Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Warszawa

Odwołany wiceprezydent Warszawy zachowa stanowisko w miejskiej spółce

Urzšd Dzielnicy Bemowo
Fotorzepa, Mateusz Dšbrowski md Mateusz Dšbrowski
Hanna Gronkiewicz-Waltz przyjęła dziœ dymisję swojego zastępcy Jarosława Dšbrowskiego. Kandydat SLD w eurowyborach pyta, czy bohater "afery bemowskiej" stracił też funkcje w radach nadzorczych miejskich spółek. Ratusz odpowiada: "nie".
"Rz" dotarła do oficjalnego zapytania, jakie Gruchalski złożył na ręce prezydent Warszawy. W imieniu młodzieżówki SLD, której szefuje, działacz prosi o informacje, "czy w zwišzku z dymisjš Jarosława Dšbrowskiego z funkcji wiceprezydenta m.st. Warszawy został on również odwołany z rad nadzorczych spółek, w których zasiada". "Nasze pytanie dotyczy między innymi Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodocišgów i Kanalizacji w Warszawie" - precyzuje w piœmie członek zarzšdu krajowego SLD i dodaje, że z informacji jakie posiada kierowane przez niego stowarzyszenie wynika, że Dšbrowski zasiada jeszcze w kilku radach nadzorczych istotnych spółek miejskich. Gruchalski podkreœla też, że obywatele majš prawo do informacji w tym zakresie oraz że transparentnoœć działań i przestrzeganie prawa to podstawy działań administracji w społeczeństwie obywatelskim.
"Rz" zapytała o to rzecznika warszawskiego Ratusza Bartosza Milczarczyka. - Wydaje mi się, że pan prezydent jest tylko w jednej spółce, ale ręki sobie nie dam ucišć. Takie decyzje jednak nie zapadły. Ewentualnie będš podjęte po zakończeniu kontroli (w Urzędzie Dzielnicy Bemowo - red.) - mówi. Dopytywany, czy to oznacza, że zdymisjonowany wiceprezydent zachowa swoje stanowiska w radach nadzorczych, odpowiada twierdzšco. - Tak. Czekamy na wyniki kontroli. Wczeœniej żadnych innych decyzji podejmować nie będziemy - podkreœla Milarczyk. - Mamy niewštpliwie do czynienia ze swoistym "układem bemowskim". Artykuły, które się okazujš cały czas w mediach oraz same oœwiadczenie byłego wiceburmistrza Pawła Bujskiego, który na pewno miał wiedzę nt. różnych nieprawidłowoœci zachodzšcych w Urzędzie Dzielnicy, budzš u mnie wielki niesmak. Obywatele majš prawo wiedzieć jak wydawane sš publiczne pienišdze - komentuje "Rz" Gruchalski. - Już wiemy, że w Urzędzie dojdzie do kontroli Najwyższej Izby Kontroli. Ja czekam również na kontrolę Centralnego Biura Antykorupcyjnego, gdyż dochodzš do mnie słuchy, o haraczach, które miał przyjmować pan Jarosław Dšbrowski. Tak poważne zarzuty muszš zostać jak najprędzej sprawdzone. Jak widzimy wierzchołek góry lodowej został rozbity. Teraz pozostaje czekać na resztę - kończy działacz SLD.
ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL