Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Pozwolenie na budowę będzie konieczne, gdy tak ustali architekt

Fotorzepa, Robert Wójcik Robert Wójcik
Uproszczenie formalnoœci, nowe opłaty legalizacyjne i reformę nadzoru przewiduje projekt kodeksu budowlanego.
Rozpoczęcie budowy bywa dziœ nie lada wyzwaniem. ?Proces inwestycyjny regulujš dziesištki niespójnych aktów prawnych, wielokrotnie nowelizowanych. Inwestorzy z trudem przedzierajš się przez ich gšszcz. Może to zmienić kodeks urbanistyczno-budowlany. „Rz" dotarła do jego projektu.

Rozpoczęcie budowy

Dokument opracowała Komisja Kodyfikacyjna Prawa Budowlanego, działajšca przy Ministerstwie Rozwoju i Infrastruktury. Dziœ tylko budowę niewielkich obiektów, takich jak altana, można prowadzić na podstawie zgłoszenia. Zgodnie z projektem budowę będzie można rozpoczšć, uzyskujšc zgodę budowlanš w formie pozwolenia na budowę albo zgłoszenia. Wydawałby jš starosta lub prezydent miasta na prawach powiatu. Pozwolenie będzie niezbędne tylko tam, gdzie planowana inwestycja ma mieć wpływ na sšsiednie działki lub wymaga oceny oddziaływania na œrodowisko. Dla pozostałych wystarczy zgłoszenie. O tym zaœ zadecyduje architekt w projekcie budowlanym przygotowanym dla danej inwestycji. Urzędnik sprawdzi, czy zrobił to prawidłowo. Projekt przewiduje, że po pięciu latach nie będzie można podważać pozwolenia.
Inwestor tylko w wyjštkowych sytuacjach będzie się musiał starać o pozwolenie na użytkowanie. Chodzi np. o rozpoczęcie korzystania z budynku przed zakończeniem wszystkich robót. W pozostałych przypadkach wystarczy zwykłe zawiadomienie. Projekt likwiduje również powszechnie krytykowane warunki zabudowy. Teraz trzeba je uzyskać na terenach nieobjętych miejscowym planem.

Bez warunków i reklam

Według nowych zasad urzędnik, przyjmujšc wniosek o wydanie zgody budowlanej, będzie sam sprawdzał, czy działka jest uzbrojona, ma dostęp do drogi etc. Gminy będš mogły okreœlać w uchwałach zasady rozmieszczania reklam. Projekt zmienia procedurę legalizacji samowoli. Opłata będzie wynosić 30 proc. oszacowanej wartoœci nielegalnie postawionego obiektu. Teraz wylicza się jš na podstawie wzoru zawartego w prawie budowlanym. Legalizacja domu jednorodzinnego kosztuje 50 tys. zł. Komisja wraca do pomysłu zastšpienia nadzoru powiatowego okręgowym. Co ciekawe, inspektorzy majš chodzić po budowach w mundurach. W przyszłym tygodniu Komisja Kodyfikacyjna ma zakończyć prace nad projektem i przekazać go ministrowi rozwoju i infrastruktury, a ten zadecyduje o dalszych jego losach. Mec. Rafał Dębowski uważa, że uproszczenia sš pozorne. – Przecież starosta, sprawdzajšc architekta, będzie musiał przeanalizować, czy dobrze ustalił wpływ inwestycji na sšsiednie działki. Zwišzek Powiatów Polskich też jest krytyczny. – Projekt nie daje gwarancji zlikwidowania chaosu urbanistycznego. Na ostatecznš ocenę rozwišzań przyjdzie jednak czas po zakończeniu prac komisji – mówi Rudolf Borusiewicz, dyrektor biura ZPP. Etap legislacyjny: prace w Komisji Kodyfikacyjnej OPINIA DLA „RZ" Konrad ?Płochocki, dyrektor generalny ?Polskiego Zwišzku Firm ?Deweloperskich Mamy nadzieję, że kodeks budowlany zlikwiduje przynajmniej częœć barier inwestycyjnych. A tych jest naprawdę wiele. Obecnie czas oczekiwania na pozwolenie na budowę nie jest długi, ale czynnoœci poprzedzajšce złożenie wniosku cišgnš się miesišcami. Podobnie jest z warunkami zabudowy. Na nie czeka się już nie miesišcami, ?ale latami. Dlatego to uregulowania dotyczšce lokalizacji inwestycji sš dzisiaj największym problemem. Anachroniczne i niejasne sš także przepisy budowlano-techniczne. Pochodzš sprzed wielu lat i nie uwzględniajš postępu technicznego, jaki w tym czasie dokonał się ?w budownictwie. ? Mnożš zbędne koszty budowy, powodujš wiele niejasnoœci utrudniajšcych uzyskanie pozwolenia na budowę.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL