wręcz karze za posiadanie licznego potomstwa, choć tak naprawdę tylko wyłącznie od tego, ile mamy dzieci, zależy jego kondycja. W podatkach, na co wskazuje nawet prezydent Bronisław Komorowski, jest tak samo – 70 proc. rodzin mających troje lub więcej potomstwa nie korzysta z przysługujących im ulg ?w PIT.
Opieszałość rządu przy wprowadzaniu Karty daje do myślenia. Jeśli premierowi faktycznie by na niej zależało, byłaby już wydawana. Tak jednak po prostu nie jest. Bo liczą się fakty, a nie puste deklaracje.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE