Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sylwetki

Taras: Realny socjalizm nie trafił na śmietnik

materiały prasowe
Za największy swój sukces uważam przekonanie inwestorów w Warszawie ?i Londynie, że górnictwo ?jest interesem, który się opłaca i można na nim zarobić - mówi Mirosław Taras.
Rz: Kim był pan w czerwcu 1989 roku, gdzie pana zastały wybory? Mirosław Taras: Kierownikiem wydziału w œcianie G-1 na polu Bogdanka, górnikiem pracujšcym na dole. Mam wrażenie, że 4 czerwca 1989 funkcjonuje już w nas jako element œwiadomoœci zbiorowej i w moim przypadku ta data wyparła osobiste wspomnienie tamtego dnia. Poczuł pan, że kończy się epoka, że tzw. realnego socjalizmu już nie ma?
Ja do dzisiaj – niestety – czuję, że realny socjalizm nie odszedł na œmietnik historii. Tam gdzie dziœ mamy obszary biedy w Polsce, wcišż dominuje w ludziach myœlenie kategoriami realsocjalizmu; „należy mi się, mamy jednakowe brzuchy" itd. To można jakoœ usprawiedliwić poczuciem wykluczenia z efektów zmian, które się u nas dokonały. Nie mogę jednak zgodzić się na mentalnoœć homo sovieticus w realnej, współczesnej gospodarce i w podmiotach gospodarczych, które muszš stawiać czoła regułom wolnego rynku. Ale pamiętam entuzjazm i nadzieje, które wspólnie z górnikami wówczas przeżywaliœmy. Wszyscy liczyliœmy, że nareszcie zmierza-my do normalnoœci. Normalnej, godnej pracy i płacy.  To były nadzieje młodych, wykształconych i już trochę obytych ludzi, że nadchodzi czas, kiedy będziemy beneficjentami wolnego rynku, który się u nas pojawi. Ja, ponieważ miałem już doœwiadczenia pracy na Zachodzie, wiedziałem, że to dopiero poczštek długiego procesu, który do tej normalnoœci, rynku i dobrobytu będzie nas prowadził. Bałem się, że ten proces mogš zakłócić ekstremalne zachowania i wcišż obecna w Polsce militarna obecnoœć ZSRR. Potem jako pierwszy w kraju wprowadził pan kopalnię na giełdę. To pana największy sukces? Rzeczywiœcie miałem możliwoœć wprowadzenia na parkiet GPW pierwszej w Polsce kopalni węgla kamiennego – LW Bogdanka SA, a następnie prywatyzacji tej spółki poprzez giełdę. Ale to była wisienka na torcie, wieńczšca proces układania firmy i dostosowywania jej do oczekiwań i wymagań rynków kapitałowych. Za największy swój sukces uważam przekona-nie inwestorów w Warszawie i Londynie, że górnictwo w naszym kraju jest interesem, który się opłaca i można na nim zarobić. Nie chcieli wierzyć. Górnictwo widzieli poprzez dym palonych opon w stolicy i grad œrub lecšcy w okna podczas tzw. manifestacji. Cierpliwie przedstawiałem prezencje celów inwestycyjnych, na które potrzebujemy pieniędzy i efekty, jakie one przyniosš – podwojenie wydobycia, dwukrotny wzrost udziałów Bogdanki w rynku węgla energetycznego w Polsce oraz obniżka kosztów jednostkowych do konkurencyjnego poziomu. W 2009 roku nasze IPO zostało uznane za drugie co do wielkoœci na rynkach finansowych w Europie. Londyńskie City tak bardzo polubiło Bogdankę, że rok póŸniej chciało sfinansować próbę wrogiego przejęcia spółki przez czeski NWR. Udało mi się jš obronić. Jakie sš największe osišgnięcia Polski i polskiej gospodarki w 25-leciu? Jakie największe porażki? Członkostwo w Unii Europejskiej, a więc swobodny przepływ ludzi, myœli, idei, doœwiadczeń, dóbr oraz konkurencji na wolnym wspólnym rynku, co zmusza nas do zwiększenia efektywnoœci gospodarczej. Porażkš sš obszary biedy i wykluczenia społecznego oraz odczuwalne przez ludzi obawy degradacji społecznej zwišzanej z kryzysem gospodarczym w Europie, który wcišż trwa. Najbardziej dotkliwš porażkš jest to, że nie potrafiliœmy stworzyć systemu gwarancji wejœcia w życie zawodowe młodego pokolenia. To bomba zegarowa, która tyka – nie tylko w Polsce – coraz głoœniej. To dziœ największe wyzwanie dla naszego kraju? Moim zdaniem musimy natychmiast i gruntownie zmienić system edukacji. Ten, który mamy, powoduje, że młodzież kształcona w jego reżimach jest pozbawiona samodzielnoœci myœlenia, kreatywnego podejœcia do zagadnień, które przychodzi im rozwišzywać życiowo i zawodowo.  W efekcie jesteœmy jakoœciowo słabym społeczeństwem. Dlatego nie jesteœmy na razie w stanie sprostać wyzwaniom, przed którymi stoimy dzisiaj, i tym, które pojawiš się w cišgu kilkunastu czy 20 lat. A mam wrażenie, że będzie się działo... Jak pan ocenia nasze 25-lecie? Bardzo duży sukces. Te 25 lat otworzyło nam szerszy horyzont w patrzeniu w przyszłoœć. —rozmawiała Barbara Oksińska Mirosław Taras od lat zwišzany jest z górnictwem. W 1980 r. ukończył krakowskš Akademię Górniczo - Hutniczš i rozpoczšł pracę w lubelskiej kopalni Bogdanka. Piastował tam różne stanowiska, był m.in. rzecznikiem. W 2008 r. został prezesem tej jedynej nieœlšskiej kopalni węgla w Polsce. PóŸniej szefował Lubelskiemu Przedsiębiorstwu Energetyki Cieplnej. Od niedawna stoi na czele zarzšdu Kompanii Węglowej. Jego pasjš sš motocykle. Na zdjęciu sprzed 25 lat na tle katedry w Ulm (Niemcy).
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL