Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat

Gospodarki w kryzysie

Szczyt bez przełomu?

Anna Słojewska 28-06-2012, ostatnia aktualizacja 28-06-2012 01:08
Angela Merkel nie ustaje w ostrej krytyce pomysłu euroobligacji czyli wspólnej emisji długu
Angela Merkel nie ustaje w ostrej krytyce pomysłu euroobligacji czyli wspólnej emisji długu
źródło: AP

Unijny szczyt zajmie się przyszłością strefy euro. Ale rewolucja na razie pozostanie na papierze

– Największe wyzwanie teraz to zarządzanie oczekiwaniami rynków – mówi wysoki rangą dyplomata jednego z państw UE. Przed zaczynającym się dziś szczytem UE, jak przed zawodami sportowymi, graczom opłaca się podbijać stawki, żeby zwiększyć potencjalną wygraną. Dyplomaci w Brukseli studzą jednak oczekiwania. Projekt reformy UE, przygotowany przez przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya, to ogólna deklaracja, nad którą trzeba dalej popracować. Unijny szczyt nie przyjmie tego dokumentu ani go nie odrzuci. Powinien natomiast wskazać, nad którymi punktami warto dalej popracować. Wtedy do grudnia Van Rompuy przygotuje więcej konkretów.

W przeddzień rozpoczęcia szczytu nie było jednak widać pola do porozumienia. Gdy we Francji rządził Nicolas Sarkozy, zwykle kilka dni wcześniej znane było niemiecko-francuskie stanowisko, które wskazywało kierunek działań dla strefy euro. Tym razem przywódcy Francji i Niemiec publicznie wygłaszają całkiem przeciwstawne opinie. Ostatnia próba poprawy wizerunku tego duetu miała nastąpić wczoraj wieczorem w Pałacu Elizejskim, gdzie Francois Hollande i Angela Merkel zaplanowali wspólną kolację.

Sporne euroobligacje

Lista rozbieżności między Berlinem a Paryżem jest poważna. Francuski prezydent popierany przez premierów Hiszpanii i Włoch proponuje euroobligacje, czyli wspólne emisje długu. Angela Merkel nie ustaje w ostrej krytyce tego pomysłu. Na spotkaniu z pozostającymi z nią w koalicji liberałami kanclerz miała powiedzieć o uwspólnotowieniu długu strefy euro, że nie nastąpi to za jej życia.

– Niemcy nie są izolowane – zauważa unijny dyplomata. Tradycyjnie w strefie euro kibicują im państwa Północy, jak Holandia, Finlandia czy Austria.

Podobna linia podziału między Północą a Południem przebiega w dyskusji o bieżących problemach strefy euro, czyli jak uspokoić rynki i powstrzymać rosnącą rentowność obligacji hiszpańskich i włoskich. Mariano Rajoy powiedział, że z rentownością papierów hiszpańskich na poziomie blisko 7 proc. długo już nie da rady i chce pomocy Europejskiego Banku Centralnego. A Mario Monti apeluje o interwencję ze strony funduszu ratunkowego strefy euro EFSF i zapowiada, że będzie siedział w Brukseli do niedzieli, dopóki jego propozycja nie zostanie przyjęta. Na razie oba pomysły odrzucają Niemcy.

Niepewna unia bankowa

Wątpliwości budzi też proponowana unia bankowa. Niemcy chciałyby europejskiego nadzoru nad kluczowymi, ponadnarodowymi bankami, ale bez wspólnego systemu gwarantowania depozytów. Przynajmniej dopóty, dopóki kraje nie oddadzą części swojej suwerenności. Tak aby niemiecki podatnik, gwarantując depozyty w Hiszpanii, miał wpływ na politykę rządu w Madrycie.

Tymczasem projekt Van Rompuya mówi o europejskim nadzorze nad wszystkimi bankami i o gwarantowaniu depozytów. Teoretycznie ze składek banków, ale w ostateczności z Europejskiego Mechanizmu Stabilności, który jest finansowany przez podatników strefy euro. To jest nie do przyjęcia dla Niemców. Jak wylicza londyński think tank Open Europe, takie rozwiązanie wymagałoby znaczącego zwiększenia kapitałów ESM. Na razie ma on dysponować 500 mld euro.

...
Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Słojewska: Komisja bardziej jak rząd

Juncker chce dać więcej władzy politykom >>
common